Ortodoks Ortodoks
349
BLOG

Gaz łupkowy? Spec-ustawa niezbędna. Natychmiast!

Ortodoks Ortodoks Polityka Obserwuj notkę 49

Jakoś nie spodziewałem się po sobie, że kiedykolwiek powiem, że brakuje nam jakiejś ustawy. Chyba raz tylko rzuciłem, że przydałaby się taka jedna, która by zniosła wszystkie pozostałe. Ale tak na poważnie, to nigdy…
 
Teraz jednak pojawiła się historia z łupkami. Temat majaczy w medialnym tle już od wielu miesięcy, a tylko raz na jakiś czas bywa odświeżany. Parę dni temu znów zrobiło się głośno.
 
Jeśli to wszystko to humbug, to nie bardzo jest o czym gadać. Ale jeśli nie?
Na potrzeby chwili roboczo przyjmuję, że rzeczywiście gazu możemy mieć w Polsce bardzo dużo. Zakładam roboczo, że jest to skarb warty kilkanaście (?) budżetów rocznych, albo i więcej.
 
W tym miejscu należy się mała dygresja wprowadzająca. Pamiętacie lata 2006-2007? Szczyt hossy. Szczyt koniunktury. PKB rosło, deficyt budżetowy malał. Co prawda za oceanem fundusze sub-prime ujawniały już swoje kłopoty, ale prawie nikt w Polsce nie potrafił tego przełożyć na nadchodzącą rzeczywistość w skali makro.
Co wtedy mówił Lepper na ten przykład? Ano grzmiał z trybuny sejmowej, że musimy „korzystać z owoców wzrostu”.Że nie czas na oszczędności czy spłatę długów – czas na danie ludziom tego, co im się należy. Trzeba kasę rozdać i już. Kryzys? Jaki kryzys?
 
Po co to przypominam? Bo jak znam polskich populistów różnej maści, to gdy tylko pojawi się pierwsza instalacja wydobywająca polski gaz, to w kolejce po pieniądze ustawią się wszyscy. Zakładamy się? Mogę jedynie podyskutować kto pierwszy. OPZZ? Solidarność? Rolnicy? Lekarze? Hodowcy bobu?
W ciemno strzelam też, że zaraz znajdą się politycy, którzy będą te roszczenia wpisywać na swoje sztandary. Od lewa, do tak zwanego prawa. Zakład? Żaden problem.
 
Co jest więc potrzebne? Ustawa, od której zacząłem. Obowiązująca przynajmniej do momentu załatwienia spraw najpilniejszych.
Ustawa mówiąca jasno i prosto, na co mogą być przekazywane dochody ze sprzedaży koncesji, tudzież podatków pobieranych od firm gaz wydobywających, albo po prostu zyski z samej sprzedaży gazu, jeśli miałyby to robić jakieś firmy państwowe.
Na co zatem konkretnie? Moim zdaniem wyłącznie na dwie rzeczy: spłatę długu publicznego i fundusz emerytalny.
 
Jeśli Polska faktycznie dysponuje ogromnymi zasobami gazu to jest to najlepsza okazja do pozbycia się ciężaru gigantycznych długów. Długów, które zaciągnęliśmy my i nasi przodkowie, a spłacać będziemy mu i nasi potomkowie.
Jest to też znakomita okazja do zadośćuczynienia ludziom starszym, okradzionym przez PRL i IIIRP. Pod kontem niedokonanej wciąż reprywatyzacji, ale nie tylko. Ludzie ci bowiem wypracowywali majątek skarbu państwa (prawie wszystko było przecież państwowe) przez całe dekady, a teraz na emerytury i tak musi się składać dla nich kolejne pokolenie. Bo majątek, który ci emeryci wypracowali poszedł na sprzedaż, a kasa ze sprzedaży zamiast zostać przekazana na ich emerytury, poszła na wszystko inne.
 
Z tej bandyckiej prywatyzacji (w sensie defraudacji pieniędzy z niej pochodzących) powinniśmy więc wyciągnąć jakąś naukę. Los może nam dać drugą szansę. Ta druga szansa nazywa się gaz łupkowy. Jej po prostu zmarnować nie wolno.
 
Niestety, łupki to nie tylko okazja do spłaty długu, czy emerytów. To niestety również gigantyczna pokusa dla motłochu i polityków go reprezentujących. Teraz, póki jest to wirtualna rzeczywistość, jest możliwe wprowadzenie radykalnych ograniczeń dla wszystkich, którzy na kasie z gazu chcieliby położyć swoje łapska. Jeśli nasz kraj nie miałby się stać od tego bogatszy, to przynajmniej pozbył by się potwornych zobowiązań.
 
Liczę, że ktoś pociągnie temat. Może któryś z polityków okaże się kimś więcej, niż tylko populistą myślącym o następnej kadencji. Okaże się, czy Polaki i po szkodzie głupi. Oby nie, dla dobra nas wszystkich.
Ortodoks
O mnie Ortodoks

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (49)

Inne tematy w dziale Polityka