weronka weronka
1731
BLOG

Paweł Graś pod flagą austro - wegierską?

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 13

Rzecznik Rządu RP Paweł Graś zareagował na protesty polityków Platformy Obywatelskiej, jakoby ogłoszenie programu wyborczego tego ugrupowania zaskoczyło ich nie dając szansy odniesienia się, a może nawet odmowy aprobaty niektórym spośród jego obecnie kilkudziesięciu punktów.

Chciałabym pokrótce omówić jego reakcję, bo nudno niemożebnie w kampanii w porówaniu do wcześniejszych, brakuje typowego kolorytu, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić, a który budowały nawiązania to do walenia w bębny nienawiści, to znów dożynania watah; nikt nie wymyśla dosadnych stwierdzeń, tak jakby wszystkim urządującym politykom była tym razem obojetna.

Zacznijmy od charakteru, w jakim wypowiedział się Graś Paweł. O ile bowiem przeprosiny rosyjskiej milicji (bo to przecież nie milicja, a żołnierze rosyjscy ukradli kartę Przewoźnika!) wygłosił jako Rzecznik Rządu, trudno przypuścić, aby odważył się w sprawie wewnętrznej PO posługiwać kompetencjami rządowymi - zrównywałby wtedy partię z instytucją władzy (!) - choć może to było z jego strony przeoczenie, nadobowiązkowość taka; tyle na głowie, więc uznał, że i partię udźwignie - tylko czy uważa tak również jej zarząd?

Dopóki stanowisko partii nie jest znane - nie słychać o objęciu przez Grasia funkcji Rzecznika PO, bezpieczniej będzie chcąc pozostać w prawdzie uznać, ze wypowiedział sie zwyczajnie jako szeregowy poseł, bo w partii nie pełni on, zdaje się, żadnej funkcji. Należy potraktować jego wypowiedź jako indywidualna opinię - ocenę postawy niektórych partyjnych kolegów, która brzmiała, ze przypomnę, tak:

- W każdej armii są ci, którzy są na pierwszej linii frontu i ciury obozowe, które najlepiej czują się przy taborach.("Fakty po faktach")

- To ci, którzy są z tyłu i potrafią tylko krytykować to, co wymyślili liderzy.(doprecyzowanie w "Radio Zet").

Zanim przejdę do interpretacji przesłania, chciałabym zatrzymać się nad tłem, jakie maluje Graś Paweł osadzając sytuację całego ugrupowania w konkretnej rzeczywistości, samej w sobie arcyciekawej. Otóż zostaliśmy umieszczeni w "realiach" armii i to nie współczesnej; sienkiewiczowskiej albo Franciszka Józefa może, skoro "Przygody dobrego wojaka Szwejka" to dzieło bliższe epoką współczesności, do klimatu powieści Haska nawiązują tez jego słowa szczególnie wyraźnie przywodząc wspomnienie jednego z wystepujących w niej oberleutnantów. Trudno przesądzić, bo mogłoby być tak, że potomstwo Grasia ostro rozpocząwszy rok szkolny przerabiałoby aktualnie "Ogniem i mieczem", ale tabor? Armia tak, czy owak umiejscowiona historycznie w każdym razie jest i to nie jakaś pokojowa, tylko będąca w trakcie walk na pierwszej linii frontu - czyli muszą być inne linie, inne fronty, w domyśle bitwy składajace się na... po prostu to napiszę: WOJNĘ.

Mamy obecnie wojnę zdaniem Pawła Grasia i to w jego ocenie tłumaczy wymyślanie nawet idiotycznych programów przez przywódców, a już na pewno uzasadnia brak prawa do krytyki ze strony tych, którzy liderami/ zołnierzami z pierwszej linii frontu nie są.

Dziwna to wojna jakaś, bo zwykle liderzy siedzą w obozie  - w tym "taborze" właśnie wypuszczając na pierwszą linię frontu "mięso armatnie"; aby nie szukać daleko, akurat sam Paweł Graś swoją ostatnią medialną aktywnością spełnia wymogi roli szeregowego (członka PO) wypuszczonego na ostrzał. Z drugiej strony jak tu nie "strzelać", kiedy usłyszy sie tłumaczenie Grasia  - tylko omówienie znalazłam, "poszło" na falach Zetki - że przecież posłowie - krytykanci z PO mogli sie włączyć do tworzenia programu, więc to ich winą jest brak wpływu na kształt ostateczny dzieła? Przecież dopiero co Graś mówił, ze program jest autorstwa liderów - czyli liderzy napisali go, bo nikt inny nie chciał przyłożyć się do pracy? I sa na tej pierwszej linii moze również dlatego - według Grasia - że nikt inny nie chce, czy też nie chciał do czasu, kiedy odważył się Graś oplatając bzdury, które próbowałam zebrać poszukując w nich logiki. Poza ta wersją pozostaje tylko opcja: to owi krytykanci powinni objąć rolę liderów, ale intencji przekazania takiego komunikatu tak społeczeństwu, jak kierownictwu partii o samych zainteresowanych kontestatorach nie wspominając Graś raczej nie miał.

W tej całej historii nie jest bynajmniej odrębną kwestia samego przedmiotu sporu czyli rzeczonego Programu wyborczego PO 2011 wraz z jego jakością. O tym jednak napiszę kolejnym razem, bo przejrzałam go pobieżnie i nie chciałabym na takiej podstawie pisać, że trudno nastawionym doń krytycznie posłom odmówić racji.

http://wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/aktualnosci/kim-sa-ciury-obozowe-w-po-gras-wyjasnia,1,4845421,aktualnosc.html

http://1maud.salon24.pl/

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka