Ortodoks Ortodoks
294
BLOG

Tunezyjskie cwaniaki (?) i „gonienie zachodu”.

Ortodoks Ortodoks Polityka Obserwuj notkę 0

We Włoszech kryzys za kryzysem. A to premier bałamuci małolatki, a to śmieci walają się po centrach miast, bo się jedna mafia (ta mafijna) nie dogadała z drugą (państwową), a to najazd Tunezyjczyków. Tunezyjczyków, którzy są być może zwyczajnymi cwaniakami mówiącymi, że w Europie będą „szukać pracy”, a w rzeczywistości „znajdą” jedynie zasiłki.
Być może jednak nie są oni żadnymi cwaniakami tylko zwykłymi, naiwnymi głupcami. Mówiąc, że płyną do Europy szukać pracy naprawdę wierzą w to, że ją znajdą. Biedacy nie wiedzą, że w Europie już od wielu, wielu dekad się nie pracuje. To znaczy niektórzy jeszcze pracują, ale jest ich coraz mniej, a większość po prostu przelewa z pustego w próżne. Albo najzwyczajniej się obija w nadziei, że manna z nieba spadnie jak to było zapowiedziane. I nie chodzi o to, że było to zapowiedziane w jakichś „religijnych pisemkach”, bo w te przeciętny europejczyk nie wierzy, ale w rządowych „programach wyborczych”, a to przecież świętość XX i XXI wieku.
 
Nie wiedzą więc biedaki, że jak się szuka pracy to trzeba jechać do Chin albo Indii, bo w Europie to najwyżej można się „zatrudnić” jako „doradca” (najlepiej do spraw wszelkich tudzież innego dżenderyzmu) lub dajmy na to wymyślacz nowych podatków. Ale umówmy się; żaden imigrant z Tunezji nie sprosta wymaganiom takiego stanowiska. Do tego to trzeba skończyć Sorbonę albo coś w tym stylu.
 
Jednakże nie tylko Tunezyjczycy są naiwni. Niezmienną, powtarzaną jak w jakimś transie mantrą tak zwanej „polskiej myśli politycznej” ostatnich dekad jest teza o konieczności „gonienia zachodu”, czasami zwana „koniecznością zasypywania przepaści cywilizacyjnej”. No przepraszam, jeśli mamy zasypywać czy gonić, to kogo jak kogo, ale Europę (tę z XX i XXI w.) to może niekoniecznie. Jest bowiem tak, że ta Europa jest jak wujek z Ameryki co to ma furę, jacht i willę na Florydzie, ale wszystko to na kredyty znacznie przewyższające wartość majątku. Tylko że my, niczym biedny siostrzeniec spod Buczacza, tego nie wiemy, bo na zdjęciach od wujka kredytów nie widać, jeno te jachty i wille.
 
No i niestety jak będziemy dalej zasypywać tę przepaść, to w końcu zagrzebiemy się niczym w grobie. Bo żeby się czegoś dorobić, to trzeba się narobić, a jak już rzekłem Europa robotę ma w d… Woli się opierniczać i co najwyżej załamywać ręce nad paskudnym, chińskim wyzyskiem człowieka przez człowieka.

 

Ortodoks
O mnie Ortodoks

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka