„W odpowiedzi na kolejne pytania, eksperci komisji mówią, że lotnisko w Smoleńsku było lotniskiem nieczynnym, ale Rosjanie obiecywali, że na czas przylotu Tu-154 będzie ono przygotowane”
Mogę się mylić, jeśli tak, niech mnie ktoś sprostuje. Jeśli to lotnisko było nieczynne i generalnie nie nadawało się do użytku, to czemu niedługo wcześniej, na tym lotnisku lądował Premier Putin? To nie było złamanie jakiegoś prawa po stronie rosyjskiej? Wszak pozwolili własnemu Premierowi lądować w takich warunkach? Coś kiepska wymówka z tym lotniskiem…



Komentarze
Pokaż komentarze (6)