Czy ktoś ostatnio widział w telewizji rzecznika rządu, Pawła Grasia?
Bo ja nie widziałem.
Chyba nawet wiem dlaczego. Otóż jego funkcję przejęła TVN. Graś pewnie gdzieś plażuje (albo dorabia jako cieć), a robotę odwalają "niezależne" media.
Rozmowa red. Olejnikowej z posłem Kowalem, dzisiejsza rozmowa jakiejś tam reporterki sejmowej z posłem Zielińskim i wiele, wiele innych pokazują to zupełnie jasno. PiS atakuje - TVN broni. Nie, nie siebie - rządu. Czy to nie powinna być robota PO?
Jest jeszcze Radio Zet. Podczas wczorajszej konferencji prasowej PiS red. Zetki ostro zaatakował prelegentów. A może by tak, panie redaktorze, ostre ataki zostawić opozycji? Tfu, rządowi. Zapomniało mi się. PiS dostaje takie baty jakby nadal rządziło.
Wisi mi i powiewa to czy jakiś redaktor ma takie czy inne sympatie. Może sobie mieć jakie chce. Może je sobie nawet głosić wszem i wobec. Tylko, no właśnie, niechże je głosi. To znaczy niech jasno sprawę postawi: jestem za PO/ jestem przeciw PiS (niepotrzebne skreślić). Tymczasem wszyscy oni zgrywają niezależnych.
Żenada.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)