W okopie rozsądku
Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz. /Gandhi Mahatma/
143 obserwujących
623 notki
1420k odsłon
  926   11

Szczepionkowcu, pobudka!

Przez ostatnie dwa lata świat jest poddawany nieustannej propagandzie:  "Zachowaj ostrożność!” "Noś maskę!” "Pamiętaj, aby zachować odstęp!” "Zostań w domu, aby uratować babcię!". "Zaszczep się już dziś!” "Szczepionki Covid są bezpieczne i skuteczne… BEZPIECZNE I SKUTECZNE." Media społecznościowe w szczególności – które, jak na ironię, miały być sposobnością dla przeciętnego człowieka do swobodnego wyrażania swoich poglądów – stały się więzieniem faktów, gdzie tylko jedna wersja wydarzeń jest podtrzymywana, a inne są automatycznie odrzucane jako "teorie spiskowe” "fejk-njusy” i "dezinformacje”, które "mogą spowodować poważne szkody”.Liczy się tylko jedna narracja, którą bez specjalnych sporów  można nazwać narracją strachu.


Czytam właśnie dominujące dziś wieści o nowym wariancie koronawirusa pochodzącego z Południowej Afryki. Wariant jest bardzo groźny i może być odporny na szczepionki - alarmują eksperci. No właśnie - słowo "eksperci" ma w kontekście koronawirusa dość dużo konotacji i to raczej z gatunku szyderczych. A sam wariant patogenu? Tyle ich już było, że na nikim - poza może fanatycznymi "covidianami" - wrażenia nie robi. Ale to fakt - przynajmniej dla mnie - świadczący, że system wpadł w błędne koło, że sytuacja w którą wprowadzili ludzi decydenci, wymyka się spod kontroli i propagandę strachu za wszelką cenę trzeba podtrzymać. System wie, że jest źle, dotychczasowa narracja zaczyna się walić i próbuje wyprzedzać fakty, zapobiegając "przestawieniu wajchy".


Kiedy chyba już rok temu pisałem na Salonie cykl notek o "Wielkim Resecie" i "Agendzie 2030, 99 procent czytających uznało te notki za nieszkodliwą fantastykę z pogranicza płaskoziemstwa i teorii spiskowych. Dziś mam słodko-gorzką satysfakcję, bo prawie wszystko, o czym ostrzegałem w zeszłym roku, albo już się spełniło, albo jest w trakcie urzeczywistniania, albo okazuje się zaledwie cząstką większej rzeczywistości, o której nie miałem wtedy bladego pojęcia. A nie wiedziałem wtedy o tym, że wszystkie drogi nie prowadzą wcale do Schwaba i jego WEF, ale że prowadzą do Vanguard, która kontroluje całą sferę mediów głównego nurtu, Big Tech i Big Pharmę (zwłaszcza firmy produkujące szczepionki). Kto ma otwarty umysł i nieco samozaparcia, żeby "pogrzebać" w sieci i poczytać wolną, światową prasę czy portale, łatwo zauważy, że wszystkie znaczące jednostki tych branż są własnością dwóch wielkich grup inwestycyjnych: Vanguard i BlackRock. Dla przykładu, oto niektóre z najważniejszych elementów portfela inwestycyjnego Vanguard: 12 miliardów dolarów w Pfizer, 38 miliardów dolarów w Johnson & Johnson i 4,7 miliarda dolarów w Modernie. Wystarczy proste skojarzenie: trzy filary, czyli media, Big Tech ( smartfonowa rzeczywistość płatności, newsów, i algorytmów) i Big Pharma  z preparatami mRNA tworzy, a  właściwie już stworzyła "Nowy, Wspaniały Świat". Czekamy na Somę...


Spójrzmy na fakty, które się dzieją. W dalekiej Australii mamy urzeczywistnienie "Nowego, Wspaniałego Świata" - jak z powieści Huxleya. Napiszmy to szczerze i otwarcie: Australia jest już tyranią, łącznie z obozami koncentracyjnymi dla opornych, czyli niezaszczepionych lub sprzeciwiających się segregacji sanitarnej, lub drakońskim obostrzeniom. Ale to daleko, nas nie dotyczy, prawda? No to Europa. Paszporty Szczepionkowe (Green Pass) panują już w całej Europie. Dziesiątki tysięcy pracowników opieki zostało zwolnionych za odmowę przyjęcia niebezpiecznego eksperymentalnego produktu, który nie zapobiega ani infekcji, ani transmisji, pozostawiając w ten sposób osoby starsze z domów opieki w rozpaczliwej sytuacji. Austria zmierza ku odnowieniu  pojęcia Untermenschen (podczłowieka) po raz pierwszy od czasu małego wąsatego dyktatora. Wszędzie trwa nagonka na "antyszczepionkowców", w czym zaczynają brylować dziennikarze ( u nas choćby Piasecki). Dzieci szprycowane są produktem, który nie przedstawia dla nich żadnych korzyści zdrowotnych i stwarza ogromne ryzyko. Ogłasza się wszem o wobec, że ci, którzy przyjęli eksperymentalny zastrzyk mRNA, aby uzyskać "normalność", będą musieli wziąć następny lub ich status będzie dokładnie taki sam jak tych, których absurdalnie wyśmiewa się jako "antyszczepionkowców”.


Czy to nadal są teorie spiskowe? Czy teorią spiskową jest to, że zmusza się wszystkich ( bądź wywiera presję moralnym szantażem) do szczepienia i  brania niekończących się dawek przypominających dla wirusa o śmiertelności cirka 0,02 procent? ( dane zes trony WHO, opracowanie Johna Ioannidisa). Teorią spiskową jest to, że brutalnie atakuje się Wojciecha Cejrowskiego, który odważył się napisać: "Nieszczepionym dzieciom nie wolno się uczyć w szkole. Nieszczepionym medykom nie wolno pracować. Nieszczepiony żołnierz nie może służyć ojczyźnie. Nieszczepiony student i nauczyciel nie wejdzie do szkoły i na uczelnie. Nieszczepiony pacjent nie otrzyma pomocy. [...] Nieszczepiony pracownik zostanie wyrzutkiem bez środków do życia, medyk straci pracę, a firmę z "nieszczepami" wykończą obostrzenia. Certyfikat z potwierdzeniem "czystości sanitarnej", niczym rasowej, ma być przepustką do normalnego życia. Jak daleko jesteście zdolni się posunąć? Panie Posłanki! Panowie Posłowie! "Auschwitz nie spadło z nieba!"


Dokładnie tak Panie Wojciechu - Aschwitz nie spadło z nieba. I dlaczego nikt nie wyjaśnia niebywałej plagi zgonów "nagle"? Plaga, która już w tysiącach zabrała "nagle" ludzi młodych, zdrowych, na nic nie chorujących. Nie ma dnia, w którym "nagle" nie dopadało jakiegoś sportowca, w samych piłkarzy jest już około 180. To też teoria spiskowa? Nie, bo na dziś każdy z nas — czy to zaszczepiony, czy niezaszczepiony — jest postrzegany przez decydentów jako Untermensch, chyba że zgodzimy się na doszczepianie tym ich indukującym patogeny produktem mRNA, przeciw wirusowi o 0,02 współczynniku śmiertelności -  regularnie, być może nawet przez resztę naszego życia. Tak czy inaczej jest to niewolnictwo. Czas się obudzić... albo czekać na Somę, wszak "Soma ukoi gniew, pogodzi z wrogami, doda cierpliwości i wytrwałości. Dawniej można to było osiągnąć tylko wielkim wysiłkiem po latach trudnych ćwiczeń woli. Dziś połyka się dwie lub trzy półgramowe tabletki i załatwione. Dziś każdy obdarzony jest cnotami. Co najmniej połowę swej moralności nosi w fiolce. Chrześcijaństwo bez łez, oto czym jest soma."


Propaganda, szczepionka, niewolnictwo, Soma... zdrowy rozsądek, wnioski, naturalna odporność, wolność...   wybór jest Twój, szczepionkowcu. Pobudka!




Lubię to! Skomentuj54 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości