Z perspektywy "DOCENTA" ...
Komu obecną utopię rotszyldowskich marksistów? Pasożytujących już nie na proletariacie, ale na "nowoczesnych und postępowych" - "uwolnionych" od gotówki i prawa własności oraz "wyzwolonych" z "pęt" moralności i tradycji oraz z troski o rodzinę i duszę???
19 obserwujących
18 notek
19k odsłon
273 odsłony

Samozwańczy „obrońcy uciskanych” w końcu wysadzą nam Europę w powietrze?

Wykop Skomentuj3

Widziałem pozornie humanitarny, współczujący, demaskatorski i postępowy tekst, gdzie autor – w kontekście nakazu noszenia maseczek antywirusowych - oburza się na coraz powszechniejszą europejską praktykę wymagającą od kobiet muzułmanek odsłaniania twarzy w przestrzeni publicznej i zakazującej noszenia nikabu  - stroju zasłaniającego całą twarz i głowę (oprócz oczu).

No, jak tak można – przecież „wszystkie religie i kultury są sobie równie i nikogo nie można dyskryminować”…!!!

- = > Zachód Europy kobietom zakazuje i nakazuje zakrywanie twarzy

Autorowi to przydałoby się poszerzenie swoich horyzontów "w temacie" - bo, jak mawiają ludzie mądrzy - umysł nie może być aż tak otwarty, by aż mózg wypadał...

Kraje muzułmańskie, mające trochę więcej bolesnych doświadczeń z islamizmem - też zakazują kobietom zasłaniania twarzy oraz noszenia strojów spowijających całe ciało - ze względów bezpieczeństwa, ma się rozumieć i żadna tradycja nie ma tu nic do gadania.

Wersety Koranu czy zalecenia sunny i proroka Mahometa odnoszące się do kobiet mówią, że ubranie nie powinno podkreślać sylwetki, odsłaniać ciała i zbyt mocno do niego przylegać. – To są trzy określone kryteria. Przy czym ubranie muzułmanki wcale nie zakrywa ani rąk, ani twarzy! (…)

„Tylko żony proroka Mahometa były zobowiązane do zasłaniania twarzy. Ale jest to szczególny przypadek i jedyny wyjątek sprzed 1400 lat. (…)

Na uniwersytecie w Kairze zabroniono wszystkim kobietom wykładającym na uczelni zasłaniania twarzy.”


- = > Uczony islamski: muzułmanki wcale nie muszą zasłaniać twarzy

- = >  Dlaczego Maroko zakazuje zakrywania twarzy?  - POLECAM. Tekst ze stycznia 2017.

"Wsród krajów muzułmańskich, zakaz noszenia burek funkcjonuje w Nigrze,  Kamerunie, Czadzie i Republice Konga. Zakaz ten wynika z obaw związanych z działaniem na tych terenach ugrupowania Boko Haram."


A naśmiszniejsze jest to, że gdy Maroko podjęło tę decyzję, to od razu znalazły się "nowoczesne und postępowe" (uhm... czyli sorosowsko/rotszyldowskie) organizacje zachodnie potępiające ten zakaz.

A przecież trudno o piękniejszy przykład i dowód ich jątrzącej, destrukcyjnej i pozornie bezmyślnej działalności, prowadzonej od lat pod płaszczykiem "ochrony praw" - w tym przypadku – kobiet muzułmanek.

"Przeciwko nowej tej decyzji wypowiedział się Observatoire National du Développement Humain stwierdzając, że zakaz narusza prawa kobiet w wyrażaniu siebie i noszeniu tego, co chcą.

Dodatkowo orzekł, że zakaz jest nielegalny, ponieważ łamie konwencje międzynarodowe podpisane przez Maroko oraz nie bazuje na żadnym tekście prawnym."


Widać, jak na dłoni, wypaczony, talmudyczny sposób rozumowania tych samozwańczych "obrońców", co to ze zdrowym rozsądkiem rozwód kolektywnie wzięli jakieś dziesięć generacji temu, gdy Rotszyldowie zaczęli finansować wojny i rewolucje mające nas doprowadzić do ich utopijnego "Nowego Wspaniałego Świata"... „raju na ziemi”  - bez własności, bez wolności i bez przyszłości.

Bo to, co Rotszyldowie obstalowali, to opłacani przez nich marksiści – i ci klasyczni, i ci kulturowi – nam dostarczyli… w postaci idei wywracających nasz świat do góry nogami i permanentnie utrzymujących go w tym stanie.

I stąd – po marksistowskim „marszu przez instytucje” świata zachodniego - wzięło się dziś tak wielu "nowoczesnych und postępowych",  co to naszym kosztem przybyszom z Afryki i Bliskiego Wschodu nieba by przychylili...

„Zwyczaj noszenia przez muzułmanki zasłaniającego całą twarz i głowę (oprócz oczu) nikabu w połączeniu z długą szatą zwaną w Azji Południowej burką został wprowadzony na Zachód jako rzekomy obowiązek religijny i tako taki jest forsowany przez ideologicznych islamistów. (…)

„Według najbardziej rozpowszechnionej szkoły islamskiego prawa – Hanafi – wręcz zakazuje zasłaniania twarzy, gdyż nie służy to potrzebom kobiety podczas normalnych kontaktów z mężczyznami, np. w handlu. W tradycyjnym islamie to mężczyzn obowiązuje skromne zachowanie tak by kobiety nie musiały zniekształcać swoich figur i podporządkowywać się maskując swoje ciała. (…)

Miliony muzułmanek na świecie nie noszą tak zwanych islamskich ubrań, ale zachowały zgodne z lokalnymi tradycjami stroje, które nie wypaczają ani ich kształtów, ani osobowości. Wiele przyjęło modę obowiązującą na Zachodzie i na Dalekim Wschodzie. W zachodnio- arabskim regionie Hejaz, gdzie znajdują się Mekka i Medyna dawniej kobiety nie zasłaniały twarzy i coraz częściej sprzeciwiają się narzucaniu im tej praktyki.

Radykałowie promujący nikab udają, że zasłaniając twarz kobieta staje się „lepszą muzułmanką”. Kraje zachodnie rozwinęły zasadę „rozsądnego dostosowania” się do przekonań i praktyk religijnych. Jednak zaakceptowanie nikabu na Zachodzie byłoby przykładem „nierozsądnego dostosowania się” do nich.”

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale