22.05.2010 o godz. 8.00, czyli rankiem w dniu wyborów Przewodniczących struktur regionalnych Platformy Obywatelskiej nie zważając na "ciszę wyborczą" Janusz Palikot zamieścił na swojej stronie internetowej apel działaczy o poparcie ... Janusza Palikota. W apelu czytamy m.in. :
"Koleżanki i Koledzy, działacze Platformy na Lubelszczyźnie! My, niżej podpisani, szefowie powiatów z terenu naszego województwa, działając w imieniu naszych delegatów, udzielamy poparcia koledze Januszowi Palikotowi w jego rywalizacji o funkcję Przewodniczącego regionu. Jesteśmy przekonani, że minione lata obecnej kadencji, były szczególnie ważne i udane - została stworzona pełna regionalna struktura naszej organizacji. W prawie każdej gminie istnieją dziś koła PO. To ogromny postęp wobec roku 2006, gdy w zaledwie 12 % gmin istniały struktury Platformy. (...)
Przedstwiony przez Janusza Palikota program działań na następne lata oraz taktyka wyborcza w najbliższych wyborach samorządowych, poparte minionymi sukcesami, dają szansę na utrwalenie pozycji naszej formacji. Jesteśmy przekonani, że jest to jednocześnie szansa, przed jaką staje cała Lubelszczyzna w swoim wysiłku dla rozwoju i podniesienia jakości życia naszych mieszkańców.
POprzyjcie wspólną szansę!"
Po apelem widnieje lista nazwisk przewodniczących powiatów i odpowiednio ilości delegatów powiatowych deklarujących poparcie dla Janusza Palikota. Janusz Palikot już sam dołącza liczbę osób, które zadeklarowały poparcie jego kandydatury z różnych regionów.
Jego taktyka wyborcza rzeczywiście okazała się skuteczna, skoro wybory wygrał. Joanna Mucha w wywiadzie udzielonym Polsce The Times stwierdza, że z odpowiedzi na SMS-y, jakie wysłał do regionalnych działaczy wynikało poparcie nawet wyższe, niż uzyskane ostatecznie - otrzymał o 70 głosów mniej w stosunku do deklaracji. Ale wybory wygrał. Skuteczny okazał się również w wyborach samorządowych, do których listy ustalał na podstawie sondaży popularności poszczególnych kandydatów.
A jednak zastanawia, jak udało mu się osiągnąć sukces w tych wyborach, które "wypadły" przecież bezpośrednio po wypowiedziach Palikota bulwersujących nawet część działaczy własnej partii, co wynikało z ich ustnych deklaracji. Jakie to metody okazały sie az tak skuteczne? Każdy z delegatów otrzymał powyższy apel, promował go osobiście sam Palikot. Tymczasem w apelu ANI RAZU nie jest wymienione pełne miano partii - nazwa straciła drugi człon, już nie ma "Obywatelska". Została tylko "Platforma"? Członkami jakiej partii są tak naprawdę działacze tej filii - czy może nie tylko tej? Podpisani niżej przewodniczący udzielili poparć tak naprawdę w imieniu tylko części swoich delegatów - wymienili ich liczby. Celem apelu było prawdopodobnie spowodowanie "reakcji łańcuchowej" - skoro tylu poparło, poprzyj również i ty, delegacie. Zastanawia, że apel został tak szeroko upubliczniony, w dużym stopniu przez samego Palikota - czy jego celem było wywołanie "reakcji łańcuchowej" w szerszym gronie niż region wyborczy i nie tylko wśród działaczy, ale i elektoratu? Konkurent Palikota w tych wyborach, Włodzimierz Karpiński żadnych list poparcia nie publikował; wcześniej wydawało się, jak wynika ze słów Joanny Muchy we wspomnianym już wywiadzie, że ma duże szanse. Nie promował się też przy tej okazji u pozapartyjnego elektoratu.
Celowość zamieszczenia przez Janusza Palikota listy poparcia dla siebie z wewnętrznych wyborów regionalnych na blogu politycznym może wzbudzać wątpliwości. Zwłaszcza, że lista dołączona jest do apelu napisanego w sposób wybitnie nieformalny, choć wprawdzie można spotkać na niektórych mnie poważnych forach własnie w internecie komentarze zawierające wyróznienie w słowach PO przez napisanie ich z wielkiej litery. Jednak trudno było przypuszczać, że tak rzeczywiście piszą czy zgodzą sie podpisać pod tak sformułowanym tekstem poważni przewodniczący powiatów! Do czasu zaprezentowania tego apelu.
Z tekstu apelu wynika, że nadrzędnym celem "Platformy" na lubelszczyźnie jest ... budowanie struktur "Platformy". Choć autorzy "są przekonani", że to budowanie struktur jednocześnie jest szansą dla Lubelszczyzny. Nie precyzują jednak, na czym opierają swoje przekonanie, przez co dla przeciętnego wyborcy szansa może sprawić wrażenie nieco niewiarygodnej. I niezbyt to przekonująca motywacja dla wyborcy, że "Platforma" będzie mieć jeszcze trochę więcej siedzib. Ale widocznie wybory wewnętrzne w "Platformie" rządzą się innymi prawami, skoro Janusz Palikot znów okazał się skuteczny podobnie do nieznanego autora apelu, którego treść zamieścił na swojej stronie i przewodniczących powiatów, którzy się pod nim podpisali.
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/wybory-wladz-w-po-janusz-palikot-utrzymal-pozycje-_140315.html
http://palikot.blog.onet.pl/Apel,2,ID406897455,n


Komentarze
Pokaż komentarze (4)