weronka weronka
1983
BLOG

Na wizji

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 15

Powiadają, że to program służący do lansowania wystepujących w nim uczestników - tak polityków, jak prowadzącego redaktora. Może to prawda, bo dyskusji merytorycznej tam nie ma, a jednak kiedy zdarzy mi się natknąć na emisję "Kawy na ławę", wzroku oderwać nie mogę i z przejęciem wysłuchuję wszystkich wypowiedzi zwracając uwagę na towarzyszące im ekspresje ujawniające się w dość swobodnych warunkach śniadaniowej aranżacji.

Tak też było i dziś. Panowie (zawsze jest to grono panów) zaczęli od wizyty generała Jaruzelskiego zaproszonego przez Komorowskiego na posiedzeniu RBN. Czegóż tam nie było?! Poseł Halicki ze standardowym uśmiechem made by PRA tonujący, wyrozumiały "bo Komorowski miał znacznie więcej do przebaczania generałowi jako internowany, niż Jarosław Kaczyński, który teraz krytykuje, a jednak zdobył się na to dla pojednania"... Poseł Kłopotek "nie powiem więcej, ale z tym śledztwem to jest nie w porządku, zwykli ludzie też tak uważają, nie dopytujcie mnie, no dobrze już powiem, po stronie polskiej i rosyjskiej", poseł Hoffman "zaproszeniem Jaruzelskiego Platforma być moze chce przykryć porażki ekonomiczne"; w kącie - a przecież nie był to kąt, siedział na rogu po prawej stronie - trzęsący się wyraźnie poseł Poncyljusz.

Po obejrzeniu "konfrontacji" nie wiem, kto pełni funkcję czarnego charakteru, a kto "białego" w konflikcie, co już wyszedł poza Prawo i Sprawiedliwość. Wydaje się, że bez winy nie są zarówno Ziobro i Kurski, jak Kluzik czy występujący na wizji bohater. Poncyljusz za cel postawił sobie wyjaśnić, że każdy spotyka się z każdym, więc on nie jest winny z powodu spotkania z Palikotem. Dowodził, że spotykał się z nim również Jacek Kurski, zarzucał Hoffmanowi - wyrażnie nie mając na podorędziu argumentu, jakoby Hoffman chadzał z Palikotem po lokalach gastronomicznych - że ów uczestniczył w spotkaniu na temat ewentualnej zmiany przywództwa w PiS. Hoffman tłumaczył się, że spotkań takich było wiele i rzeczywiście rozważano różnych kandydatów na prezydenta z ramienia PiS, jednak zapadła decyzja, jaka zapadła. 

Wspomniał, że sam organizował badanie opinii publicznej, w którym respondenci mogli wybrać pomiędzy róznymi kandydatami - wśród nich wymieniony był m.in. Romaszewski, ale do wyboru nie dołączono Ziobry.

Konflikt niewątpliwie cieszył posła Halickiego, ale ów obruszył się słysząc, że właśnie PO może mieć przede wszystkim problem z Palikotem.

Całość sceny mimo przewijających się tematów została do końca utrzymana w ujęciu: ci z PiS się kłócą, chyba jedni i drudzy chcą dobrze, ale nie wiadomo, kto ma rację. A w tle dno, bo inaczej nazwać tego nie sposób, z usprawiedliwianiem "tworzenia nowego środowiska politycznego wokół pałacu" przez Bronisława Komorowskiego.

Jeden pozytywny fragment - moim zdaniem oczywiście - miał miejsce podczas tego spotkania: poseł Arłukowicz zwrócił się do posła Poncyljusza wytykając PJN brak programu i m.in. odniósł się do braku realizacji "testamentu Lecha Kaczyńskiego", a w reakcji na jego słowa nikt, ale to zupełnie nikt nie okazał braku szacunku wobec takiej idei.

Lech Kaczyński był ogólnie szanowany przez polityków wszystkich opcji, to nie jest prawda nowa, ale chyba poraz pierwszy - pewnie przez nieuwagę - okazali to publicznie również jego polityczni przeciwnicy. Mimo, że wcześniej ze względów partyjnych, promowanych opcji mówili, co mówili.

Choć posłowi Kaliszowi - gdyby to jego zaproszono do tego "odcinka" - takie słowa zapewne nie przeszłyby przez usta. 

 

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka