z odmętów szaleństwa :-)
Kwestionowanie uczciwości wyborów to odmęty szaleństwa. /Bronisław Komorowski/
99 obserwujących
507 notek
1084k odsłony
4213 odsłon

Chaos

Wykop Skomentuj149

Według zapewnień polityków Zjednoczonej Prawicy i dyżurnych piewców sukcesów koalicji rządzącej, rekonstrukcja rządu - zwłaszcza wejście do rządu Jarosława Kaczyńskiego - uczynić miało ten rząd sprawnym, silnym i gotowym na wszelkie wezwania.


Pilnie obserwuję sytuację w Polsce i w kilka tygodni po tej dziwnej rekonstrukcji ciśnie nie na usta słowo: sprawdzam. Nie jest to żadna złośliwość, jest to naturalny rezultat sekwencji wydarzeń, które stawiają Polskę jeżeli nie ( jeszcze) formalnie w stanie wyjątkowym, to realnie nikt co do tego stanu nie może mieć wątpliwości. Dzisiejsza Polska to słabe państwo, w który władzę przejął Chaos. Już wcześniej ten niekonstytucyjny stwór przejął całkowitą kontrolę na służbą zdrowia, która z powodu rządowej strategii walki z COVID 19 straciła większość atrybutów przypisanych publicznej ochronie zdrowia. Wiem co piszę, bo ważna dla mojego zdrowia operacja odłożona jest na "po covidzie", a pierwszy w tej kolejce nie jestem. Ale OK, cieszę się, że żyję i man się dobrze. Chaos do spółki z Covidem zawładnął też społeczeństwem, które w jednej części koronawirusa traktuje ze śmiertelną - dosłownie -  powagą,  w drugiej jest "covidosceptyczne" i wszelkie restrykcje narzucone przez rząd traktuje jak ograniczenie, lub wręcz zabranie wolności. Abstrahując od problemu, która cześć społeczeństwa ma rację, nie sposób uciec od spostrzeżenia, że rząd zarówno w walce z pandemią jak i w komunikacji między zaleceniami a społeczeństwem, stracił inicjatywę i kontrolę.


Ale żeby rządowi było trudniej i jeszcze bardziej pod górkę, wciąż gdzieś w powietrzu wisi miecz "piątki dla zwierząt" i konia z rzędem temu, kto wie na kogo spadnie. Na razie ugodził Jana Krzysztofa Ardanowskiego, ale dzielny były minister rolnictwa nie padł i mając za sobą niemałą część rolników i przytomnych kolegów z PiS, którym marsz pod górkę z prezesem nie bardzo się uśmiecha, nawet wbrew swojej woli może sporo namieszać. W każdym razie wygląda na to, że PiS, co dziwić nie może, przyjął znaną sobie strategię, że sprawy nierozwiązywalne rozwiązują się same. A jak się rozwiązują jakościowo i wizerunkowo, to już sprawa drugorzędna.


Identyczna strategia dominuje także teraz, w chwili, kiedy państwo dosłownie trzeszczy w ścisku Chaosu, który na ulicach polskich miast urządza żałosny, ale groźny spektakl wprost uderzający w fundamenty prawa, polskich tradycji chrześcijańskich i współistnienia społecznego ludzi o różnych poglądach i wiary. Nawet w czasach najbardziej koszmarnego komunizmu, ba , nawet podczas okupacji hitlerowskiej kościół, nabożeństwo i wierni jako całość tworzyli zazwyczaj enklawę wolną od zawieruchy za murami świątyni. Dziś byle lewacki terrorysta wchodzi do świątyni ( w grupie, bo pojedynczo to tchórze) i gwałci sacrum nabożeństwa i Kościoła. Dziś bezkarnie można blokować miasta,  rzucać kamieniami w Policję i bezcześcić pomniki. Media społecznościowe przypominają Dziki Zachód bez szeryfów, gdzie bez przeszkód podaje się wrażliwe dane ludzi, którzy lewackim terrorystom "podpadli", a byle prokurator do Świąt nie byłby w stanie spisać wszystkich, którzy popełniają szereg przestępstw jasno i wyraźnie opisanych w Kodeksie Karnym. Policja, zamiast wzorem francuskich kolegów po fachu zaprowadzić porządek zagwarantowany prawem,  powinna założyć habity Benedyktynów, bo z cierpliwością tych zakonników znoszą zniewagi i fizyczną agresję terrorystów, których - żeby było śmieszniej - chronią. Zamiast ludzi atakowanych na ulicy lub w uczestniczących w nabożeństwie.


Ale co tam prawo: upadek norm obyczajowych, moralnych i tych po prostu ludzkich jest porażający. Jeżeli Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, posłanka Lewicy zaangażowana w akcje protestacyjne publicznie powiada, że cyt: "Rewizyty w kościołach wynikają z faktu, że Kościół katolicki przez lata wchodził do domu kobietom i zaglądał pod kołdrę. Kościół na własne życzenie zaangażował się w walkę polityczną i teraz musi liczyć się z odpowiedzią", to stawiam pytanie: dlaczego pozwolono na "wyhodowanie" tak szkodliwej persony? Jeżeli Kamil Durczok,, który prawie publicznie chciał "wejść" w znaną dziennikarkę od tyłu, pijany spowodował wypadek i ma zarzuty kryminalne dotyczące fałszowania dokumentów finansowych, staje się jedną z twarzy ulicznych zadym, to ja się ponownie pytam: kto na to pozwala? I dlaczego pozwala, bo nie uwierzę, że władza posiadajaca narzędzia do zapewnienia minimum elementarnego porządku nie umie sobie z czymś takim poradzić. Nie da się tego wszystkiego wytłumaczyć ofensywą lewactwa wspieranego przez oszalałą opozycję i jeszcze bardziej oszalałe media - razem wspierane przez róźne agentury wpływu. Jeżeli co bardziej rozsądni analitycy już 2017 roku wskazywali, że próba obalenie "pisowskiej władzy" zorientuje się na wojnę ideologiczną ( o czym także  sam pisałem - wielokrotnie), to stawiam pytanie: co PiS zrobił, żeby na tą wojnę się przygotować? Nie licząc tępej propagandy Kurskiego nie zrobił nic!

Wykop Skomentuj149
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka