Czyli przyszedł na debatę, na którą nie miał ochoty. Przyszedł, bo musiał. Każdy wie jakie byłyby dla kandydata PO reperkusje bojkotu debaty transmitowanej w TVP.
Sam przebieg debaty pokazuje, że Komorowski nie miał się czego obawiać (ze strony TVP oczywiście, bo jego osobista niekompetencja to zupełnie inna historia). Debata co prawda miałka, ale obiektywna.
Tyle, że to samo można powiedzieć o debacie 8/10 na Uniwersytecie Warszawskim. Jej poziom merytoryczny był o tyle inny, że mieliśmy większą liczbę kandydatów, natomiast jej obiektywności też trudno coś zarzucić. I proszę mi tu nie pisać o grupie klakierów Bronisława. Ani nie byli specjalnie głośni, ani nie zdominowali „trybun”. Brawa dostawali wszyscy po wszystkich wypowiedziach. Gwizdów nie było w ogóle.
Jako osoba nie popierająca ani Kaczyńskiego, ani Komorowskiego, ani Napieralskiego stwierdzam, że Kaczyński z Napieralskim nie mieli się czego obawiać. Jednak nie przyszli.
Nie przyszli, bo mieli pewną wiedzę, że TVP nie tylko nie będzie prowadziła transmisji (choćby w kanale Info), ale wręcz kompletnie zignoruje i przemilczy debatę. Gdyby mieli choćby cień obaw, że ich nieobecność zostanie pokazana szerokiej rzeszy odbiorców, to bez względu na okoliczności by się na UW pojawili. Z tych samych powodów, dla których Komorowski do TVP przyszedł dziś.
Według mnie to jest właśnie istotą problemu. To, czyli potwierdzona wiedza Kaczyńskiego/Napieralskiego o decyzji TVP w kwestii debaty na UW. Obaj oficjalnie ma takie same możliwości zdobycia takiej pewności jak każdy inny kandydat.
Jednak dziwnie się składa, że obaj firmują aktualny polityczny układ na Woronicza.
Zatem szanowni PiS-owcy, szanowni SLD-owcy. Nie dziwcie się, że PO chce Was z TVP wymieść. Ja wiem, że PO wcale nie będzie lepsza, ale jednak dziwić się nie ma powodu.
Może by tak wreszcie podjąć trud likwidacji koryta pod fałszywą nazwą „telewizja publiczna”???
Dziś jest bowiem tak, że wypasieni dotacjami bonzowie z Wiejskiej wykorzystują swoją władzę do umacniania jej samej.
Doskonale wiedzą, że Jurek czy Morawiecki są prawdziwszymi wersjami Kaczyńskiego, Ziętek Napieralskiego, Olechowski Komorowskiego, Lepper Pawlaka. No i jest jeszcze prawdziwy Korwin, którego odpowiednika w bandzie czworga trudno szukać.
Tak, ta wiedza jest dla wielkiej czwórki porażająca, parafrazując klasyka. Wiedza ta podpowiada, że szampan i kawior mógłby nagle zacząć płynąć w zupełnie inną stronę.
A to jest opcja nie do przyjęcia.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)