0 obserwujących
17 notek
6784 odsłony
4352 odsłony

Kilka refleksji o oświacie

Wykop Skomentuj244

Kiedy dwa lata temu zamieściłem na Salonie24 notkę krytykującą ówczesny protest nauczycieli (Tutaj cały tekst:https://www.salon24.pl/u/orgawski/767653,strajk-dziekuje-nie-skorzystam) , nie spodziewałem się, że może on przybrać aż tak radykalną formę. Byłem przekonany, że jednak wśród pedagogów znajdą się odpowiedzialne jednostki, dla których wartości wychowawcze i dydaktyczne są ponad doraźny interes finansowy. Z bólem serca muszę przyznać, że myliłem się. Współczesna kadra pedagogiczna to faktycznie zwyczajna grupa interesu niemająca nic wspólnego z ideałami, do których tak chętnie się odnosiła, podkreślając swoją wyjątkowość. „Niesienie kaganka oświaty” obecnie jest zwyczajną bajką, którą można opowiadać naiwnym idealistom. Świat przekracza kolejne bariery moralne. Jedną z nich jest wykorzystanie dzieci do realizowania własnych celów. W naszej kulturze dziecko ma wyjątkową wartość, a co za tym idzie powinno być wyłączone z przestrzeni konfrontacyjnej między dorosłymi. Jednak coś tak oczywistego zostaje zrelatywizowane. Owszem wszystko można wytłumaczyć. Jednak przyzwolenie i uzasadnienie sforsowania kolejnej bariery moralnej powinno nas zastanowić, czy współcześnie jest jakaś granica w naszej cywilizacji, której nie można przekraczać? Obawiam się, że w naszym podzielonym społeczeństwie, nie ma już takich blokad. Doraźna walka polityczna powoduje usprawiedliwienie każdego zachowania o ile uderzy w drugą stronę. Szczególnie to widać na przykładzie ugrupowań politycznych, jak również tytułów prasowych, które albo krytykowały nauczycieli, albo ich wspierały w zależności od tego jaki miały w danym momencie partykularny interes.

Wracając jednak do kwestii postawy samych pedagogów, mnie jako nauczycielowi historii i wiedzy o społeczeństwie trudno było sobie wyobrazić, żebym sam kształtując w uczniach postawę obywatelską i patriotyczną równocześnie swoim postępowaniem podważał to czego staram się ich nauczyć. W sytuacji rozpadu społeczeństwa i postępującego egoizmu, kto jeśli nie nauczyciele powinni dawać przykład odpowiedzialności za całe społeczeństwo, a nie tylko za swoje życie czy interes grupy zawodowej? Wiem, wiem. Przeceniam tych ludzi. W końcu to jest kilkaset tysięcy jednostek, które chcą żyć i podnosić swój status majątkowy i społeczny. I tutaj pojawia się kolejna kwestia. Może faktycznie za dużo jest ludzi pracujących w oświacie, a wśród nich dominują przypadkowe osoby, które zaangażowanie i poświęcenie potrafią w sobie wykrzesać tylko w sytuacji, kiedy chodzi o nich samych, bądź ich rodziny. I tutaj przechodzimy do problemu uczelni wyższych, na których kierunki pedagogiczne, zawsze były oblegane, bo łatwo było się dostać i łatwo skończyć. Uśmiech politowania na mojej twarzy wywołuje porównywanie się naszych belfrów z nauczycielami w Finlandii. Większość z nich nie zdaje sobie sprawy, jak trudno tam zdobyć wykształcenie pedagogiczne. Oczywiście status nauczyciela w Polsce jest bardzo niski, a szkolnictwo każdy kolejny rząd traktuje jako nieistotny szczegół życia społecznego. Należy więc przeprowadzić gruntowną reformę całego systemu edukacyjnego w naszym kraju, począwszy od przedszkoli, a skończywszy na wyższych uczelniach. Tylko kompleksowe zmiany mogą przygotować uczniów do życia we współczesnym świecie, a w skali makro zwiększyć innowacyjność kraju. Jednak nie osiągnie się tego strajkiem, nastawionym tylko i wyłącznie na podniesienie wynagrodzeń.


Wykop Skomentuj244
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo