Ortodoks Ortodoks
214
BLOG

Kompromitowania Korwina ciąg dalszy.

Ortodoks Ortodoks Polityka Obserwuj notkę 35

 

Dziś moja ulubiona telewizja TVN w ramach programu Czasu wyboru, czy jakoś tak, pokazała materiał dotyczący kandydata Janusza Korwin-Mikke.
 
Pierwsza rzecz jest ogólna.
Rzec to taka, że zwykle ileś tam minut trwa rozmowa z „ekspertem” dotycząca spraw poważnych, czyli kandydatów poważnych. Mówi się więc o arcypoważnych kwestiach w rodzaju „Komorowski pokazał nową reklamówkę”, albo „Kaczyński się zmienił, bo już nie krzyczy o układzie”.
W kontrze do tego przekazu pokazuje się następnie jakiegoś kandydata „innej ligi” z jego śmiesznymi poglądami. Np., że podatki powinny być takie albo inne, że z Rosją to trzeba tak albo tak, albo że ludzie powinni mieć prawo posiadać broń lub nie.
 
Rzecz druga dotyczy programu dzisiejszego i broni właśnie.
Redaktor prowadzący zagaja: „Mamy tu taki materiał dotyczący Janusza Korwin-Mikke. Materiał ma już kilka dni ale wcześniej nie mogliśmy go pokazać, bo powódź”. Jaki inny materiał czekałby kilka dni na publikację? W dobie błyskawicznie czerstwiejących newsów? Niepojęte.
 
Tu dygresja na bieżąco. W czasie szczytu powodziowego materiał nie mógł się pokazać, bo nie przyniósłby odpowiedniego efektu, tzn. utonąłby w – nomen-omen – powodzi innych informacji, i nie zdołałby ośmieszyć Korwina w stopniu odpowiednim.
Tymczasem gdy fala wody poszła już dalej na północ to można było do tematu wrócić, więc TVN wraca. I co pokazuje? Ano kawałek spotkania Korwina ze studentami. Wybiera z niego fragment dotyczący wolności posiadania broni i oczywiście skandalicznie manipulując ośmiesza i problem, i samego Korwina.
 
Na czym manipulacja polega? Na tym, że: raz – problem posiadania broni był tylko jednym z wielu omawianych na spotkaniu, dwa – został przedstawiony w sposób zakłamany.
Każdy kto zna poglądy Korwina wie doskonale, że opowiada się on za swobodą posiadania broni z powodów ideologicznych. Po prostu jest to dla niego element nienaruszalnej wolności osobistej. Korwin rzecz jasna podaje często na tę okoliczność argumenty stricte praktyczne. To argumenty bardzo różne i bardzo dobrze uzasadnione. Jednym z nich – ale tylko jednym i nie najważniejszym – jest taki, że kraj zamieszkany przez uzbrojony po zęby ludzi jest trudny do podbicia. No tak po prostu jest. Tak trudno to pojąć?
 
Redaktor prowadzący bierze na tapetę ten właśnie wątek i drąży: „Kto miałby nas napaść?”. Każdy wie, że nikt. To znaczy teoretycznie mogłaby to być np. Rosja, ale tego nikt – nawet Korwin głośno nie powie. Korwin postawiony pod ścianą w końcu wypala „może Słowacja”. Każdy kto ma skończone dwie klasy podstawówki wie, że to totalna abstrakcja i nie ma to wcale oznaczać, że wariat Korwin boi się ataku Słowaków. Ale widać redaktor prowadzący ma mniej niż dwie klasy, albo mu za ośmieszanie kandydatów z „innej ligi” dodatkowo płacą. Na tym skojarzeniu bowiem (Korwin – atak Słowacji – wariat) buduje swój mesedż.  Kompletnie olewa przy tym rzeczywisty problem jakim jest faszystowski zakaz posiadania broni bez zezwolenia.
 
Co więcej, jako że Korwin mówi o tym, że „każdy mężczyzna mógłby mieć broń” to redaktor automatycznie snuje wniosek, że Korwin „na pewno nie pozwoliłby posiadać broni kobietom”. To już nie jest manipulacja, ale bezczelne kłamstwo. Akurat Korwin absolutnie niczego kobietom nie ma zamiaru zakazywać. Co więcej, nie chce zakazywać nikomu niczego. No może poza prawem wyborczym, ale umówmy się, mężczyzn też by to dotyczyło, więc różnica żadna.
 
Tak to się właśnie toczy. A ponieważ TVN-owi w niczym nie ustępują inne media, toteż Korwin ciągle dostaje 1-3%, choć przy rzetelnym przekazie jego poglądów mógłby dostać kilkanaście.
 
Na koniec mała dygresja: zwolennicy PiS – nie narzekajcie, że TVN gnoi waszych – popatrzcie co TVN robi z „inną ligą”.
Ortodoks
O mnie Ortodoks

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Polityka