Radek Oryszczyszyn Radek Oryszczyszyn
110
BLOG

Kino najważniejszą ze sztuk

Radek Oryszczyszyn Radek Oryszczyszyn Polityka Obserwuj notkę 0

O tym, że kino jest najważniejszą ze sztuk, wiedział już Lenin. Propagandowa siła kinematografii na pewno zmalała wraz z rozwojem telewizji i internetu, niemniej w nieprzywykłych do nowinek technologicznych umysłach Braci, kino pełni ważną rolę na odcinku umacniania zdobyczy IV RP.

W ciągu tygodnia film "Katyń" zdążyło zobaczyć ponad pół miliona ludzi, a dzisiejsze gazety podają, że minister obrony Aleksander Szczygło podjął decyzję, że każdy polski żołnierz obejrzy najnowszą produkcję Wajdy. Promocji filmu towarzyszą propagandowe inicjatywy prezydenta, na przykład plan pośmiertnego awansowania o stopień oficerów zamordowanych w lasach pod Kozielskiem i Charkowem. Polityka i kinematografia idą w parze ku wspólnemu celowi, idee Lenina są ciągle żywe.

Wszystko to nie dziwi, przyzwyczailiśmy się już do stylu uprawiania polityki przez PiS. Kiedy jednak przyjrzymy się dokładniej, o czym tak naprawę opowiada film nakręcony przez Wajdę, jakie jest jego drugie dno, wówczas polityczna propaganda związana z filmem nie będzie już tak oczywista. Każdy, kto obejrzał "Katyń" zwrócił na pewno uwagę, że obraz Wajdy promuje konformizm w imię spokojnego życia. Pokazuje, że wyrzeczenie się tego, kim się jest naprawdę, jest dobrą drogą postępowania. Nie wiem, czy Andrzej Wajda nawiązywał do własnej przeszłości (ponoć, aby się dostać na studia, nie przyznał się do tego, że jego ojca zamordowało NKWD), czy też realizował już zupełnie współczesny relatywizm moralny. Nie to jest jednak ważne.

Nie jest moim celem dokonywanie oceny, jaka postawa wobec własnej przeszłości, wobec przeszłości własnej rodziny, jest prawidłowa, bo podobnie jak większość z nas nie jestem w stanie powiedzieć, jak sam bym się zachował. Ciekawi mnie jednak, w jaki sposób bezkompromisowość Kaczyńskich w walce o IVRP da się pogodzić z konformizmem bohaterów "Katynia". Oczywiście, trudno tu o jednoznaczne porównania – po wojnie za zbyt dużą bezkompromisowość groziła kula. Mam jednak wrażenie, że Kaczyńscy niezbyt uważnie obejrzeli ten film.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka