Mignął mi dzisiaj, Jego Ekscelencja Pan Donald Tusk w programie porannym p.Katarzyny Kolendy-Zalewskiej w TVN.
Premier Donald Tusk z właściwą dla siebie charyzmą (indagowany przez p.Redaktor o zarzuty opozycji, że Rząd nic nie robi) stwierdził że gdyby odcedzić z rządu PiS zamieszanie wokół sprawy p.Kaczmarka, p.Kornatowskiego (niewątpliwie jako egzemplum układowych paroksyzmów p.Jarosława Kaczyńskiego) - to nic by z tego nie zostało.
Jest to, jak to mówią przykład oszczędnego gospodarowania prawdą, jak i typowa bzdura, sukcesywnie dystrybuowana w umysły młodego inteligentorium, pieczołowicie brojlerowanego przez TVN24 czy GW.(np p.Daukszewicz w programie "Rozmowy kontaktowe" stwierdził z troską niczym z "Żywotu Briana" - "Oni też nic przecież nie zrobili"...)
Jako że jest to powtarzam oszczędne gospodarowanie prawdą, wynikajacą z trendu socjologicznego, złej woli, niechęci docenienia konkurenta politycznego, poszukałem w internecie i oto zamieszczam Jego Ekscelencji Panu Donaldowi Tuskowi, skompensowany gospodarczy bilans 2 lat rządów PiS:
"Dokonania rządu PiS-u (koalicyjny był ale głównie to PiS):
1. wyższe progi podatkowe (przez lata nie zmieniane),
2. wyzsze koszty uzyskania przychodów (j.w.),
3. wyzsza kwota wolną od podatku,
4. dłuższe urlopy macierzyńskie (skracane przez lewicę).
5. zmniejszenie przestępczości korupcyjnej w różnych środowiskach zawodowych,
6. znacznie większą dbałość o polskie sprawy polityki zagranicznej (ta walka o polskie interesy zwana jest przez opozycję kłótliwością itp., poprzednicy tylko klepali się po ramionach z tymi z UE, którzy kopali nas w d... i załatwiali własne interesy),
7. liczne kobiety samotnie wychowujące dzieci skorzystają na przywróceniu Funduszu Alimentacyjnego, zlikwidowanego przez lewicę,
8. niższa składka rentowa pracownika,
9. becikowe,
10. obniżona taksa notarialna i niższe koszty adwokackie - wynik przełamywania zasad korporacji prawniczych,
11. bardzo tanie wykupy mieszkań lokatorskich,
12. możliwość realizowania "premii gwarancyjnej" z książeczki mieszkaniowej już po wykonaniu remontu.
13. duże podwyżki dla służby zdrowia (kolejne w następnym roku), podburzanej przez opozycję do strajków i szkodzenia chorym.
14. podwyżka płacy minimalnej o ok.200zł.
15. propozycja PiS podwyższenia kwoty odliczenia od podatku - na jedno dziecko, z 120,- do 572,54 zł - to było racjonalnie wyliczone a opozycja z PO na czele (niby tak dbaja o finanse?) wykonała dywersje finansową podwajając tę kwotę
16. Rekordowy wzrost nakładów na ochronę zdrowia – o 1/3 (dla PO Religa był dobry, jak poparł Tuska).
I to wszystko OPRÓCZ ganiania agentów i łapowników. "
Cytata - dla p.Premiera - przelicytujcie p.Kaczyńskiego! - dał 30% podwyżki lekarzom, Wy dajcie więcej! - krótka piłka!
Znam osoby które uważają braci Kaczyńskich za wybitnie nieudany eksperyment prawicowo-socjalny ale możliwośc wykupu mieszkania przyjęły pokornie i z dużym zadowoleniem.
Dzisiaj PO nie chce uwłaszczyć działkowców a propagatorów takiej idei karze wykluczeniem z klubu parlamentarnego.To dośc znamienny pocisk miłości.
Ewentualnie wszystko sprowadzane jest do poziomu becikowego.
Nagminną jednak kompozycją podsumowań rządu PiS jest apokaliptyczna wizja hasającej, bladym świtem po całym kraju konkwisty, romansujących na koszt państwa polskiego agentów w czarnych kominiarkach i pukających do drzwi, Bogu ducha winnych osób.
Pan Kutz kiedyś stwierdził że gdy wychodzi za drzwi po mleko to obawia się obłednych siepaczy zmierzających po p.Michnika.
Tak, tak własnie było rok temu.Erozja ziobryzacji następuje powoli - jeszcze dzisiaj pobrzmiewają lęki czy ten zły PiS się nie odrodzi w umysłach polaków.
Fascynujące w tym wszystkim jest to, że publicyści którzy jeszcze niedawno byli listkiem figowym poprzedniego systemu, wekiem socjalistycznej ideologii, ogacali intelektem reżim p.Kiszczaka, który internował kilka tysięcy osób jednej nocy, 13 grudnia 1981.Gdy w PRL uprowadzono gros księży (czy za te seanse nienawiści o których pisał pan pod pseudonimem Jan Rem) - nagle beneficjienci PRL tworzą wielki ruch obrony demokracji wobec totalitaryzmu kaczyzmu i p.Ziobry.
I dlatego własnie mają moralne prawo by dokonywać nagminnej ironicznej tytularności wobec prawicowych dziennikarzy - jako prorządowych, funkcyjnych, służbistow.
Pan Wojciech Mazowiecki (lubię tego pana słuchać - idealnie ogniskuje, ten własnie dość specyficzny tok rozumowania) niczym Gandalf grzmi retorycznie co jakiś czas w Super Stacji "Czemu PiS nie jest rozliczony?", "Czemu nie rozliczacie PiS?"
I ludzie to kupują.
Dzisiejsze, kciukowe inteligentorium , młodzi szwoleżerowie powstania anty-Kaczyńskiego, którzy mają idoli w rodzaju p.Wojewódzkiego, kiedy maczanie flagi w kupie jest tredny to ja się nie dziwię że p.Tusk chce umożliwić głosowanie przez internet.
ps.nie należe do templariatu PiS, to klasyczna wypadkowa braku wyboru czegoś autentyczniejszego



Komentarze
Pokaż komentarze (4)