Ok. 75% ankietowanych twierdzi, że wyniki meczów na mundialu są zaskakujące. Może jest to problem w złym postawieniu pytania. Bo jednak jakieś tam pojedyncze wyniki są zaskakujące. Ale czy wyniki en bloc zaskakujące są?
Ależ skąd? Które?
W dotychczasowych 27 spotkaniach naliczyłem raptem 5 (pięć), co do których możemy użyć określenie „niespodzianka”, choć na dobrą sprawę wcale nie są to wyniki strasznie dziwne. Za takie rezultaty uznaję:
Zwycięstwo Grecji z Nigerią
Remis Algierii z Anglią
Zwycięstwo Serbii z Niemcami
Zwycięstwo Japonii nad Kamerunem
Remis Nowej Zelandii ze Słowacją
Na pierwszym miejscu wymieniam „sprawcę” niespodzianki. Jak widać nawet w tych wynikach niektóre wydają się być naciągane w kontekście mówienia o nich jako o zaskoczeniach, a już sensacjach, to w ogóle.
Tak naprawdę „sensację” mieliśmy raptem jedną. Zwycięstwo Szwajcarii z Hiszpanią. Choć osobiście uważam, że Szwajcaria wcale nie jest słaba i można mówić najwyżej o dużej niespodziance. Remis byłby już zaledwie niespodzianką małą.
Dlaczego więc zdecydowana większość talonowiczów twierdzi, że wyniki są zaskakujące?
Czy nie dlatego przypadkiem, że tak mówią wszystkie główne media?
Pranko mózgu było, czy jak??


Komentarze
Pokaż komentarze (24)