ez. ez.
4229
BLOG

Głodówka Prezydenta

ez. ez. Polityka Obserwuj notkę 127

Najmocniejszym akcentem kampanii Andrzeja Dudy może okazać się publikacja wywiadu z Bronisławem Komorowskim. Z przecieków jakie od kilku dni ukazują się w mediach, wyłania się z niego obraz człowieka niepoważnego, który swoją działaność opozycyjną traktuje jak zwykłe figle. 

W książce „Zwykły polski los”, jak podaje portal niezalezna.pl, Komorowski opowiada o tym, jak razem z Piotrem Naimskim i Antonim Macierewiczem umówili się na głodówkę po aresztowaniu. Obecny prezydent trafił do celi z człowiekiem, który akurat dostał paczkę z żywnością na zbliżające się Święta więc Komorowski postanowił skorzystać z okazji i najeść się na zapas. Ostatecznie głodówka Komorowskiego sprowadziła się do odmówienia śniadania, bo po nim został wypuszczony. Macierewicz i Naimski prowadzili głodówkę od początku swojej odsiadki, w związku z czym po ponownym spotkaniu całej trójki, naszego rubasznego Prezydenta zaskoczył widok zmęczonych i wyglądających ogólnie niezdrowo kolegów. „I dopiero wtedy się zorientowałem, że oni głodowali od pierwszego dnia. Z głodówki nie wypada żartować, ale do dziś nie wiem, czy mam ją zaliczoną, czy nie”– puentuje tą historię Komorowski.

Taką oto mamy Głowę Państwa, która bez wahania gra swoją kartą opozycyjną i pozuje na kombatanta walki z komunizmem. Jeśli cała działalność Komorowskiego w opozycji tak wyglądała, to mamy do czynienia ze zwykłym zgrywusem i mitomanem. Podczas gdy ludzie zaangażowani w walkę z systemem ponosili realne szkody, tracili zdrowie, pracę a nierzadko też życie, Komorowski robił sobie jaja z głodówki, kręcąc pewnie przy tym wąsem zadowolony z tego jaki to kapitalny fortel udało mu się przeprowadzić. Ograł wszystkich: komuchów, bo nie zjadł jajecznicy i tych ciężkich frajerów, którzy potraktowali sprawę na serio.

Czy tak samo obecny Prezydent wspiera Ukrainę? Mówi, że jest w stałym kontakcie z Petro Poroszenką ale jakie skutki te rozmowy przynoszą? Na razie jedynym realnym efektem zaangażowania się Komorowskiego w sprawę wojny na Ukrainie są idiotyczne wpisy na twitterze o „poparciu w zakresie wsparcia” i o sensie wysyłania sił rozjemczych w czasie wojny. Oczywiście polityki nie prowadzi się w serwisach skocznościowych jednak oprócz tych nielogicznych kuriozów, nie mamy żadnych informacji o konkretnych działaniach dotyczących sprzedaży broni, czy wysłania na Ukrainę naszych żołnierzy. Nic. Tylko gadanie a właściwie bajdurzenie.

Tak samo jak z tą głodówką. Jak mógłby wyglądać wpis Komorowskiego dotyczący tej sprawy? Może tak: „Człowiek głoduje wydajnej, gdy jest najedzony, hohoho”.

ez.
O mnie ez.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (127)

Inne tematy w dziale Polityka