weronka weronka
943
BLOG

Spyra nie taki nieśmiały czyli dymisja na własną prośbę

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 11

Niedawno mianowany przez wówczas jeszcze p.o. Bronisława Komorowskiego ambasadorem Polski w Peru Jarosław Spyra w deklaracji lustracyjnej pominął, jak poinformowały dziś media swój dziesięciomiesięczny epizod w SB, który zakończył się wraz z przemianą ustrojową, jaka zaskutkowała m.in. rozwiązaniem tej Służby. Informację o epizodzie podał IPN, jako pierwsza opublikowała ją "Rzeczypospolita".

Sam zainteresowany na próżno dopominał się nominacji od obecnie już nieżyjącego Lecha Kaczyńskiego, którego przed jej wydaniem powtrzymywało nie samo przypuszczenie służby w SB kandydata na ambasadora, tylko jego zeznanie sprzeczne z innymi danymi, jakie posiadano na jego temat sugerującymi możliwość zatajenia niezgodnego z ustawą.

Bronisław Komorowski nominował nie sprawdzając przyczyn powstrzymywania się od decyzji poprzednika ani nie czekając, aż wybory powszechne wyłonią prezydenta i teraz prawdopodobnie nie posiada się ze zdziwienia, jak to się mogło stać, że ambasador RP w Peru zachował się - również wobec niego - niezgodnie z prawem.

Kiedy informacja o służbie Spyry w SB została upubliczniona, ambasador nie czekał długo, tylko również dziś, a nawet, jak należy się domyslać, przed chwilą, zwrócił się z prośbą o dymisję do MSZ Radka Sikorskiego. Z kolei MSZ nikogo nie zaskoczył tym, że dymisję - trzeba przyznać, ze błyskawicznie - przyjął.

A mamy przecież sobotę, weekend. Peru leży daleko od kraju i choć niewątpliwie każdy porządny ambasador śledzi programy informacyjne na bieżąco, stacje telewizyjne nie emitowały zbyt wielu wiadomości o ustaleniach IPN wobec ambasadora polski w Limie - stolicy państwa, które odznaczyło najwyzszym odznaczeniem obecnie urzędującego premiera Tuska. To sugeruje, że śledzi również internetowe media, które informację podały dziś o poranku.

Ambasador przez wiele miesięcy trwał w nieśmiałości, która kazała mu nie epatować własną przeszłością, jednak teraz zdobył się na przesłanie - chyba kurierem, pewnie nawet z opłaceniem z własnych funduszy samolotu - pisma poleconego, które jest dokumentem urzędowym z odpowiednimi pieczęciami i własnoręcznym podpisem bezpośrednio do miejsca zamieszkania ministra Sikorskiego, dzięki czemu mógł on poinformować, że ambasador z własnej nieprzymuszonej woli oficjalnie zrzeka się urzędu.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ambasador-zatail-zwiazki-z-sb,1,3819040,wiadomosc.html

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ambasador-podal-sie-do-dymisji,1,3847865,wiadomosc.html

 

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka