Blog
z odmętów szaleństwa :-)
kemir
kemir optymistyczny sceptyk
31 obserwujących 269 notek 365691 odsłon
kemir, 21 października 2018 r.

Wieczory panieńskie po polsku

7906 66 0 A A A

Cisza wyborcza wymusza na publicystach zajmujących się polityką działania zupełnie irracjonalne. Przygotowaną notkę na okoliczność wyborów muszę odłożyć na czas powyborczy, co zresztą może być nawet pożyteczne, bo pewnie będzie mały upgrade. Polityka nas rozgrzewa i prowokuje do wyrażania swoich emocji, opinii, poglądów, ale skoro w ciszy wyborczej pisanie i niej to tak, jak kładzenie głowy na szafot, trzeba zająć się tematem równie emocjonującym, a takim jest bez wątpienia seks.

Tak, wiem -  jako podstarzały, chociaż nie zużyty jeszcze dżentelmen, wstępuję na kruchy lód, bo po pierwsze podejmuję ryzyko otrzymania łatki erotomana - gawędziarza, po drugie pisanie o obyczajowości w tej sferze i tak na końcu jest polityczne, po trzecie wreszcie - podobnie jak o polityce - Polacy o seksie nie potrafią ze sobą rozmawiać. Strasznie trudno bowiem jest nie zahaczyć o sprzeczności widoczne w konflikcie polskich tradycji chrześcijańskich i nauk Kościoła, z poglądami liberalnymi lansowanymi nie tylko przez tzw. lewactwo. Zatem - czy istnieje gdzieś etyczna granica seksualnych zachowań, czy raczej nasza alkowa jest nasza i nikomu nic do tego? A co, kiedy nasza alkowa - dotąd ukryta przed oczami ewentualnej publiki, staje się przeszklonym "akwarium", które promuje i robi "modne" pewne zachowania w tej sferze? Tajemnice alkowy odłożę sobie na inną okazję, a teraz zajmę się pewnym ciekawym, obyczajowym zjawiskiem.


Przeglądając sieciowe głębiny, natknąłem się na wypowiedź prof. Teresy Smolińskiej z Uniwersytetu Opolskiego -  folklorystki i kulturoznawczyni, związanej z Ziemią Opolską, specjalistki z zakresu tradycyjnej i współczesnej kultury, kultury regionalnej i  folkloru polskiego -  w której pani profesor jest dosyć zniesmaczona współczesną obrzędowością  weselną, która - jej zdaniem - się „odsakralizowała". A chodzi pani Smolińskiej o nowe zwyczaje przedślubne na Opolszczyźnie, którym towarzyszą różne gadżety kojarzące się z penisem. Torty w formie penisa "z fontanną bitej śmietany", lizaki, kapcie i wiele innych drobiazgów towarzyszą tzw. wieczorom panieńskim. Cóż - sam kiedyś byłem świadkiem podania na stół przyrodzenia gigantycznego Masaja stworzonego z ciasta i lukru. Oczywiście "Masajowi " towarzyszyły liczne prezenty dla przyszłej panny młodej w postaci pluszowych kajdanek, wibratora, penisa maskotki, kutasków jako breloczek do kluczy, tudzież patelni "Wacuś", którą można nabyć na pewnym popularnym serwisie aukcyjnym. Padają wszelkie stereotypy. Podobno to na męskich imprezach fiuty i seks pojawiają się w co drugim zdaniu. Okazuje się, że kobiety mają jeszcze większe parcie na genitalia, ale tylko wtedy, gdy jedna z nich ma wkrótce zostać związana świętym węzłem małżeńskim. Ciekawe w tym jest to, że na stronach z ofertami średnio 3 razy więcej gadżetów jest przeznaczonych na wieczór panieński niż na kawalerski. Panowie muszą się zadowolić wszystkim co możliwe w kształcie piersi oraz czapką w kształcie prezerwatywy. Czyli - skromna dosyć oferta, wobec różnorodności gadżetów kobiecych nawet uboga.


Oczywiście są imprezy dużo bardziej pikantne i nie kończą się na lukrowanym "Masaju". Gdzieś tam w niekoniecznie mrocznych dzielnicach, w popularnych klubach odbywają się hardkorowe babskie wieczory, na które dziewczyny przychodzą w sukienkach bogato haftowanych w piękne motywy "fiutopodobne". W ich uszach pobrzękują srebrne kolczyki w kształcie byczych cynaderek, a za torebki robią gigantyczne, zarośnięte moszny. Drinki są zmieszane głównie z soku ananasowego i malibu, tak by swoją konsystencją przypominały spermę, a ich nazwy są co najmniej niedwuznaczne: wytrysk mamuta, wzwód derwisza, orgazm Szatana. O północy, jako główna atrakcja, wychodzi na scenę striptizer przebrany za np. gigantycznego penisa. Kiedy się rozbiera i zdejmuje skąpe slipki, reakcja zgromadzonych pań jest bezcenna - wszystko inne kupisz za pomocą pewnej karty. Goły, no prawie goły, facet na panieńskim, tak jak tort penisowy - est obowiązkowy. Wybiera go głównie świadkowa, z grupy "czipendeilsów". Nie musi być jak dziewczyna z klubu go-go w guście kawalera na jego wieczorze. Ma być tylko ogólnie przystojny.


Przybywa taki w stroju muszkietera, strażaka, policjanta, gladiatora, rycerza, pirata, dandysa, Zorro, Agenta Smitha z Matrixa: takie wcielenia występują w marzeniach erotycznych kobiet. Bywa, że narzeczona wcale nie chce striptizera, ale świadkowa i druhny zapierają się, że musi, albo robią pannie niespodziankę. Ale bywa i tak, że po występie "czipendeil" dostaje od którejś propozycję. Albo od samej panny. Zapraszanie "czipendeilsów" jest rewanżem za bytność striptizerek, masażystek i tancerek na kawalerskich. Oni mogą, to one też, w końcu jest równość. O dokładnym przebiegu wieczoru ani on, ani ona, na ogół szczegółowo nie opowiadają już nigdy. A niech sobie zostanie ta szczypta niepewności. Dalej jest luksusowa limuzyna - biała limuzyna. W niej przystojny szofer i butelki schłodzonego szampana. I jazda do klubu, gdzie czeka wynajęta dla dziewczyn salka. Standardem jest taki obrazek: jeden z klubów na poznańskim Starym Rynku. Dobrze ubrani ludzie w różnym wieku piją whisky, piwo i rozmawiają ze sobą. Nagle wbiega grupa kobiet - jedna z nich ma szarfę z napisem "Panna Młoda” i welon. Inne trzymają lizaki w kształcie penisa. Zaczynają tańczyć w kółeczku i piszczeć. Zjawiają się amatorzy  "łatwego wieczoru", a pijący whisky już wiedzą, że trzeba się ewakuować. Obciach. Jakiś czas później, moją koleżankę z pracy - ładna , młoda kobieta - żartem zapytałem, jak wyglądał jej wieczór panieński i czy czy też ganiała po klubach w szarfie z napisem "Panna Młoda" i penisowym lizakiem. Ku mojemu zaskoczeniu odpowiedziała, że tak. Widząc moją zdegustowaną minę dodała - ale ja nie widzę w tym niczego złego, przecież to jest zabawa, wszyscy teraz tak robią. To jest dzień, w którym trzeba się totalnie wyluzować i trochę pożartować. A te tandetne akcesoria to przecież jakby tradycja. 

Opublikowano: 21.10.2018 10:49.
Autor: kemir
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Z mojego subiektywnego punktu widzenia jestem całkowicie obiektywny.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Karolina Nowicka Olewam nowoczesność podobnie jak tradycję. A to, jak Pan mnie postrzega, to...
  • @dim... Odwal się od Cinki, bo skoro  mowa o pajacowaniu, to jesteś na to klasycznym...
  • @Marek Różycki jr Hmmm... Jest Pan bardzo rozumnym człowiekiem Panie Marku.

Tematy w dziale Rozmaitości