16 obserwujących
105 notek
96k odsłon
3244 odsłony

Sprawa Vicki Momberg – ciąg dalszy

Erythrina caffra - drzewo o nazwie niepoprawnej politycznie, RPA, 20.09.2016.
Erythrina caffra - drzewo o nazwie niepoprawnej politycznie, RPA, 20.09.2016.
Wykop Skomentuj22

O sprawie Vicki Momberg pisałam w Salonie:  

https://www.salon24.pl/u/olenkawagner/855268,swieta-wielkanocne-nie-dla-wszystkich-wesole

https://www.salon24.pl/u/olenkawagner/885836,dwie-dobre-wiadomosci-dzien-po-dniu-tommy-robinson-i-vicly-momberg

https://www.salon24.pl/u/olenkawagner/972959,rpa-smierc-penny-sparrow-czyli-jak-zniszczyc-czlowieka,2

Obiecałam też, że będę o jej dalszych losach informować.

Krótko przypomnę: Rzecz się działa w 2016 r. w RPA. Vicki Momberg jechała samochodem gdy zaatakował ją czarnoskóry mężczyzna, który wybił szybę w jej samochodzie. Przestępstwo tego typu ma swoją nazwę: „smash-and-grab” – sprawca wybija szybę w samochodzie (który np. zatrzymał się na światłach), chwyta znajdującą się na siedzeniu torebkę (torbę, plecak, czy coś innego wartościowego) i ucieka. Vicki Momberg skontaktowała się z policją, ale doszło do jakiegoś nieporozumienia (tu wyjaśnienia Momberg i policji różnią się w szczegółach).  

Dość powiedzieć, że Vicki Momberg, zaczęła obrażać policjantów, używając wobec nich słowa kaffir. Słowo to, na południu Afryki utraciło swoje pierwotne znaczenie (arabskie kāfir = niewierny) i zaczęło być używane dla określenia czarnych mieszkańców Afryki, niezależnie od wyznawanej przez nich religii. Jeszcze na początku XX wieku był to termin w zasadzie neutralny, pojawiał się też w nazwach roślin i zwierząt. Jednakże stopniowo nabierać zaczął charakteru obraźliwego. Do tego stopnia, że słowo to, nawet w cytatach, nie jest powtarzane, lecz wykropkowywane, a zazwyczaj określane, jako k-word. Ostatecznie policjanci nie przesłuchali Pani Momberg, nie zadali sobie nawet trudu obejrzenia jej samochodu i stwierdzenia czy szyba była wybita. Dało to mediom pretekst do późniejszego używania określenia „alleged smash-and-grab”. Słowo „alleged” najbliższe jest polskiemu słowu „domniemany”, zawiera więc lekką sugestię, że Vicki Momberg mogła wezwać policję bez powodu. Nie miałoby to żadnego sensu, bowiem ktoś kto fałszywie oskarża, zazwyczaj obwinia o przestępstwo konkretną osobę, co w tym przypadku nie miało miejsca. Teoretycznie można założyć, że Pan Momberg padła ofiarą urojeń, ale wtedy musiałaby cierpieć na zaburzenia psychiczne, co wykluczałoby odpowiedzialność karną.

Tymczasem Vicki Momberg została oskarżona i skazana za przestępstwo określane mianem crimen injuria, polegające na naruszeniu czyjejś godności np. poprzez obraźliwe słowa nawiązujące do czyjejś rasy. W marcu 2018 r. skazano ją na 3 lata więzienia, w tym 2 lata bezwzględnego pozbawienia wolności, a rok w zawieszeniu na 3 lata. Vicki została od razu z sali sądowej zabrana do więzienia, gdzie spędziła 4 miesiące. Została wypuszczona za kaucją po tym jak sąd wyższej instancji zgodził się rozpatrzyć apelację. Apelowała zarówno przeciw skazaniu, bowiem nie przyznała się do świadomego znieważania policjantów, lecz prosiła by sąd uznał jej czasową niepoczytalność, spowodowaną szokiem, jak i przeciw wysokości wyroku. Nikt do tej pory w RPA nie trafił do więzienia za werbalne znieważanie kogoś. Vicki Momberg miała też problemy z prawnikami. Kilkakrotnie zmieniała obrońców. Ostatecznie zdecydowała się sama prowadzić obronę, co było chyba krokiem dość nieprzemyślanym. Dnia 28 czerwca 2019 roku apelację odrzucono (wyrok i uzasadnienie: http://www1.saflii.org/za/cases/ZAGPJHC/2019/183.html) . Vicki Momberg miała miesiąc na odwołanie się od tej decyzji. W przypadku gdyby nie otrzymała zgody na przedłużenie kaucji, winna była zgłosić się do więzienia i tam oczekiwać na ewentualną decyzję Sądu Najwyższego.

Miesiąc minął, a o Vicki nie było żadnych wiadomości. Czy trafiła do więzienia? Czy może przedłużono jej kaucję? Dopiero kilka dni temu (początek listopada 2019 r.) w południowoafrykańskich mediach pojawiła się informacja, że pani Momberg ukrywa się, a policja zapowiedziała ogólnokrajowe poszukiwania, po tym jak nie udało się jej znaleźć pod adresami podanymi dla sądu (https://www.enca.com/news/convicted-racist-vicki-momberg-hiding). W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się różnego rodzaju komentarze. Jedni oferowali pomoc w poszukiwaniach, inni – wręcz przeciwnie – życzyli jej udanej ucieczki. Pojawiały też głosy rozsądku, że policja nie powinna czynić poszukiwań „tej biednej kobiety” priorytetowymi, podczas gdy szereg morderców (nie wspominając o gwałcicielach i sprawcach rozbojów) pozostaje na wolności https://www.businesslive.co.za/bd/opinion/letters/2019-11-05-letter-hunting-vicki-momberg-while-killers-run-free/ . Głosy takie były jednak odosobnione.

 Tymczasem w środę (8.11.2019) Vicki Momberg (za radą swych prawników) sama oddała się w ręce policji. Wystąpiła o przedłużenie kaucji (wyjaśniała, że nakaz powrotu do więzienia nie został jej prawidłowo doręczony), ale aplikacja ta została odrzucona i Pani Momberg aktualnie przebywa w więzieniu https://ewn.co.za/2019/11/07/vicki-momberg-back-behind-bars-after-bail-refused.

Wykop Skomentuj22
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka