Kandydat Komorowski nieustannie podkreśla i nawiązuje do swojej prorodzinnej postawy. I tej życiowej, i tej politycznej.
Rozumiem, że gromadka dzieci przeciwstawiona jednemu kotu, to dla Komorowskiego całkiem atrakcyjne narzędzie promocji. Ale przyjrzyjmy się bliżej całej tej prorodzinności.
Jej logika jest taka: Ludzi młodych na dzieci nie stać (a starsi mieć ich nie mogą). Oznacza to, że trzeba coś zrobić aby ludzi młodych stać było. Komorowski proponuje ulgi. Ulgi podatkowe, ulgi dotyczące kwestii niań etc.
Jest to klasyczna walka z problemem, który samemu się stworzyło.
Po pierwsze ludzi młodych na dzieci nie stać, bo muszą z całych sił zasuwać na emeryturę, która jest coraz bardziej złudzeniem niż rzeczywistą perspektywą. System emerytalny jest skonstruowany jak gigantyczna piramida finansowa. Działa dopóty, dopóki do systemu wchodzą coraz to nowi uczestnicy. Gdy ich liczba się zmniejsza, to system zaczyna się chwiać. A wchodzących jest coraz mniej, bo jako się rzekło młodych na dzieci nie stać.
Ciekawe, że państwo generalnie zakazuje tworzenia piramid, przy czym samo utrzymuje największą mega-piramidę.
Po drugie ludzi młodych na dzieci nie stać, bo płacą gigantyczne wprost podatki. Weźmy małżeństwo, które ma razem „na rękę” 4000 zł. Oznacza to, że brutto jest to ok. 6000 zł, a ubruttowione o koszty pracodawcy to nawet 7000 zł.
Dalej; paliwo kosztuje nie 5 zł, tylko 2 zł. Chleb nie 2 zł tylko 1,85. Piwo, zabawki, ubrania, bilety do kina… wszystko kosztuje zdecydowanie mniej ni ż płacimy za to w sklepie.
Dlaczego więc, panie Komorowski, chce pan coś młodym ludziom oddawać? Wystarczy im nie zabierać! Czy to naprawdę tak trudno pojąć?
Co pani i Platforma, którzy mienicie się swoim rzekomym liberalizmem, zrobiliście w tym kierunku?
Para młodych, która zarabia 7 tys. zamiast 4 tys. (no dobra, 6 zamiast 4 – część podatków zostawmy) i płaci za wszystko znacznie mniej niż dziś, dorobi się nie jednego ale kilkorga dzieciaków.
Ale na to nikt nie pójdzie, bo nie byłoby problemów, z którymi bohatersko politycy mogliby walczyć.


Komentarze
Pokaż komentarze (40)