Wygrana Komorowskiego ma taki plus, że Platforma mając już wszystko najprawdopodobniej nie zrobi kompletnie nic. Ten typ tak ma. Będzie się pasła sondażami dalej. Kiedy ktoś krzyknie „sprawdzam” (a kiedyś krzyknie) Platforma nie będzie mała na kogo zwalić winy. PEŁNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
ZUS się sypie? Winna PO. Armia się rozlatuje? Winna PO. Budżet pęka w szwach? Wiadomo. Itp., itd.
A to przecież pewniki.
No i PO pęknie. Może na jej miejscu rozwinie się wreszcie jakieś ugrupowanie naprawdę wolnościowe.
Taki to pokrętny plus z prezydentury Komorowskiego.
Zwycięstwo Kaczyńskiego gwarantuje natomiast coś innego. Zabezpieczenie na wypadek gdyby Platformie przyszło jednak do głowy robić cokolwiek. Zaufania do PO nie mam za grosz, więc zakładam , że cokolwiek by nie spróbowali zadziałać, to będzie to ze szkodą dla kraju.
Weto-prezydent może się więc przydać.
Może to jest powód żeby trzymać za Kaczyńskiego kciuki? Bo głosować to na pewno nie będę.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)