copy: Jachimowski /  zdjęcie z kontenera na  śmieci
copy: Jachimowski / zdjęcie z kontenera na śmieci
Marcus Porcius Cato Marcus Porcius Cato
172
BLOG

Brexit, czyli ucieczka od arogancji.

Marcus Porcius Cato Marcus Porcius Cato Polityka Obserwuj notkę 0

Mamy 24 czerwca 2016 roku. Dziś już wiadomo z pewnością, iż znacząca większość Brytyjczyków zdecydowała w Referendum o opuszczeniu Unii Europejskiej przez ten kraj. 

To wbrew pozorom dobra okazja i poniekąd ostatni dzwonek po temu by zadać sobie zasadnicze  pytanie co spowodowało, iż kraj o najstarszej tradycji parlamentarnej w naszym kręgu cywilizacyjnym podjął decyzję o zaprzestaniu swojego udziału w Europejskim eksperymencie, który znacząco oderwał się od swoich korzeni ?.  A przecież zasada EU to wolny handel, swoboda podróżowania i partnerstwo suwerennych państw. 

Może właśnie zarzucenie zasady partnerstwa suwerennych Państwa, jakie stworzyły tę Wspólnotę stało się powodem dla jej odrzucenia przez Obywateli Zjednoczonego ( jeszcze ) Królestwa ? 

Myślę, iż spojrzenie z perspektywy kraju, który stał się ostatnio celem ataków ze strony osób kierujących instytucjami wspólnotowymi pozwoli znaleźć odpowiedź na to pytanie czy też co najmniej naświetlić tę perspektywę.

 To zdaje się właśnie Polsce groził Przewodniczący PE socjalista Martin Schulz  próbując wymusić na naszym kraju określoną decyzję. 

http://niezalezna.pl/70783-niemiec-grozi-polsce-martin-schultz-mowi-o-uzyciu-sily-wobec-krajow-ktore-nie-chca-uchodzcow

I robił to jednocześnie przekąszając tyradami o Solidarności europejskiej i idei wspólnotowości. Tylko kto chce z nim dzielić przekonanie, że można w imię tych wartości próbować zmusić kraj członkowski do określonego zachowania ?  Kto chce dalej wierzyć, że Martin Schultz ( poza nim samym i jemu podobnymi) dzieli właśnie te wartości ? Z pewnością również nie Brytyjczycy. 

W tym właśnie istota rzeczy : zmusić nie przekonać. Zmusić bo nie jest się w stanie zaakceptować sytuacji, gdy ktoś posiada własne zdanie wsparte argumentami i chce przy nim pozostać. Bo nie potrafi się zrozumieć, iż taka sytuacja może mieć miejsce gdy ktoś chce pozostać przy swoim zdaniu. Zmusić bo nie rozumie się i nie chce zrozumieć zasady Demokracji gdyż jest się wyznawcą idei plutokracji – czyli Rządów tych, którzy w porozumieniu z tymi, którzy maja pieniądze jedynie ich i siebie reprezentują. 

Zmusić, bo po cóż słuchać głosu Suwerena i dlaczego niby przestrzegać traktatów wspólnotowych ? 

Decydując w referendum Brytyjczycy mogli mieć w pamięci postępowanie EU wobec Polski i Węgier.  Czas by nazwać te zachowania po imieniu : to arogancja i buta urzędnika i w tle niejasne interesy. Nie ma ona nic wspólnego z Solidarnością Europejską ani ideą wspólnotowości o której przecież tak chętnie wygłaszają tyrady ludzie pokroju Schultza odpowiedzialni za Brexit.    

 

Czyt choćby Przewodniczący Komisji Europejskiej  Jean-Claude Juncker publicznie pokazujący się na rauszu i obściskujący się ze swoimi kolegami niczym Breżniew z przywódcami bratnich Państw.  Podzielający wartości jakie reprezentuje jego podwładna Komisarz Bieńkowska, która w Polsce zasłynęła m.in. ze stwierdzenia, iż trzeba być idiotą lub złodziejem by pracować za mniej niż 6 tys. zł. 

https://www.wprost.pl/507484/Afera-tasmowa-Bienkowska-Za-6-tys-zl-to-pracuje-zlodziej-albo-idiota

To rzecz jasna jedynie „ przebłysk ” sposobu myślenia , którzy odrzucili Brytyjczycy.  Z perspektywy polskiej zasadnicza jest kwestia tzw. procedury ochrony praworządności w Polsce uruchomiona wobec Polski nie znajdująca uzasadnienia w przepisach prawa.  A zasadzająca się jedynie na poglądach politycznych władz EU w ich dewiacyjnej socjalistycznej formie. Wszak Konstytucja naszego kraju wyraźnie stanowi, iż organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Z drugiej strony ta sama Konstytucja oddaje władzę przepisom również Unii, gdy w grę wchodzi sprzeczność tychże z polskimi.

Perspektywa Polska jest o tyle istotna dla Brexitu, iż pokazuje właśnie na przykładzie Bieńkowskiej i Tuska, że stworzenie zorganizowanej grupy o charakterze przestępczym przez tzw. Białe kołnierzyki zgrupowane wokół  m.in. PO w Polsce spotyka się na salonach EU właśnie z uznaniem i jest swego rodzaju gwarancją bezkarności. Bo przecież, gdyby  było inaczej i nie przeszkadzałoby to Europejskim urzędnikom nie wybraliby np. Bieńkowskiej na stanowisko Komisarza EU. 

Brexit więc to nic innego jak ucieczka od arogancji w stronę normalności czy też wolności, jak chcą zwolennicy wyjścia z EU na terenie Zjednoczonego Królestwa. 

I postawić należy jasno jedną kwestię zasadniczą dla  oligarchii europejskiej – nie idzie im  tu o żadną kwestię związaną z demokracją czy jej zasadami. Idzie o pieniądze, które można zarobić … czy też nazywając rzeczy wyciągnąć dla siebie ze wspólnego europejskiego kotła. 

Zapewne dlatego Tusk znalazł się w tym gronie obrońców swoiście rozumianego systemu politycznego. 

Dobrym przykładem jest tu również niemiecka SPD i pochodzący z jej szeregów  były Kanclerz Niemiec Schroeder oraz inwestycja zwana Nord Stream. To papierek lakmusowy, który pokazuje, że solidarność europejska pozostaje jedynie na sztandarach. Gdy w grę wchodzą brzęczące ruble wszelkie  tezy o czymkolwiek co nie ma wspólnego z pieniędzmi to jedynie nic nie znaczące figury retoryczne. 

Rzeczą o której się może zbyt mało się wspomina, mając na względzie powody decyzji Europejczyków, jest niebezpieczna ideologia tzw. Europejskich elit, które zamierzają pozbawić tożsamości tworzące je narody i sposób szerzenia tejże  na euro-kontynencie. 

I temu również postawili tamę Brytyjczycy w swej większości przecież.

Oni nie chcą by ktoś pozbawiał ich własnego Ja tylko po to by zrealizować projekt wymieszania w tyglu europejskim wszystkich nacji tak by powstał kto …? Kolejny nadczłowiek ?  

Ten póki co jest w drodze na eurokontynent zachęcany przez „wizjonerów” w rodzaju Sorosa i finansowane przez niego fundacje, stowarzyszenia czy też media jak Wyborcza. Wszytko to po to by arogancki urzędnik nagradzany sowicie za opluwanie swojego pracodawcy tj. Suwerena pozostał Panem i Władcą Eurokontynentu właśnie. Nie na próżno Jucker nawoływał by nie przejmować się głosem Suwerena. 

http://niezalezna.pl/82385-juncker-namawial-do-niesluchania-wyborcow-czy-po-brexicie-podtrzymuje-swoje-zdanie

Temu postawili tamę Brytyjczycy. 

Jeżeli zatem Europa ma przetrwać musi się zmienić. Nie jutro, nie wtedy gdy Rząd Wielkiej Brytanii poinformuje o decyzji Brytyjczyków. 

Brexit w swej istocie był jedynie ucieczką od arogancji i urzędniczej buty. Czasami podpijaczonej jak to na media na przykładzie Junckera pokazały. http://polskasuwerenna.pl/Jean_Claude_Juncker_pijany_Tusk_udaje_trzezwego,b-157

 

Cytując zatem para-klasyka Bienkowską : Brytyjscy „ złodzieje i idioci” powiedzieli Nie ludziom takim jak Schultz, Schroeder, Tusk i jego podopieczna Bieńkowska  wraz pozostałą eurobiurokracją dzieląca z wymienionymi patologiczny system wartości. 

Brexit to jedynie nic innego jak stanowcze Nie takim ludziom i ich wartościom. 

Ludzie mediów powiązani pajęczyną interesów również walnie przyczynili się do Brexitu – choć nazywanie mediami czegoś co jest zwyczajnie tubą propagandową tych, którzy tworzą Rząd EU to nadużycie. Język tych „mediów” nie uległ zmianie po Brexcie . Przykład ? Proszę oto „niezawodny „ TVN i jego komentarze :   „Chwytliwe hasła "odzyskania suwerenności", "prawdziwej niepodległości", "odzyskania kontroli nad granicami" – tak prezentują Nie Brytyjskiego Suwerena dla arogancji euroelit :  http://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/to-musialo-sie-tak-skonczyc-tylko-co-teraz,45,1033

Mamy więc do czynienia z sytuacją analogiczną do utraty władzy przez zorganizowaną grupę o charakterze przestępczym jaką był Rząd PO i PSL. Czyli zachowanie złodzieja, który przyłapany na kradzieży mówi : przecież to nie moja ręka. 

Stare już przecież  Wilki z Platformy Obywatelskiej .... https://www.youtube.com/watch?v=LZ7VBvFL58U

Ktoś powie …mocne słowa. Twierdzę, że nie stać nas ( dosłownie ) na owijanie w bawełnę i zwyczajnie czas na reformy EU . I to nie za rok lub dwa, ale teraz. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu i postawić tamę odwracaniu znaczeń prostych terminów  i ich konotacji. Co stało się specjalnością elit europejskich i związanych z nimi biznesowo mediów. I co znamy z Polski z publikacji TVN czy Wyborczej czy wypowiedzi posłów PO, PSL, Nowoczesnej i innych zaKODowanych na kołacze bez pracy. 

Brexit musi stać się zaczynem dobrej zmiany w całej EU. Gdzie władzę pełni suwerenny Suweren jakim jest Naród. I gdzie zasadą jest demokratyczny i transparentny system sprawiedliwego prawa i instytucji wspólnotowych.  

Brytyjczycy powiedzieli stanowcze Nie : nieodpowiedzialnej  polityce, kumoterstwu i protekcjonizmowi panującemu w Instytucjach Unijnych co podminowuje sprawiedliwą gospodarkę i niszczy szanse na rozwój. I jest czytelnym dowodem na to, iż Unia nie reprezentuje Obywateli - ale swoich oligarchów tj. urzędników i grupy kapitałowe ich wspierające. 

Czas na zmiany Unio. 

 

Warszawa, 25.06.2016

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka