Ortodoks Ortodoks
239
BLOG

Czas antenowy za 460 milionów? Czyli szczytów szczyty.

Ortodoks Ortodoks Polityka Obserwuj notkę 23

W ostatnich tygodniach pojawiły się w mediach reklamy nowego stadionu Legii Warszawa, który to stadion ma mieć wkrótce swoje huczne otwarcie. Jest zatem okazja aby powrócić do jednego, bardzo ciekawego wątku związanego ze sprawą. Ale zacznijmy od małej dygresji, choć może to i nie dygresja, a element tej samej układanki.
 
Co wynikałoby z tego, że minister Drzewiecki nie tylko załatwiłby Sobiesiakowi wyrąb lasu (co samo w sobie nie stanowi dramatu – dramatem był tryb załatwiania sprawy), ale też załatwił, że za wyrąb zapłaciłaby gmina Karpacz?
Poza oczywistą konstatacją, że to już szczyt bezczelności, to pewnie tyle tylko, że mieszkańcy Karpacza byliby o parę milionów w plecy. Dla szeroko pojętej sytuacji politycznej nie znaczyłoby to zbyt wiele. Sondaże mogłyby najwyżej drgnąć o parę punktów.
 
A i to wcale nie byłoby takie pewne. Nie byłoby to takie pewne, bo za sondażami (czyli nastrojami, które je definiują) stoją media. W tym jedno medium elektroniczne, które jest szczególnie zainteresowane aby sondaże – jeśli w ogóle drgają – robiło to we właściwym kierunku.
Tutaj koniec tej (nie)dygresji.
 
Co wynika z tego, że Hanna Gronkiewicz-Waltz i jej sitwa załatwiły nie tylko możliwość zbudowania nowego stadionu Legii (to akurat też żaden dramat) ale i załatwiła finansowanie tejże budowy? Nie tylko to, że Warszawiacy są w plecy o całe 460 baniek. Nie tylko. To byłby najwyżej problem Warszawiaków, ale niestety jest inaczej.
 
Tak się bowiem składa, że właścicielem Legii i stadionu jest ta sama firma, która tak ochoczo promuje poprzez swoją telewizję TVN jedynie słuszną partię - Platformę. Jest zupełnie niebywałe, że (w sposób pośredni ale jednak) politycy transferują do mediów takie pieniądze. Co tam takie. Jakiekolwiek pieniądze. A już 460 milionów to zapiera dech.
 
Ile można wykupić czasu antenowego za 460 milionów? Pojęcia nie ma ale pewnie sporo. Nie wiem czy aż tak sporo ile rzeczona telewizja faktycznie partii pani Hanny oddaje. Ale może te 460 milionów to jeszcze nie cała wartość „transakcji”? Pożyjemy, zobaczymy.
 
Firmę ITI kojarzę z lat bardzo dawnych. Z lat kiedy zajmowała się dystrybucją kaset VHS. Pamiętam jak niemal każdy film nabyty na bazarze zaczynał się introdukcją ITI. Wtedy firma ta budowała swój monopol, który przydał jej się po roku ’89. Wtedy to monopol ten wykorzystała do zbicia potężnej fortuny i dalszej ekspansji.
Nie chcę rozwijać wątku pod tyłem „kto w tamtych latach dostawał zgody na robienie kokosów” ale naprawdę trudno uwierzyć, że niczego na rzeczy nie ma.
Pisałem już kiedyś o oligopolu, który rządzi Polską. Oligopolu, który trwa między innymi na skutek opanowania przez obie walczące strony mocnych pozycji w telewizjach.
 
Niestety nie bardzo widzę wyjście z sytuacji.
 
 
Z dedykacją dla Alfreda Kujota.
Ortodoks
O mnie Ortodoks

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka