Razu pewnego Graś Suskinda wzorem
Ujrzawszy tłum, co odrzwia okupując
dostępu bronił, wzrok na sobie czując
możnych, gawiedzi, zechciał być autorem,
Autorytetem, albo kreatorem.
Zachwyt poddanych znając, kombinując
Że przecie Władzy szaleńczo hołdując
Nie będą władni powstrzymać się w porę
Gorliwi fani z poczatku nieśmiale,
Wkrótce rozdrapią, po czym Władza kroczył
Potem Premiera zapragną wytrwale,
oświadczył, że ludu nie wstrzyma, ale
drogę tłumowi, co się napatoczył,
zagrodzą fanów nieprzebrane fale!
***
Mieszkaniec Kętów (na imię miał Paweł)
Spieszył się, aby znów zawalić sprawę
Na swe nieszczęście przypadkiem miał rację
Gadając bzdury wzmocnił okupację
Rzecznik - rebeliant, jakie to ciekawe...


Komentarze
Pokaż komentarze