Aleksandra Aleksandra
138
BLOG

Równi i równiejsi (Jurek, Izabela i Barbara)

Aleksandra Aleksandra Społeczeństwo Obserwuj notkę 3
Z jednej strony mamy konstytucyjnie zagwarantowaną wolność słowa, co oznacza prawo do krytyki, nawet tej niesprawiedliwej, z drugiej wolność słowa może ulegać ograniczeniom. Groźby karalne, wyzwiska, pomówienie, nawoływanie do przemocy - to wszystko jest karane. Czy ma być karane surowo czy łagodnie? Na to pytanie padają różne odpowiedzi. Dla mnie jednak od surowości czy łagodności kary ważniejsze jest by obelgi, groźby pomówienia o zbliżonym ciężarze gatunkowym karać podobnie, niezależnie od pozycji społecznej czy sympatii/antypatii jaką cieszą się oskarżony/pozwany i pokrzywdzony/powód, przy czym nawet nieco łagodniej powinno się traktować obelgi wobec osób publicznych, bo te powinny mieć grubszą skórę. Tymczasem w polskich sądach jest dokładnie odwrotnie.

Motto:

Który skrzywdziłeś człowieka prostego

Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,

[...]

Choćby przed tobą wszyscy się kłonili

Cnotę i mądrość tobie przypisując,

[...]

Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.

Możesz go zabić – narodzi się nowy.

Spisane będą czyny i rozmowy.

Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy

I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

Czesław Miłosz


Pozwoliłam sobie na zacytowanie fragmentów wiersza i mam nadzieję, że nikt nie potraktuje go jako groźbę karalną ani nawoływanie do przemoczy. Bo za nawoływanie do zbrodni sędzia Marcin Czarciński uznał słowa pani Izabeli M. skierowane do pana Jerzego (Jurka) Owsiaka:


Giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twojego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary bo takie noszą LGBT

i skazał ją na pół roku więzienia z zawieszeniem na rok, 1000 złotych nawiązki. Podtrzymał również zakaz zbliżania się do Jurka Owsiaka na odległość mniejszą niż 50 m oraz kontaktowania się z rzeczonym panem w jakikolwiek sposób przez kolejne trzy lata. Ponadto co pół roku (przez okres zawieszenia kary) pani Izabela będzie musiała informować sąd o postępach swej "resocjalizacji". 

Jedni (w tym pisząca te słowa) są oburzeni tym wyrokiem, wskazując, że na podobne kary skazywani są gwałciciele (o ile to ich pierwsze przestępstwo), złodzieje, sprawcy średniego uszkodzenia ciała itp. Ponadto poddawana w wątpliwość była kwalifikacja prawna czynu, jako groźby karalnej. Groźba karalna musi mieć nikłą choćby szansę na realizację. Pani Izabela szans na zrealizowanie groźby nie miała, chyba żeby uznać ją za czarownicę, której życzenie miałoby siłę sprawczą.

Inni uznali karę za adekwatną zgadzając się z uzasadnieniem sędziego, że słowo "giń" może oznaczać tylko śmierć w sensie dosłownym, nie zaś jak utrzymywała oskarżona, usunięcie się z przestrzeni medialnej. Sędzia nie zgodził się również z tym, że szkodliwość społeczna wypowiedzi emerytki jest mała, gdyż konto Owsiaka, na którym pojawił się wpis jest obserwowane przez milion osób. 

Nie udowodniono wprawdzie, że emerytka mogła realnie zagrozić Owsiakowi, ale Owsiak czuł się zagrożony. Może nie przez emerytkę, tylko przez osoby, które jej pod wpływem mogłyby dokonać aktu agresji. Istotnie, jeden taki akt się dokonał: ktoś na ogrodzeniu domku letniskowego rodziny Owsiaków namalowal napisy, między innymi "sepsa", w nawiązaniu do prowadzonej przez Owsiaka kryptokampanii wyborczej, gdzie na billboardach pojawiły się słowa "Polacy! Razem pokonajmy to zło!!! Wygramy", a maleńkimi literami napisano, że chodzi o walkę z sepsą. A właśnie reklama "walki z sepsą" stała się przyczyną takiej a nie reakcji pani Izabeli, która przeglądała  Internet i przypadkowo na nią natrafiła. 

Jak napisałam: podobne czyny powinny być karane w podobny sposób. Jeśli kobietę obrażającą Owsiaka potraktowano surowo, to każda osoba obrażająca inną osobę powinna być traktowana podobnie. Tymczasem 26 stycznia zapadł inny wyrok. Ale może zacznę od początku. Barbara Piela znana jest z satyrycznych filmików, w których występują plastelinowe figurki przedstawiające znane postacie, głównie polityków. W roku 2019 w TV Republika przedstawiła filmik z Jerzym Owsiakiem i Hanną Gronkiewicz-Waltz, którzy ładowali na ciężarówkę pieniądze. Film ten bardzo nie spodobał się Owsiakowi, który oskarżył panią Barbarę o "sączenie nieprawdopodobnego, antysemickiego dialogu". Sugerował też związek plastelinowych ludzików z zabójstwem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza mówiąc "i dziś falą tej plasteliny jest taka nienawiść. Ktoś wpada na scenę i dźga nożem człowieka, który na tej scenie z nami pracuje". Do sądu trafiły dwie sprawy - Barbara Piela wniosła pozew przeciwko Jerzemu Owsiakowi o naruszenie dóbr osobistych poprzez bezpodstawne oskarżenia. W tej sprawie w październiku 2022 roku zapadł nieprawomocny wyrok - sąd zobowiązał Owsiaka do publicznych przeprosin oraz zapłaty 500 złotych na rzecz pani Barbary. Z kolei przeciw pani Pieli Owsiak wniósł sprawę karną również o zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych. Sprawa była dwukrotnie umarzana, ale we wrześniu 2024 r. sąd pierwszej instancji skazał Barbarę Pielę oraz dziennikarza Michała Rachonia (odpowiedzialnego za emisję filmiku) na pięć miesięcy ograniczenia wolności w formie prac społecznych oraz zobowiązał ich do wpłaty 25 tysięcy złotych na rzecz WOŚP. Oskarżeni złożyli odwołanie i w lutym 2025 roku zostali uniewinnieni. Z kolei Owsiak złożył odwołanie w swojej sprawie. Bardzo źle przyjął dość łagodny przecież wyrok. 500 złotych przy jego możliwościach finansowych to kwota wręcz symboliczna. Owsiak może nie jest tak bogaty jak sugerują jego przeciwnicy, ale do biednych nie należy. Bardziej uciążliwe mogły być przeprosiny, bo mialy być umieszcznone w TVN, a to kosztuje, choć zaprzyjaźniona stacja mogla pójść Owsiakowi na rękę. Wydawać by się mogło, że po uniewinniającym wyroku dla Pieli, oskarżenia Owsiaka uznane zostaną za tym bardziej nieuzasadnione i sąd drugiej instancji wyrok podtrzyma. Stało się jednak inaczej. Sąd Apelacyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia SA Bogdan Świerczakowski, Sędziowie: SA Bernard Chazan (spr.). SO (del.) Agnieszka Łukaszuk zmienił wyrok sądu I instancji z 2022 r. i oddalił powództwo Barbary Pieli w całości. Kuriozalne było wyjaśnienie. Sąd przyznał, że doszło do naruszenia dóbr osobistych B. Pieli, ale J.Owsiak działał w emocjach, w ramach prawa do krytyki, a przede wszystkim realizował ważny interes społeczny. O jakim interesie społecznym może być mowa skoro zapadł prawomocny wyrok uniewinniający Barbarę Pielę, czyli nie zrobiła ona niczego społecznie groźnego publikując satyrę polityczną.

Ktoś powie: w tekście pani Izabeli było życzenie śmierci (przynajmniej tak zostało to zinterpretowane), a teksty Owsiaka zawierały jedynie komentarze, może niesprawiedliwe, ale nie były to groźby czy życzenia śmierci. Tezie tej przeczy jednak fakt, że sąd nie wziął pod uwagę, że komentarze Owsiaka mogły być czynnikiem inspirującym sąsiada pani Barbary do napisania takich słów


Mieszkam w XX i mam nadzieję, że przyjdzie dzień, jak zobaczę Panią na ulicy i przysięgam, że dostanie Pani odpowiednie pozdrowienie…

Dalsza część tekstu nie nadaje się do cytowania.

Słowa te padły ok. godziny od wypowiedzenia przez Owsiaka komentarza sugerującego faszystowski charakter "Plastusiów" i ich związek z morderstwem Pawła Adamowicza. Sąd jednak w słowach krzepkiego sąsiada nie dopatrzył się znamion przestępstwa.

Na tych przykładach widać wyraźnie, że Owsiak traktowany jest w sposób uprzywilejowany. Nawet jeśli spotykają go konsekwencje (jak np. za propozycję seksu dla pani Pawłowicz) to są stosunkowo łagodne. Natomiast gdy chodzi o negatywne komentarze wobec prezesa WOŚP uruchamia się cały aparat władzy. W przypadku pani Izabeli sprawa traktowana była priorytetowo od samego początku - "najazd" o szóstej rano zamiast wezwania na komendę, zabranie telefonu, surowe warunki dozoru policyjnego (później co prawda zniesione). Być może wyrok skazujący był konsekwencją wcześniejszych działań policji. Gdyby sprawa skończyła się uniewinnieniem bądź umorzeniem, pani Iza mogłaby wystąpić o odszkodowanie za użycie wobec niej środków nieadekwatnych do jej winy, a tak nie może tego zrobić. 

Owsiak proces (w pierwszej instancji) wygrał, ale moralnie przegrał. Zawsze zetknięcie celebryty, mającego wsparcie władzy z "szarym człowiekiem" budzi sympatię dla tego ostatniego. Celebryta jest bogaty, a "szary człowiek" biedny. To wystarczy. Fakt, że "szary człowiek" zachował się nieodpowiednio nie ma znaczenia w sytuacji, gdy ma do zapłacenia sporą część swojej emerytury, ale jest drobny ułamek dochodów celebryty. Owsiak zdaje sobie z tego sprawę i zaraz udzielił wywiadu TVN. Stwierdził, że gotów jest oddać emerytce te 1000 złotych. Wypowiedział jednak słowa, które są dowodem albo głębokiej ignorancji, albo głębokiego cynizmu:


Pół roku – powiem pani tak – to minie szybko. Proszę spotkać się ze mną. Uściskamy się, zapomnieć. Proszę odejść od tych adwokatów, którą panią prowadzą w złą stronę.

Pół roku  to czas jaki pani Izabela miałaby spędzić w więzieniu, gdyby nie dopełniła któregoś z warunków zawieszenia. Natomiast okres próby to rok, a zakaz zbliżania się na odległość mniejszą niż 50 m oraz wszelkich kontaktów telefonicznych, mailowych, w mediach społecznościowych to 3 lata. Nie ma więc mowy o żadnym przytulaniu się, chyba że Jurek Owsiak chce by pani Izabela faktycznie poszła do więzienia, ale nie sądzę by miał się aż do tego posunąć. Zapomniał też o tym, że pani Izabela gotowa była go przeprosić, chciała jedynie by on przeprosił za sugerowanie, że politycy i wyborcy PiS to sepsa. Wtedy Owsiak wycofał ofertę. Czy kiedykolwiek odpowie za obrażanie ludzi z uwagi na ich poglądy polityczne? Bo to, że naprawdę nie chodziło o sepsę to jasne. Sam niejako to potwierdził mówiąc: "wygraliśmy z sepsą". Z sepsą, jako chorobą nikt jeszcze nie wygrał. Można złagodzić jej skutki, można zmniejszyć skalę, ale do tej pory nie udało się jej wyeliminować.

Na koniec cytat z forum X (d. twitter) jednego z fanów Jerzego Owsiaka: 

image



Nie zamazuję autora, bo i tak jest anonimowy. Nie zgłosiłam też wpisu, bo chcę by wystawiał świadectwo autorowi. 

Owsiak ma swych fanatycznych zwolenników. Nie są oni skłonni do dyskusji merytorycznej. Uważają, że fakt organizowania zbiórki na sprzęt do szpitali pozwala na całkowite rozgrzeszenie Owsiaka z jego zachowań niezgodnych z normami współżycia społecznego, lub nawet te zachowania popierają. Sens zbiórki na sprzęt szpitalny w sytuacji, gdy sytuacja naszego kraju  znacznie poprawiła się w porównaniu do początku lat 90tych to osobne zagadnienie. Jednakże trudno zaprzeczyć, że WOŚP pomaga szpitalom. Czy jednak pozytywna rola WOŚP:

1) zwalnia jej założyciela z wszelkiej krytyki?

2) pozwala na surowe traktowanie osób, które Owsiakowi przewiniły, a łagodniejsze traktowanie samego Owsiaka i jego zwolenników?

3) pozwala na piętnowanie osób, które nie włączają się w zbiórkę?

4) daje prawo organom państwowym (w tym z założenia apolitycznemu wojsku) do oficjalnego wspierania choćby najszlachetniejszej, ale jednak prywatnej fundacji bez ogłaszania (nawet ustawionego) konkursu?

Liczę na Państwa komentarze.

Aleksandra
O mnie Aleksandra

Swoją "działalność polityczną" rozpoczęłam w roku 1968 w wieku lat... sześciu ;). Postanowiłam wtedy wyrzucić przez okno kilkanaście napisanych własnoręcznie "ulotek" o treści "W POLSCE JEST RZĄD GŁUPI". Zamiar nie udał się, bo gdy wyjawiłam go Tacie, ten przestraszył się nie na żarty (pracował na uczelni) i rzecz jasna zniszczył kartki. Motywacja mojej "działalności" była jednak specyficzna: chodziło o to, ze milicja przez parę dni obstawiała Rynek, a je lubiłam chodzić karmić gołębie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo