Wpadła mi w ręce interesująca hm, analiza, z podsumowaniem – kto w Irlandii głosował na nie. Rzecz została opublikowana w The Irish Independent i zawsze to coś nowego, bo w końcu dowiadujemy się, komu w Irlandii najmniej zależało na opinii euroentuzjastów.
Pół na pół – młodzi ludzie. Rozległa większość kobiet (the vast majority) – na nie. Większość z tych, którzy nie odpuszczają żadnych wyborów – na nie. Emigranci z prawem głosu – na nie. No i ponad 70 procent głosujących na „nie” wierzyła, że cały traktat będzie jakoś jeszcze raz negocjowany, że nie miał formy ostatecznej.
Co się dziwić, skoro premier Brian Cowen, a za nim Charlie Mc Creevy (unijny komisarz UE ds. rynku wewn. i usług) przyznali się oficjalnie, że nie czytali treści Traktatu w całości.
Z innych doniesień – litr benzyny kosztuje tu 1.30 euro, minimalna płaca to wciąż 8.65 na godzinę choć jakoś mają podwyższać, a Dublinem wstrząsa dyskusja czy warto pójść do doków rzeki Liffey, tam rozebrać się do golasa i dać się za friko sfotografować artyście (http://www.spencertunickireland.ie).
No to z tymi wątpliwościami lecę na zmywak, pa.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)