Gdzie byłby dziś PiS , gdyby nie wypadek pod Smoleńskiem , czy na zawiasach historii , bo Lech Kaczyński przegrałby pewnie swoja druga turę prezydencką z kretesem , czy Jego brat wziąłby rozbrat z częścia swoich "kolegów " , słowo koledzy piszę w cudzysłowiu , bo J. Kaczyński nie ma kolegów , a jedynie retranslatorów nienawiści ,czemu dał dowód usuwając z partii kilkoro niewygodnych z nich , czy PiS przeszedłby w nie byt polityczny i nawet taki bloger jak Sakiewicz by temu stowarzyszeniu nie pomógł . Gdzie byłby dziś PiS .
A tak , katastrofa pod Smoleńskiem , stała się paliwem do dalszej działalności tego ugrupowania , które nie było w stanie zaoferować nic innego prócz nienawiści . To strasze , ale jakże polskie i prawdziwe , gdy do walki politycznej o władzę , politycy marnego formatu wykorzystują śmierć . Bo Kaczyński pokazał , że jest jednak politykiem marnego formatu , żerując na tragedii , wciąga do swoich podłych gierek politycznych rodziny tragicznie zmarłych ,próbuje demolować ład społeczny , wysuwa grożby pod adresem majacych inne zdanie niż On , a do tego ta budząca niesmak pijarowska walka o finansowe zadośćuczynienie , niewiedzieć czemu takie wysoki , choć nikt z rodzin poszkodowanych do biednych nie należy , to wszystko tak tragikomiczne w swoim wyrazie ,niemal na granicy szaleństwa narodowego , powoduje , że ludzie już maja tego wszystkiego serdecznie dość . Na sam sygnał , że będzie znowu o Smoleńsku , przeskakują na inny kanał w TV czy radiu , sprawa ta tak spowszechniała , że stała się monotonnie nudna i na nic zdają się być takie kuplety jak wypowiedzi posłów PiS , które nic nie wnoszą , a tylko budzą jeszcze wiekszą niechęć i politowanie . Dziś PiS staje sie grabarzem własnej tożsamości , przestaje być opozycją konstruktywną wobec PO , a staje sie partią jednej sprawy.
Tak , jeszcze kilka miesięcy temu katastrofa pod Smoleńskiem była tragedią narodową , to zrozumiałe , ale teraz gdy stała się orężem w walce , stała się prywatną sprawą prezesa Kaczynskiego i tylko małej części rodzin , a tak naprawdę , to schodzi na dalszy plan , bo dziś są już sprawy ważniejsze , Polska nie katastrofą smoleńską już stoi , życie toczy się dalej , każdy ma swoje problemy ,a katastrofa smoleńska przestała już budzić emocje , temat powoli się wyczerpuje i na nic zdadzą sie być pochody z pochodniami czy rejtanowskie rozdzeranie szat , czas goi rany i tylko PiSu żal , a za tym wszystkim stoi pytanie , co będzie z PiS po całej sprawie i jak długo politycy PiS będą jeszcze próbowali żerować na tym dramacie i co będzie z partią jak wypali się paliwo smoleńskie .


Komentarze
Pokaż komentarze (12)