Nie będę recenzował całego filmu, bo film jest bardzo krótki i bardzo treściwy. W ciągu 24 minut dowiadujemy się o postępowej Szwecji sporo. Zdziwieni mogą być nawet Ci, którzy już od dłuższego czasu interesują się następstwami rozporkowej wolności.
W jednym z wywiadów, który przeczytałem pewien ksiądz powiedział: "okrucieństwo ludzi przewrotnych nie zna granic" i to doskonale widać w tym filmie po wypowiedzi luterańskiego pastora- geja, który proponuje aby ludzi przeciwnych legalizacji związków homoseksualnych i uważających homoseksualne zachowania za grzech, zamykać w obozach koncentracyjnych. Film został wyprodukowany w 2005 roku. Minęło 7 lat i tego typu rozwiązania szykuje się w Holandii, gdzie ludzie z gejowstrętem (znacznie lepsza nazwa niż homofobia, bo budowa tego słowa sugeruje, że oznacza ono lęk przed człowiekiem) chce się zamykać w barakowych gettach i resocjalizować. Pomysł resocjalizacji reżimowej pochodzi z komunistycznych Chin, a dziś przenosi się go na grunt europejski.
Po obejrzeniu filmów tego typu często nachodzą mnie myśli, że właśnie na naszym globie następuje zmierzch cywilizacji człowieka. Uważam jednak, że nie można nam się poddać. Pokazujmy ten film ludziom, o których myślimi, że są dobrzy ale błądzą. Jeżeli mają otwarte umysły, to zmienią swoje poglądy i nawet jeżeli nie będą powszechnie twardo bronić wartości cywilizacji łacińskiej, to przynajmniej nie będą przekazywać zepsucia swoim dzieciom.
www.obiektywnie.com.pl/artykuly/postep-po-szwedzku-film-obowiazkowy.html



Komentarze
Pokaż komentarze