Ortodoks Ortodoks
118
BLOG

Sitzkrieg, czyli czekając na debatę.

Ortodoks Ortodoks Polityka Obserwuj notkę 4

Komorowski niczym za linią Maginota czeka. Czeka licząc na to, że Kaczyński swoją ofensywą nie dobierze mu się do… wiadomo czego. Że może jednak sobie odpuści i pozwoli mu wygrać, że skupi się na innych celach.
Kaczyński kombinuje natomiast jak przebić się przez Ardeny.
Jak to się skończy?
 
Jeszcze z trzy tygodnie temu byłem pewien, że Komorowski wygra w cuglach. Może nawet w pierwszej turze. Dziś widzę to trochę inaczej. Komorowski jest może ciekawym gawędziarzem ale na krótką metę. Na metę dłuższą jest irytujący. Mentorski tembr głosu, charakterystyczna emfaza, sprawiają, że nadaje się on na przemówienia z ambony kościelnej.
Tymczasem w debacie jeden na jeden nie poradziłby sobie mim zdaniem wcale. Udowodnił to w „debacie” z Sikorskim, który też wcale wymagającym przeciwnikiem przecież nie był. Dlatego czeka i liczy na to, że nikt nie zaatakuje jego fortyfikacji. PiS sprawia wrażenie jakby faktycznie atakować nie chciało. Tylko czy to prawda?
 
I tak, i nie. PiS nie zaatakuje tak jak wcześniej. Nie tak jak spodziewa się tego Platforma. PiS zmieniło taktykę i na razie zdobywa przyczółki. Totalna zmiana wizerunku zaczęła się od konstrukcji sztabu. Potem był „fall Weiss” czyli zbiórka podpisów. PiS dał nie tyle dał po łbie Platformie, ile dał do zrozumienia wyborcom, że Kaczyński to jednak nie byle chłystek, a facet, który wygrywać potrafi.
 
Komorowski tego nie powie ale portki mu się zatrzęsły. Siedzi więc dalej za linią Maginota i wciąż liczy, że jakoś dotrwa do końca wojny. Sitzkrieg trwa. Wiadomo jednak jak to się skończyło w historii. Kunktatorstwo czasem nie popłaca.
 
Platforma popełnia błąd sądząc, że wszystko jest po staremu. Doświadczenia z I Wojny z PiS podpowiada jej, że jest stare PiS, że reguły gry są jak dawniej, że użyta broń będzie taka sama. Że będzie to wojna na wycieńczenie, w której wygra ten, kto ma więcej krwi do przelania w zapasie.
Niby werbalnie wyraża przekonanie, że wszystko jest inaczej ale chyba nie wie co to znaczy. Platforma nie wie, że czeka ją blitzkrieg. Platforma nawet nie wie co to jest.
 
Kaczyński, jeśli doprowadzi do debaty (choć ciągle gra swoją grę sugerując, że całą kampanię będzie milczał) to Komorowskiego zmiażdży. A wtedy, jeśli zdarzy się to parę dni przed drugą turą, nie chciałbym być w skórze Tuska i Komorowskiego.
 
Póki co to popatrzę sobie z boku i poobserwuję.
Ortodoks
O mnie Ortodoks

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka