19 obserwujących
410 notek
322k odsłony
  1931   0

Wśród Ślepców Jednooki Jest Królem

Bloger PAYSSAUVAGE, zżymając się na bliżej, poza mglistą aluzją do Czerskiej, nieokreśloną grupę Polaków, napisał że są w sprawie Jedwabnego ślepi na jedno oko.  
 
Po co ludziska pakują się w negowanie udziału Polaków w zbrodni ludobójstwa Żydów z miasteczka Jedwabne? Dlaczego wciąż ponawiają te wygibasy drobnego złodziejaszka złapanego na gorącym uczynku? Po co te obronne wygibasy na poziomie prowincjonalnego kauzyperdy? Dlaczego wciąż obrażają Boga, logikę, ośmieszają Polskę, ogłupiają społeczeństwo? Po co?
 
To postępowanie w oczywisty sposób szkodzi Polsce. Trzeba być idiotą by wierzyć, że wypieranie się oczywistych faktów, może przynieść skutek w postaci obrony dobrego imienia Polski, a jednak właśnie taką strategię coraz głośniej się nam proponuje. 
 
Dzisiejsi mieszkańcy Polski nie są winni zbrodniom popełnionym przez niektórych Polaków na obrzeżach Holocaustu. Skąd więc to zwieranie szeregów? Skąd ten wybór śmierci cywilnej na zbiorową skalę? Dlaczego oczywiste oczywistości wciąż nie są w polskim społeczeństwie rozpoznawane?
 
Toć to właśnie rzetelne rozliczenie się z winami przeszłości, świadczy dobrze o narodzie, o jego odwadze, o szlachetnym i silnym charakterze. Przecież to właśnie rezolutna refleksja nad przyczynami upadku, daje nadzieję na odzyskanie moralnego zdrowia, podkopanego tą potworną tragedią! A jednak proponuje się nam coś zupełnie odwrotnego, zachęca do wypierania się prawdy, relatywizowania winy. Odwraca się skalę wartości, stosuje podwójne standardy, używa fałszywych ciężarków na masową skalę. Proponuje się nam taką postawę, która gwarantuje niesławę, pogardę i w rezultacie wrogość rozciągniętą na wszystkich Polaków. Jak walczyć z tym pędem do samodestrukcji? Jak zapobiedz zniesławianiu Polski przez rzekomych obrońców jej dobrego imienia? W czyim interesie tak naprawdę trudzą się ci co krzyczą, że prawda o czasie pogardy nas oczernia? Robią to w interesie stosunkowo wąskiej grupy antysemitów. 
 
Bo uczciwie rozpoznać zjawisko współudziału Polaków w zbrodniach niemieckich popełnionych na Żydach w czasie Zagłady, oznacza również konieczność zmierzenia się ze wszystkimi przyczynami tego katastrofalnego załamania moralności publicznej w polskim społeczeństwie czasu okupacji. Zmierzyć się z nimi można tylko wtedy, jeśli zajmiemy się postawami antysemickimi Polaków, skalą tego zjawiska, jego korzeniami i konsekwencjami dla zdrowia moralnego naszego narodu. Zaś stawiając przed sądem antysemityzm naszych ojców i dziadów nie moglibyśmy powstrzymać się od osądzenia antysemityzmu współczesnego.
 
Tego antysemityzmu, który towarzyszy nam na codzień paskudząc mury polskich miast obelżywymi hasłami, który paskudzi nasze myślenie, odbiera zdolność do rozpoznania kto jest wrogiem Polski, a kto jest jej przyjazny. Tego rzekomo niewinnego, niezabójczego, swojskiego i jakby wręcz rubasznie przyjaznego Żydom, antysemityzmu współczesnej Polski. Tego antysemityzmu, którego podobno wcale nie ma. Interes wspwspółczesnego antysemity nie pozwala, skutecznie blokuje rozliczenie z antysemityzmem czasu wojny. Jego rozliczenie, uczciwe rozliczenie odebrałoby komfort i jakąkolwiek legitymację do publicznego działalnia antysemicie współczesnemu. Dlatego nie będzie rozliczenia z przeszłością, dopóki w polskiej przestrzeni publicznej swobodnie grasują antysemici. 
 
Dobrze, że mamy prawo pozwalają ścigać osoby używające określenia "polskie obozy zagłady". Mamy też prawo pozwalające ścigać osoby wzywające do mordowania Żydów. Możemy stosować skutecznie jedno z tych praw, a systematycznie lekceważyć wagę łamania drugiego? Tak będziemy realizować politykę obrony dobrego imienia Polski? Nic z tego w takim razie nie wyjdzie.
 
Komu będzie łatwiej bronić się przed fałszywymi zarzutami? Komuś prostolinijnemu, znanemu z prawdomówności, odwagi i odpowiedzialności, czy krętaczowi? Jak mamy wygrać ten bój o prawdę historyczną o czasach Zagłady, jeśli prowadzą nas weń generałowie nie brzydzący się manipulacją, półprawdą, insynuacją i przemilczeniem? Jak mamy z takimi generałami przekonać do siebie światową opinię publiczną? Przy pomocy pięści? 
Lubię to! Skomentuj171 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale