Za kilka dni na akademickich korytarzach rozbrzmi przysłowiowy pierwszy dzwonek – to znak, że trzeba wracać w uniwersyteckie ławy i przez kilka najbliższych miesięcy dzielnie przyswajać wiedzę.
Swoje słowa chciałabym skierować do nowych żaków – pomimo, że od moich pierwszych kroków, które postawiłam na Uniwersytecie minęły (o zgrozo!) trzy lata, pamiętam jaki stres i jakie podenerwowanie towarzyszyły mi podczas pierwszych dni na uczelni. Jak się później okazało, było to zupełnie niepotrzebne – ale to nie od dziś wiadomo, że strach ma wielkie oczy. Aby dodać Wam otuchy, przygotowałam 10 rad, które pomogą Wam przetrwać studia.
-
Głowa do góry, mimo, że studia trwają do czerwca, w międzyczasie czeka Cię dużo wolnego, który jak się postarasz będziesz mógł poświęcić na to, co Ci się żywnie podoba.
-
Z racji tego, że należę do NZS ciśnie mi się na usta nasz slogan – nie zmarnuj studiów. Nie siedź cały czas nad książkami albo nie baluj cały tydzień – oderwij się i wstąp do naszej organizacji. Oprócz możliwości współorganizacji ciekawych wydarzeń, oferujemy możliwość poznania mega pozytywnych i kreatywnych ludzi.
-
Wykładowcy, prowadzący to też ludzie. Mimo, że na pierwszy rzut oka wydają się nieludzcy, krwiożercy i bezlitośni, w głębi serca to mili ludzie z dobrymi intencjami. Jedna rada – postępuj fair w stosunku do nich, a tak samo potraktują i Ciebie.
-
Nie ulegaj stereotypom – USOSa da się poskromić.
-
Od czasu do czasu zadzwoń do rodziców – bez nich prawdopodobnie byś nie studiował.
-
Patriotycznym obowiązkiem każdego polskiego studenta jest przynajmniej raz w życiu wziąć udział w kampanii wrześniowej – jeśli podwinie Ci się noga, nie przejmuj się!
-
Nie kupuj nowych książek, zrób dobry uczynek i odkup je od starszych kolegów.
-
Studia to niestety ostatnia chwila, kiedy mamy czas wyłącznie dla siebie – nie wpadliśmy jeszcze w sidła krwiożerczej korporacji, nie mamy własnej rodziny, dlatego też to ostatni dzwonek, aby rozwinąć siebie, swoje zainteresowanie, swoje pasje.
-
Aby być później konkurencyjnym na rynku pracy, czerp okazje robiąc staże i praktyki.
-
A przede wszystkim nie poddawaj się. Każdy ma chwile zwątpienie, ale nie można od razu się poddawać. Nawet najtrudniejszy egzamin można zdać.
[autor: Aleksandra Woźniak]


Komentarze
Pokaż komentarze (2)