Ojciec 1500+
Ojcowie, nie drażnijcie dzieci, ale wychowujcie je stosując dyscyplinę i nauczając je tego, co się podoba Panu. Ef 6.4
19 obserwujących
106 notek
200k odsłon
  2036   7

Kto dla żołnierza jest Bogiem i dlaczego z US ARMY w Polsce czuję się bezpieczniej

Nieco ponad miesiąc temu pojechaliśmy na "majówkę" do miasta, którego nazwy nie mogę zdradzić. W trakcie niedzielnej Mszy Świętej (w pięknym kościele, którego nazwy nie mogę podać) Żona jak zwykle wyciągnęła mnie z Dzieciakami do pierwszej ławki (z jednej strony to dobrze, bo jak widzą jakąś "akcję" wokół Ołtarza, to zachowują się trochę spokojniej, ale z drugiej źle, bo i tak się wiercą przeszkadzając innym i wprawiając nas w zakłopotanie). Jednak dzięki temu mogłem zobaczyć z bliska coś z pozoru nieistotnego, ale w rzeczywistości mającego kluczowe znaczenie. Grupka Żołnierzy przystępowała do Komunii Świętej. Była to bardzo ciekawa grupka - o bardzo różnych rysach twarzy i kolorach skóry, ale w jednakowych mundurach - US Army. Ponieważ w tamtej świątyni Komunię przyjmowało się klękając na stopniu przed ołtarzem, więc owi Żołnierze także z pokorą klęknęli na obydwa kolana. Znak Krzyża czyniony przez nich po przyjęciu Ciała Chrystusa wykonywali powoli, pełnym ruchem (nie szybko, niedbale lub ukradkiem, jak się niektórym Polakom zdarza... niektórym? mnie także - moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina) co prawdopodobnie pokazywało ich głęboką pobożność. 

I co na to powiedziałby płk. Adam Mazguła? Wielokrotnie na swoim blogu wmawiał, ze "żołnierzowi Wojska Polskiego nie wolno przed nikim klęknąć - chyba, ze przed swoim dowódcą" i twierdził, że "wiara jest prywatną sprawą żołnierza" więc "jeśli idziesz do kościoła, to zdejmij mundur", zaś klękanie oficerów uczestniczących oficjalnie w uroczystościach kościelnych jest "obrazą polskiego munduru". A tu jakoś mundur nie ucierpiał. Moc no podkreślę to mundur US ARMY, armii Stanów Zjednoczonych, najpotężniejszej armii świata! Cóż, płk. Mazguła wypisywał i wypowiadał wiele bzdur np. że Stan Wojenny był "kulturalnym wydarzeniem" w którym "w większości przypadków dochowywano standardów" - w przeciwieństwie do tego, co jego zdaniem robi obecna władza. Mówi co myśli, a myśli tak, bo jest starym, komunistycznym "trepem", którego od początku szkolenia uczono POGARDY - dla narodu, demokracji, religii, wiary... nawet do ludzkiego życia. Jego zadanie nie miało polegać na służbie narodowi i obronie obywateli ale na zniewalaniu narodu i łamaniu obywateli. Tuż przed 24 lutego br. (data rosyjskiej inwazji na Ukrainę) opublikował na kilku profilach i forach ckliwy tekścik o tym jaki to straszny jest patriotyzm (rozumiany przez niego jako nacjonalizm lub szowinizm i stawiany na równi z faszyzmem), jak to ofiary tych "patriotów" cierpiały w "nazistowskich" obozach zagłady. Kilka dni później Putin zaatakował Ukrainę pod pretekstem... walki z owym "nacjonalizmem". Przypadek? Przecież Mazguła ślubował sojusz ze Związkiem Radzieckim, choć w swoich odezwach wzywających oficerów i żołnierzy do obalenia demokratycznie wybranego rządu kłamliwie powoływał się na współczesną rotę przysięgi. 

A co na to powie "dziennikarka" TVN Justyna Dobrosz-Oracz? Zadała ona Posłance Solidarnej Polski Marii Kurowskiej pytanie czy zamierza ona jechać z relikwiami  św. Andrzeja Boboli (jeden z dwóch patronów Polski oraz patron diecezji warmińskiej i warszawskiej) na granicę ukraińsko-polską. Pytanie to było wyjątkowo bezczelne i miało jeden cel - ośmieszenie posłanki obozu rządzącego i jej religijności. Wynikało z faktu, że Maria Kurowska w czasie maksymalnego napięcia na białorusko-polskiej granicy podjęła szereg aktywności związanych z kultem świętego i jego relikwii. Przypomnę, że Art. 53 Konstytucji RP gwarantuje każdemu obywatelowi WOLNOŚĆ RELIGIJNĄ. Przypomnę także, że operacja "śluza" to nie była zabawa - to był szturm celowo sprowadzonych imigrantów na białorusko-polską granicę... przypomnę, że w pewnym momencie odbywały się tam regularne BITWY pomiędzy instruowanymi lub nawet zmuszanymi do określonych działań przez ludzi Putina i Łukaszenki imigrantami, a polską Strażą Graniczną, Policją i Wojskiem... a politycy opozycji i funkcjonariusze "wolnych" mediów wówczas słowem i czynem stanęli po stronie Putina i Łukaszenki atakując polski rząd i służby za obronę polskich granic. Było to także przygotowanie gruntu pod zbrojną inwazję na Ukrainę - obalony lub przynajmniej mocno osłabiony rząd RP wskutek tej operacji miał być niedolny do tego, czego dokonał - uczynienia z Polski hubu zaopatrzeniowego dla walczącej Ukrainy. Posłanka Maria Kurowska bardzo mądrze wybrnęła z zasadzki odpowiadając: "Ukraina to jest państwo, które ma swojego patrona św. Michała Archanioła, do którego się modli i myślę, że to głównie Ukraińcy muszą tutaj modlić się i też przez interwencje Boga utrzymać swoją wolność i niepodległość". Ale ani ROZSĄDNA WYPOWIEDŹ posłanki ani udowodniona IGNORANCJA funkcjonariuszki TVN-u nie miały żadnego znaczenia - posłanka była PUBLICZNE WYŚMIEWANA - także tu - na Salonie24. Skandaliczny materiał został wrzucony na "top" strony głównej z komentarzem raczej atakującym rozsądną posłankę niż napastliwą "dziennikarkę". Co pan na to, panie Jastrzębowski!? Co wy na to, szydercy komentujący ten "artykuł"? 

Lubię to! Skomentuj51 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo