Czy Polska ma jakieś inne wyjście? Czy dyktatura generałów jest jedyną opcją?
Jak patrzę na ten nieszczęsny dryf w kierunku góry lodowej to szlag mnie trafia. Niby wszyscy wiedzą, że to się źle skończy ale dalej wszyscy, jak stado baranów idące na rzeź, idzie głosować na złudzenia.
Kolejna kampania i znów to samo. Dzień świstaka, tylko coraz gorszy.
Rozmawiam z człowiekiem niegłupim. Pokazuję mu fakty. Argumentuję. Człowiek ten w końcu przyznaje mi rację i stwierdza, że ci wszyscy najważniejsi kandydaci to syfi i kryminał. Nie przeszkadza mu to jednak po minucie oznajmić, że i tak zagłosuje na Bronka! A może na Jarka? Nie pamiętam. To bez znaczenia.
Co więcej człowiek ten zagłosuje będą na wczasach za granicą! Poświęci się, zarejestruje się w jakimś konsulacie 100 km dalej i zagłosuje. Bo tak trzeba. Bo to tak po obywatelsku. A na innych głosować nie będzie, bo to zmarnowanie głosu.
Naprawdę, jeśli taka jest postawa człowieka rozumnego, to ja już nie wiem co się musi stać, żebyśmy ruszyli w dobrym kierunku. Rozejrzyjcie się wokół siebie. Spojrzyjcie w lustra.
Zobaczycie takich samych ludzi. Ktoś do ciężkiej cholery przecież stanowi te 90% głosów idące na bandę czworga. Bandę, która funduje nam nadchodzące bankructwo systemu emerytalnego, podatki na poziomie 80%, rosnący do nieba deficyt, zamordyzm w sferze wolności osobistych.
Bez puczu nie da rady. Gdybym był katolikiem, to dałbym za to na tacę.
Gdyby do niego doszło i trzeba by znaleźć ławników do osądzania Bronisławów i Jarosławów, to ja się piszę. Za darmo to zrobię.
Czy są tu tacy co myślą podobnie?


Komentarze
Pokaż komentarze (20)