kemir kemir
180
BLOG

Pobudka, już po debacie!

kemir kemir Polityka Obserwuj notkę 9

No to podebatowaliśmy - jedni w studiu tv, inni tu i tam. Przyznam szczerze, że irytuje mnie "rozkminianie" na wszelkie możliwe elementy wczorajszego wieczoru wyborczego, bo to już historia - zwłaszcza w kontekscie bieżących wydarzeń. 

A te podążają w tempie lawinowym i - niestety - pod dyktando Bronisława Komorowskiego. 
Z niepokojem obserwuję zdecydowaną ofensywę medialną urzędującego prezydenta i jakąś niezrozumiałą dla mnie stagnację sztabu Andrzeja Dudy. Tak, jak przez całą kampanię inicjatywę zdecydowanie posiadał Duda, tak teraz inicjatywę przejął Komorowski i to niestety za wyraźnie rzuca się w oczy. Mam wrażenie, że sztab Dudy albo spi, albo nie ma pomysłu, jak i czym dalej grać. 

Andrzej Duda od tygodnia jeżdzi po Polsce, spotyka się z entuzjastycznie nastawionymi wobec Niego wyborcami - fajnie. Tylko że od tygodnia Duda powtarza w kółko takie samo przemówienie - daję słowo, że sam już znam je prawie na pamięć. Dzisiaj w Koszalinie dokładnie taka sama, powtarzana jak z taśmy scena: tłum ludzi, Duda i takie same słowa jak tydzień temu gdzieś tam. Ani jednego słowa odniesienia do wczorajszej debaty.


Komorowski natomiast odwrotnie. Od rana w serwisach informacyjnych go pełno - w każdym portalu, w kazdym telewizyjnym kanale info - strach lodówkę otworzyć. I wszędzie jedzie po Dudzie jak po przysłowiowej łysej kobyle. Można się oburzać i zżymać na bezczelne manipulacje i kłamstwa Komorowskiego, ale na nic nasze i moje oburzenie, bo ta wredna akcja obliczona jest na ponowne odmóżdżenie tych, co to już, już prawie zobaczyli jak wygląda Polska Komorowskiego i chcieli mu pokazać wyprostowany środkowy palec. 
Nie wiem, bo to okaże się w najbliżsżą niedzielę, na ile ta akcja okaże się skuteczna, ale sondażowa przewaga Pana Andrzeja nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla bierności jego sztabu . Choćby dlatego, że krucha ta przewaga....

Nie rozumiem dlaczego do tej pory nie ma reakcji na wczorajsze wydarzenia z debaty i dzisiejsze "jazdy" rozzuchwalonego Komorowskiego. Czas najwyższy postawić granice szalejącemu bykowi - hola, hola panie Komorowski: tu pan kłamie, tu jest pan hipokrytą, a tu zwykłym oszustem. Nie rozumiem, dlaczego to zadanie spoczywa wyłącznie na barkach internautów i blogerów.

Oglądam właśnie Andrzeja Dudę na kolejnym wiecu z wyborcami. Szczerze? Nie za ciekawie to wygląda. Duda jest osamotniony - dlaczego nie ma z nim kogoś znanego, kto wniósłby do przynudnawej już kampani powiew świeżości, optymizmu, może nawet humoru? 
Przy Komorowskim dzisiaj Majchrowski i studentka UJ w krakowskiej szopce przed południem, Agnieszka Holland, Michalczewski i Karolak po południu w Katowicach. OK, żałosne osobowości, ale... osobowości, których przy Dudzie nie ma. A to czyni bardzo niekorzystne wrażenie. 

Sztabie Wyborczy Andrzeja Dudy - POBUDKA! 
Na finiszu tej kampani trzeba przejąć inicjatywę za wszelką cenę. Błaszakiem, który wiecznie mówi to samo i jest kompletnie nieprzekonujący wyborów się nie wygra. Bielanem, który jest znacznie lepszy od Błaszaka - też nie. Wieczne powtarzanie tej samej płyty to także ślepy zaułek. Akcja Komorowskego musi spowodować reakcję Dudy - to wydaje się tak oczywiste, że aż nie wypada o tym pisać. 
Jeżeli jej nie będzie, w poniedziałkowym rankiem obudzimy się w jeszcze gorszym szambie.
Do tego z potężnym kacem. 

kemir
O mnie kemir

Z mojego subiektywnego punktu widzenia jestem całkowicie obiektywny.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka