Widzę, słyszę, myślę...
Mieszkam w Poznaniu. Jestem Polakiem.
154 obserwujących
688 notek
1556k odsłon
  774   8

Elojowie i Morlokowie, czyli who is who

„Wehikuł czasu” to powieść science fiction Herberta Wellsa (1895). Anonimowy naukowiec, zwany Podróżnikiem w Czasie, testuje wehikuł, przenosząc się do roku 802701. Tam spotyka Elojów – rasę żyjącą w małych grupach i żywiącą się owocami. (...) gdy zapada zmierzch, bohater zostaje otoczony przez Morloków. Są to bezwłosi albinosi przypominający małpy. Zamieszkują podziemia świata Elojów. Po zmroku wyłażą na powierzchnię. De facto podporządkowali sobie naziemną rasę głupkowatych Elojów, traktując ich jak bydło hodowlane.

Ze  stron internetowych GUS oraz oficjalnych wyliczeń rządowych można wyczytać, że w Polsce od stycznia 2020 do marca 2022 roku zmarło około 1 milion 123 tys. ludzi, a urodziło się w tym samym czasie niespełna 640 tysięcy. Wśród tego ponad miliona zmarłych, jest ponad 200 tysięcy ofiar nadmiarowych zgonów spowodowanych zamknięciem przed Polakami służby zdrowia w czasie trwania dziwnej pandemii. Takiej hekatomby oszalałej śmierci, nie było nawet w ciągu żadnego roku, spośród sześciu lat trwania drugiej wojny światowej, wśród których rok 1945 uznano za najbardziej tragiczny pod tym względem, jako zamknięty łączną liczbą ponad 450 tysięcy zmarłych Polaków - zazwyczaj pomordowanych i poległych w walkach z hitlerowskimi Niemcami i ich kolaborantami.


Ostatnie lata rządów PiS, to - abstrahując od przyczyn -  hekatomba śmierci na narodzie polskim, nawet w porównaniu ze wszystkimi latami drugiej wojny światowej. Gdy dodamy do tego wszystkiego ponad 8 milionów Polaków, wypędzonych z Ojczyzny za chlebem przez wszystkie rządy "przedpisowskie", to mamy dokładnie realizację tych samych celów, które postawiła sobie  III Rzesza, wyrażone przez Hansa Franka: "Otrzymałem polecenie bezwzględnego złupienia zdobytych ziem wschodnich; mam doprowadzić do ich całkowitej gospodarczej, społecznej, kulturalnej i politycznej dewastacji. (...)  Kraj ten powołany jest do spełniania roli rezerwuaru robotników na wielką skalę. Mamy tu jedynie gigantyczny obóz pracy, w którym wszystko, co oznacza siłę i samodzielność, jest w rękach Niemców. Polakom należy umożliwić kształcenie się jedynie w tym zakresie, aby uświadomili sobie, że jako naród nie mają żadnych perspektyw"


Po dokładnym przyjrzeniu się tym wszystkim faktom, otrzymamy obraz nieprawdopodobnej tragedii, zgotowanej i wydanej nam po 1989 roku powolnrj, totalnej wojny hybrydowej do całkowitego, fizycznego wyniszczenia nas Polaków - po to, żeby kto inny zajął naszą Ojczyznę i przejął dorobek wypracowany rękami wielu pokoleń. Coraz większy zamordyzm, zniewolenie i cenzura prewencyjna, jaką zaprowadził obecnie PiS, nie ma sobie podobnych w żadnym okresie całej historii Polski. ABW zablokowała praktycznie wszystkie, wolnościowe portale internetowe, które nie poddały się rządowemu zmuszaniu ich do udziału w propagowaniu zakłamanej  narracji i propagandy, dotyczącej zarówno plandemii Covid-19 oraz aktualnej reżimowej polityki kłamstw w odniesieniu do sytuacji na Ukrainie. Propaganda medialna natomiast, wykorzystująca bez skrupułów środki perswazji psychologicznej, stworzyła całe armie kapusiów i tropicieli "ruskich onuc", którzy gorliwie dbają o medialną politpoprawność.  A wszystko to dzieje się pomimo konstytucyjnego zakazu stosowania cenzury prewencyjnej w jakiejkolwiek formie i sytuacji.


Stare przysłowie mówi, że jak Pan Bóg chce człowieka ukarać, to mu rozum odbiera. Dziś większość naszych rodaków sama Boga o odebranie rozumu prosi - zarówno przez obnoszenie się    własną głupotę jak i akceptację dla kłamstwa, któremu oddali się w niewolę cały sercem i duszą. Przez całkowicie bezrozumne i bezrefleksyjne przyjmowanie ukraińskich uchodźców, nawet nie widzą, że systematycznie stają się obywatelami drugiej kategorii we własnym kraju. Ze zgrozą czytam o licznych przypadkach odsyłania Polaków z przysłowiowym kwitkiem od medycznych przychodni i oddziałów specjalistycznych, ponieważ pierwszeństwo mają Ukraińcy. Rząd polski bowiem, umożliwił Ukraińcom dostęp do usług medycznych w Polsce poza wszelką kolejnością w trybie natychmiastowym, podczas kiedy Polacy muszą czekać na wizytę u specjalistów od kilku miesięcy do dwóch lat -  nawet gdy odczekali taki termin co do minuty, mogą znów czekać na kolejny termin, bo zjawił się potrzebujący pomocy Ukrainiec.



Ukrainoza zastąpiła z powodzeniem covidianizm i Polacy, podżegani przez rządowe tuby propagandy, oddają Ukraińcom wszystko zupełnie bezrefleksyjnie i bez żadnego sprzeciwu, pozwalając się sprowadzić do roli  Elojów z "Wehikułu czasu" na własnej ziemi. Kiedy słyszę i czytam to, co głoszą przywódcy naszego państwa, to zastanawiam się, czy na pewno żyję w tym samym kraju co w roku 2015, kiedy z pełnym przekonaniem oddałem swój głos na Prawo i Sprawiedliwość. Dziś z ówczesnych pryncypiów partii Jarosława Kaczyńskiego nie tylko nie zostało już nic, ale pisowskich baronów wypada wręcz zapytać  w czyim imieniu i za czyją zgodą czy namową działają wbrew polskim interesom, polskiej suwerenności i polskiej racji stanu. Jeszcze niedawno ten sam rząd opowiadał wszystkim bzdury, że nie jest w stanie sprowadzić kilkuset tysięcy Polaków, potomków Kresowian z czasów drugiej wojny światowej, zesłanych na daleki wschód Rosji i Kazachstanu. Dziś ten sam rząd prowadzi de facto szeroką akcję przesiedleńczą milionów obywateli Ukrainy, nie licząc się  żadnymi kosztami - ani finansowymi, ani gospodarczymi, ani społecznymi. Jeszcze niedawno rząd PiS wyśmiewał księżycowe wymysły opozycji, słusznie pytając o źródła finansowania niedorzecznych pomysłów, chełpiąc się jednocześnie racjonalną i pragmatyczną polityką finansową - dziś lekką ręką wydaje takie pieniądze, że należałoby podejrzewać, iż Morawiecki trzyma w zanadrzu odkryte gdzieś w Polsce bogate pokłady diamentów.

Lubię to! Skomentuj44 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale