W okopie rozsądku
Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz. /Gandhi Mahatma/
131 obserwujących
576 notek
1297k odsłon
  5049   0

Co to jest Wielki Reset?

Żeby nie zanudzać wstępem, od razu odpowiem: w największym skrócie jest to pojęcie określające jak elity zamierzają wykorzystać pandemię do wprowadzenia nowego światowego porządku. Termin "światowy” traktujemy nieco na wyrost, bo objąć on ma głównie otumanione ludy należące do zachodniego kręgu cywilizacyjnego, czyli również Polskę, chociaż nie wiadomo, czy dotyczy to także terenów na wschód od Wisły - jak wiadomo zamieszkałych przez bogobojnych i wszetecznych pisiorów.  Czyli co? Tak, nie mylicie się - jest to kolejna Teoria Spiskowa. Tu jednak pojawia się pewien kłopot. A właściwie dwa. Pierwszy dotyczy samego pojęcia "teorii spiskowej". To trochę tak,  jak z właścicielami jamników, które uwielbiają spać w łóżkach swoich panów i pańć. I prawie wszystkie, legalnie lub mniej legalnie, tak robią. Połowa właścicieli jamników przyzna się do dzielenie łoża z pupilami - druga połowa zaprzeczy. Podobnie jest z teoriami spiskowymi. Zatem trzeba sobie jasno powiedzieć, że w teorie spiskowe wierzą wszyscy, niektórzy tylko się do tego nie przyznają, bo chcą uchodzić za jasno oświeconych ludzi postępu. Linia podziałów dotyczy źródła teorii. Jeśli pochodzi ona od osób, z którymi politycznie się zgadzamy, z miejsc, które uznajemy za źródła prawdy objawionej – np. jakaś gazeta, serwis sieciowy albo stacja telewizyjna, wtedy teoria spiskowa staje się racjonalnym tłumaczeniem zjawisk, czy zdarzeń, które nam się nie podobają i teorią spiskową być przestaje. Jeśli coś głosi nasz polityczny oponent, to są to brednie maniaka, płaskoziemca lub wręcz idioty, którego należałoby zamknąć w pomieszczeniu bez klamek. Wniosek zaś jest taki, że świat nieuchronnie zmierza w takim kierunku ( co już się zadziało), że teraz tylko nieliczni głoszą prawdę, a pozostali kłamią i co najwyżej przedstawiają chore teorie spiskowe i dla dobra świata należałoby im tego zabronić. Mówiąc wprost chodzi o to, żeby kłamać mogli tylko niektórzy. Na razie kłamać mogą jeszcze wszyscy, zatem  - jak to mawiał  pewien baca -  dyć i ja sobie poużywam.


Drugi kłopot to mnóstwo dokumentów, deklaracji i wypowiedzi odwołujących się do Wielkiego Resetu. Od kilku dni zająłem się tematem dogłębnie i "studiuję"  całą masę informacji - głównie angielsko języcznych . Proszę wierzyć mi na słowo: jest tego tyle, że, gdybym zajął się omawianiem tych najważniejszych, to salonowego internetu nie wystarczy.  Wnioski są zatem dwa: pierwszy, że sprawa jest poważna i leży na zupełnie innym biegunie niż słynny czip Gatesa,  drugi, że tematowi poświęcę pewnie kilka najbliższych notek.  Na dziś zasygnalizuję tylko najważniejsze założenia Wielkiego Resetu i to tylko w wymiarze gospodarczym, bo "nowa organizacja" społeczeństw w sensie politycznym czy wręcz ustrojowym to osobny temat. 


Na razie twarzą przedsięwzięcia jest Klaus Schwab, prezes Światowego Forum Ekonomicznego.  W swym artykule pt. "Now is the time for a great reset”, pisze o konieczności "(…) reorganizacji wszystkich aspektów naszych społeczeństw i gospodarek, od edukacji po umowy społeczne i warunki pracy. Uczestniczyć w tym musi każdy kraj, od Stanów Zjednoczonych po Chiny. Przekształcona musi zostać każda branża, od wydobycia i przetwórstwa ropy i gazu po przemysł technologiczny. Krótko mówiąc, potrzebny jest nam wielki reset kapitalizmu". Sporo informacji na ten temat znajduje się na oficjalnej stronie The World Economic Forum (WEF), łącznie z propagandowym filmikiem w temacie.


Magazyn "Time” poświecił tematowi specjalny numer, w którym można wyczytać rozważania Schwaba o resecie, stwierdzające, że pandemia ma swoje dobre strony. Np. zmniejszyła się emisja gazów w związku z ograniczeniem podróży. W swych artykułach i książce "COVID-19 Wielki Reset” pisze on wprost o potrzebie skonstruowania/wymyślenia kapitalizmu na nowo. Miałby on nieść ze sobą sprawiedliwość społeczną ( skąd my to znamy?) i sprawiedliwość klimatyczną. Ta ostania sprowadza się do ścisłego kontrolowania produkcji energii i narzucenie takiego stylu życia, który (wedle tych wymyślających kapitalizm na nowo), miałby ocalić planetę przed zagładą klimatyczną. Samo pojęcie "Kapitalizm wymyślony na nowo" jest klasycznym oksymoronem, sprzecznością samą w sobie, bo przecież nie da się zaplanować tysięcy dobrowolnych decyzji wolnych ludzi, którzy się na kapitalistyczny rynek składają. Ale według twórców tej idei - nic to nie szkodzi i nikogo nie obchodzi. Ten nowy kapitalizm wymyślać będą nie farmerzy, właściciele małych drukarni, firmy remontowej, sklepu, restauracji czy pralni z maglem. Tu nie chodzi o ludzi, którzy każdego dnia wstają i ciężko pracują w miejscu, które sami stworzyli i które rozwijają. Ten nowy kapitalizm wymyśliło w Davos Światowe Forum Ekonomiczne, - chociaż rzecz jasna - nie tylko  Schwab to firmuje. 

Lubię to! Skomentuj65 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości