9 obserwujących
212 notek
141k odsłon
240 odsłon

Pani minister sypie...

Wykop Skomentuj4

„w latach 2010-2015 trwał demontaż systemu podatkowego” tak zeznawała podczas przesłuchania przed komisją ds. vat pani wiceminister Chojna –Duch.

Co powiedziała, już wiemy, ale równie ciekawym zdaje się być dlaczego to powiedziała!

Mamy do czynienia z wiceministrem finansów w kilku rządach- Pawlaka, Oleksego, Tuska, członkiem RPP, profesor na wydziale prawa UW. Wraz z mężem- Jacek Duch, w 2009 znaleźli się w „grupie inicjatywnej” (co za nazwiska!), która na Łąkach Oborskich, w Konstancinie postanowiła wybudować pole golfowe.

Wraz z mężem, należą do jądra konstancińskiego towarzystwa, tej generacji bezpośrednich beneficjentów okrągłego stołu, z początkami karier w PRL lat 80-tych. milionerzy, kolekcjonerzy członkostw w radach nadzorczych.

Generalnie oboje, to ludzie z zamkniętego kręgu animatorów i właścicieli III RP. Elita pieniądza.

Zawsze po właściwej stronie, z eleganckiego towarzystwa podwarszawskich rezydencji. Jak mawiał, o swoich klientach Madoff „tenisowa kultura, z nawykiem życia na świeżym powietrzu”.

Tacy ludzie nikomu nie muszą schodzić z drogi, ich świat jest uporządkowany, są sobie równymi, każdy zna tam reguły, i swoje miejsce, a zasada naczelna to: im o nas ciszej , tym lepiej. Ich najwięksi wrogowie, to świat zewnętrzny, jawność, wiedza o istnieniu tego towarzystwa, opinia publiczna.

To są eleganccy, i delikatni ludzie, poruszają się w swoim towarzystwie. Na zewnątrz działają poprzez pełnomocników, ich interesy to spółki (gąszcz spółek) z kilkoma literami w nazwach, w których nikt nie jest zatrudniony. Jakieś zamorskie portfolio, fundusze poprzeplatane komandytami, obsługiwane przez kancelarie adwokackie (kilka kancelarii).

Właśnie ta „ekstraklasa”, konglomerat- ludzie z końca PRL, mniej niż 10-ciu warszawskich adwokatów (załatwią wszystko), z sądami, walterami i michnikami w odwodzie „wystrugała” sobie, na wyłączność takiego Tuska, i jemu podobnych.

Ale, nawet oni, od pewnego czasu nie czują się dobrze. Uosobieniem ich złego samopoczucia, a nawet koszmarem jest PIS u władzy, a największym wrogiem Kaczyński.

Mając świadomość tego, co w/w całkiem nie rozumiem dlaczego pani Chojna-Duch zdecydowała się na takie zachowanie przed komisją.

Taka osoba, przychodzi na komisję, i tak sobie mówi?

Dla jasności. Wszelkie przebłyski postawy propaństwowej, refleksję, wyrzuty sumienia czy inne pozytywne odruchy traktuję jako niemożliwe.

Moim zdaniem może chodzić tu o jakieś spore pęknięcie, w ramach dotychczasowego porządku, albo postanowiono „upuścić trochę pary”, kogoś rzucić na pisowski żer..

Niewykluczonym jest też wycofanie się pani wiceminister z zeznań, jako pochopnych, nie mających odniesienia do realiów, luźnych prywatnych przemyśleń, czy wręcz składanych pod wpływem silnych środków psychotropowych…


Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka