Ojciec 1500+
Ojcowie, nie drażnijcie dzieci, ale wychowujcie je stosując dyscyplinę i nauczając je tego, co się podoba Panu. Ef 6.4
15 obserwujących
47 notek
114k odsłon
  5809   8

"Der Sturmer" i "Sok z buraka" - już nie będziesz mógł powiedzieć "nie wiedziałem"

Tak samo jak nie było kwestią przypadku to, że pierwsi czytelnicy "Soku z buraka" jeszcze przed utworzeniem tej strony gromadzili się w facebookowej społeczności "Zrobimy wszystko aby nie dopuścić PiS do władzy". Propaganda wyznaczyła im wroga oraz totalna linię walki z nim jeszcze zanim ta strona powstała. Parafrazując komunistyczną etorykę "Sok z buraka" jest tylko "jednym z narzędzi prawdy etapu". 

Tu się konczą zasoby z źródeł dostępnych bezpłatnie. Sięgnąłem więc dalej. Udało mi się znaleźć w sieci jeden artykuł: "Szmatławiec wszech czasów"**** autorstwa Andrzeja Osęki na strnie Gazety Wyborczej (niestety płatny... straszne, że musiałem dla nauki wysłać 1 PLN na konto tego szmatławca) poświęcony (pozornie) w całości czasopismu "Der Sturmer". I tam znalazłem kilka kolejnych, ciekawych wątków. 

6. Dehumanizacja. Podobnie jak w Wikipedii i innych dostępnych bezpłatnie materiałach pojawiają się w tym artykule motywy karykatur, Żyda - kapitalisty, Żyda - komunisty oraz licznych wątków seksualnych. Jednak wątek karykatur i seksualny zostały w artykule opisane dokładniej. W wątku karykatur pojawia się nowy podwątek - odczłowieczania. Żydzi nie tylko byli pokazywani w postaci karykaturalnej, zniekształconej, brzydkiej, strasznej, ale także jako szczury, pająki, żmije i inne zwierzęta z symbolem Gwiazdy Dawida.

7. "Zartuwanie niemieckiej krwi" W wątku obsesji seksualno-pornograficznych Streichera dominował motyw w którym aryjskie kobiety są przedstawiane jako zdrowe i czyste do momentu gdy nie dobierze się do nich czychający na ich cnotę lubieżny Żyd, co powodowało dożywotnie skażenie jej aryjskiej krwi bliżej nieopisaną chorobą przenoszoną rzekomo nawet na dzieci spłodzone później w związku z aryjczykiem (w skrócie: wszystkie dzieci niemieckich kobiet spłodzone nawet przez niemieckich ojców już po odbyciu przez Niemkę stosunku z Żydem były zdaniem Streichera "żydowskimi bękartami" noszącymi cechy żydowstwa i w ten sposób zatruwającymi niemieckie społeczeństwo i pasożytującymi na nim).

A jak jest dziś? Jeśli zsumujemy te dwa wątki, to otrzymujemy słynne słowa: "Dla dobra Polski i jej obywateli, dla naszego miejsca w Europie, musimy wygrać te wybory. Zmobilizować wszystkie pozytywne siły i strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa PiS–owską szarańczę"***** które mówił w trakcie regionalnej konwencji samorządowej Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu lider Grzegorz Schetyna. Wobec tak oczywistego nawiązania do najbardziej obrzydliwych elementów antysemickiej propagandy III Rzeszy wypowiedź ta ściągnęła liczne głosy krytyki (zwłaszcza ze strony lewicy). Dlatego motyw ten (podobnie jak motyw "bydła") w oficjalnych wystąpieniach nie wracał. W tym kontekscie przypomnę newspółmiernie większe gromy, jakie spadały na Jarosława Kaczyńskiego gdy ostrzegł, że fali migracji z Afryki może towarzyszyć przywleczenie chorób tropikalnych (jak widać był jednak niepoprawnym optymistą - zamiast afrykańskich chorób takich jak Malaria i Ebola wystarczył koronawirus z Chin aby medycznie i gosporarczo posłać Europę na deski). Grzegorz Schetyna nigdy za słowa o "zdrowym drzewie" i "pisowskiej szarańczy" z własnej woli nie przeprosił, a z obowiązku przeproszenia zwolnił go "niezawisły" sąd.******

I tu mamy arcyciekawy jest wątek sądów. Z artykułu jednoznacznie wynika, że jak długo opcja Streichera nie zdobyła władzy, tak długo za swoje artykuły regularnie przegrywał on pozwy o naruszenie dóbr osobistych (niektóre źródła podają, że większość pozwów dotyczyła burmistrza Hermanna Luppego - niemieckiego Żyda którego Streicher jako rdany w swoich przemówieniach bezpardonowo atakował zyskując poklask antysemickiej gawiedzi). W momencie gdy hitlerowcy zdobyli władzę pozwy się skonczyły. A jak jest u nas? Niby rządzi PiS, który niby terroryzuje i zniewala sądownictwo, ale osobom pomówionym przez "Sok z Buraka" (np.: publicystce Małgorzcie Terlikowskiej oraz posłance Prawa i Sprawiedliwości Małgorzacie Wasermann oskarżonym przez portal o dokonanie aborcji) wyegzekwować wyrok o naruszenie dóbr jest szalenie trudno, bo Kozak - Zagozda za radą Romana Giertycha złamał prawo i wprowadził organy ścigania w błąd podając jako autorów strony redaktorów Wolnego Radia Opornik, które ma siedzibę w Londynie. Dodatkowo w sprawach tak oczywistych jak w przypadku słów Grzegorza Schetyny padaja tak kuriozalne wyroki jak przytoczony powyżej. W takiej sytuacji ten sam poseł Borys może spokojnie zachwalać "Sok z buraka" jednocześnie bezczelnie stwierdzając, że jeśli na tej stronie znalazły się oczywiste kłamstwa, to pomówione kobiety mają prawo udać się w tej sprawie do sądu, bo przecież im wyższa instancja tym większe prawdopodobieństwo natrafienia na "sędziego wolności" czyli osobnika jawnie łamiącego zasadę niezawisłości i popierającego opozycję, a nawet jak się nie uda, to sprawa odwlecze się na tak długo, że ludzie o procesie zapomną, ale pomówienia pozostaną w ich skojarzeniach.

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura