Owanuta Owanuta
288
BLOG

KLASYKA

Owanuta Owanuta Polityka Obserwuj notkę 2

 

 

Gaddafi, despota, autorytarny zamordysta, morderca własnych ludzi i sponsor teroryzmu, zaniepokojony sukcesami "arabskiej ulicy", postanowił wzmocnić swój chwiejący się (choćby tylko w wyobraźni paranoika) tron. 

Jak zabrał się do rzeczy ten miłośnik materiałów wybuchowych w małych walizeczkach? Co nowego zaproponował światu autor "zielonej książeczki"?

Nic, ale to absolutnie nic nowego. To co zaproponował to stary, ograny numer. Dlaczego ten geniusz świata islamu odgrzewa przedwczorajsze kotlety? To proste. To działa. Z reguły. Wciąż jest dostatecznie dużo na świecie idiotów, którym wystarczy krzyknąć "bij Żyda!", aby ci zapomnieli o swoim nieszczęściu, o opresji z rąk despoty i skierowali swoje czujne rewolucyjne oko na przyczynę wszelkiego zła na tym świecie - na Izrael.

Gaddafi, ten czempion praw ludzkich, demokracji i równouprawnienia dla kobiet, wezwał Palestyńczyków do rewolty. Do rewolty przeciw reżimowi Hamas-u?

No, co ty? To było by głupie. Palestyńczycy mają zbuntować się przeciw Izraelowi. A że w Gazie nie ma Izraela? Co z tego? Nie chodzi wszak o Palestyńczyków. Chodzi o ocalenie reżimu Gaddafiego. Jak to zrobić najlepiej? Cytując samego Mędrca Bliskiego Wschodu - "musimy stworzyć światu problem, to nie jest wezwanie do wojny, to jest wołanie o pokój"

Gaddafi wzywa Palestyńczyków, by wsiadali w różne łodzie i podążyli ku brzegom Gazy, aż "problem zostanie rozwiązany". Najśmieszniejsze jest to, że pewno i łodzi nie zabraknie i ochotników, zawsze przecież pełno chętnych do antysemickej rozróby.

Najprawdopodobniej, w taki to sposób Gaddafi i tron swój uratuje i zatrzyma wzbierającą falę populistycznych rewolt domgających się demokratyzacji despotycznych rządów w świecie islamu.

Owanuta
O mnie Owanuta

Nutnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka