Nie dajcie sobie wcisnąć i nie kupujcie narracji: „zwolennicy Kaczyńskiego chcą nas przekonać, że dokonała się w nim transformacja”. To jest wredny zabieg mający doprowadzić do światłej konstatacji, że „im bardziej się zmienił na lepsze, tym bardziej wcześniej był ladaco”. To perfidne zakłamanie sprawy.
Jarosław Kaczyński ma swoje poparcie właśnie dlatego, że się NIE zmienił. Nie transformował. Że jeśli jest gdzieś w polskiej polityce człowiek odpowiedzialny i konsekwentny, to jest nim właśnie on. Zmiany, o których można mówić, to wyłącznie te związane ze zmianami uczciwego człowieka, który w niejasnych okolicznościach traci najbliższą rodzinę.
I w trakcie tego żałobnego milczenia jego poparcie wywodzi się tylko i wyłącznie stąd, iż ludzie go popierający wiedzą, że nic się w jego systemie wartości i oceny rzeczywistości nie zmieniło. Że jest tam, gdzie wcześniej był on sam i tam gdzie był Lech Kaczyński.
Nie kupujcie tego „zaproszenia do rozmowy”.
Zresztą, róbcie co chcecie, ale ja na szczęście żadnej zmiany w ocenie świata - w moim kandydacie na prezydenta RP - nie widzę.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)