2007-10-03, 16:23:44
Prezydentura albo POLiD. Wybor nalezy do Tuska.
Tagi: · Tusk· POPiS· POLiD
Prezydentura albo POLiD. Wybor nalezy do Tuska. Po ostatniej debacie K – K jedno stalo sie jasne. Donald Tusk stana przed koniecznoscia dokonania wyboru zycia. Wyboru dalszej sciezki swojej kariery politycznej, ktorej jedynym satysfakcjonujacym gozakonczeniem, jest urzad Prezydenta RP. Stanal wlasnie na rozstaju drog. Jedna wiedzie w kierunku oznaczonym POLiD a druga PiSPO. Pojscie pierwsza praktycznie grzebie jego szanse na zostanie kiedys prezydentem, druga otwiera mu te perspektywe za cene srednioterminowych ustepstw wobec braci Kaczynskich. Jest tylko jeden mozliwy scenariusz, wg ktorego ten dramatyczny wybor moglby zostac przesuniety w czasie. A mianowicie zdecydowane zwyciestwo PiSu w wyborach parlamentarnych, pozwalajace mu na samodzielne rzadzenie. Wybor nie jest latwy. Dwa lata zdala od zrodla posadek i synektur zwiazanych z rzadzeniem spowodowalo niezadowolenie, szemranie i proby buntu w szeregach partii. Staniecie na czele rzadu mocno podbudowaloby jego pozycje w samej PO, niestety cena jaka musialby Donald Tusk zaplacic za ten „uklad“ z LiDem, bylaby koniecznosc noszenia ze soba starego „bagazu“ Kwasniewskiego. Sam Kwasniewski ma zas na tyle rozwiniete polityczne ego, ze we wspolpracy bylby gorszy niz dziesieciu Leperow i Giertychow razem wzietych. Tak wiec ta sciezka, choc krotkoterminowo atrakcyjna jest zabojcza dla jego prezydenckich planow, poniewaz wspolpraca z komunistani splamilby sie do reszty. Drugie rozwiazanie to nowe otwarcie stosunkow z PiS i przesuniecie planow przydentury na koniec hipotetycznej, drugiej kadencji Lecha Kaczynskiego. Jaroslaw z Donaldem mogliby wtedy stworzyc strategiczny, dlugoterminowy duet obliczony na wspolne rzadzenie i dzielenie sie najwyzszymi posadami w panstwie. Taki scenariusz bylby jednak zabojczy dla politykow pokroju Kwasniewskiego, Rokity, Pawlaka, Lepera, Giertycha. Staliby sie wtedy oni prawdziwym politycznym planktonem bez znaczenia i pozycji. Mysle, ze Donald Tusk ma jednak wielu „oddanych przyjaciol i dobrych doradcow“, ktorzy skutecznie nakreca sprezyne jego wlasnych ambicji i nie pozwola mu na zrealizowanie obiecanego wyborcom dawno temu POPiSu.
19 X 2007
Zastraszeni wyborcy.
Tagi: · wybory · Nie lekajcie sie!
Cenzura, Urban, caly aparat propagandowy i represyjny PRL nie mogl dokonac przez cale dziesieciolecia tego, co przez ostatnie dwa lata wscieklej kampanii nienawisci przeciwko PiS i Kaczynskim udalo sie medialno – biznesowo – partyjnemu ukladowi. Udalo sie zastraszyc ludzi w takim stopniu, ze wielu boi sie otwarcie przyznac do tego, ze w nadchodzacych wyborach zaglosuje na PiS. Probke mielismy dwa lata temu, gdzie sadaze sromotnie przegraly z prawda objawiona przy urnach. Wtedy myslalem ze jest zle, ale dwa lata deptania i poniewierania moherow, obrzydzania, nasmiewania sie i obrzucania blotem zrobily swoje. Mam tego probke rozmawiajac z rodzina i znajomymi. Na pytanie o preferencje wyborcze odpowiadaja chorem "PeLo" i jednym tchem dodaja juz nie pytani, bo wiesz ci oropni Kaczynscy to .............................................................................. i z Polski zrobili.............................................................i ze tylko Don moze wybawic Polske i Polakow. Po dluzszej rozmowie, kiedy sa juz przkonani co do tego, ze ja nie mam zamiaru ich zwyzywac od ciemnej masy i moheru, zaczyna mowic prawde. A mianowicie ze zaglosuja na PiS, ale strach jest obecnie w wolnej Polsce przyznac sie do swoich sympatii bez narazenia sie na wulgarny atak sekciarzy, fanatycznych wyznawcow jedynie slusznej platformy Madrych i Nieprzekupnych cudotworcow.
Dwa lata temu wszystko bylo prostsze. Mowilo sie co innego a robilo co innego. Teraz obawiam sie ze zastraszeni ludzie dla swietego spokoju zaglosuja jednak na to cale pelo. Po co maja sluchac przez nastepne lata ze sa debilami niedoroslymi do swietojebliwej dupokracji, ze sa moherem, ktoremu przeszkadza jak inni w swietle prawa kradna i biora w lape. Lepiej juz miec spokoj lub wyjechac do Irlandii.
jak widac, wariant PO-PSL nie byl tu rozwazany.... Malo kto go przewidywał.
Komentarze
Pokaż komentarze