Radek Oryszczyszyn Radek Oryszczyszyn
47
BLOG

Podatek - nie! Zasiłki - tak! Nowa (stara) twarz PSL-u

Radek Oryszczyszyn Radek Oryszczyszyn Polityka Obserwuj notkę 5
Dziennik "Polska" donosi, że PSL zbiera podpisy pod projektem ustawy dającej rodzicom nie płacącym podatku dochodowego prawo do 1,2 tys złotych zasiłku na każde utrzymywane przez nich dziecko. Chodzi oczywiście przede wszystkim o dzieci rolników, którzy w Polsce nie płacą podatków dochodowych.
Jeśli projekt zostanie poddany pod głosowanie, poprze go nie tylko PSL, ale również LiD oraz PiS. Oznacza to, że możliwe jest przyjęcie takiego rozwiązania wbrew woli Platformy Obywatelskiej. Jak nietrudno się domyślić, PO jest bardzo sceptyczna wobec takiego rozwiązania.
Dziwię się PSL-owi, że próbując iść "na skróty" w zaspokajaniu oczekiwań swojego elektoratu, tak szybko podkopuje fundamenty świeżo zbudowanej koalicji. Pomimo, że ludowcy zapewniają, że chcą na ten temat rozmawiać z koalicjantem, przedłożenie projektu ustawy do pracy w komisjach będzie postawieniem PO pod ścianą i "ustawieniem się" w roli dominującej w razie ewentualnych negocjacji. Z tego - wydawałoby się drobnego - incydentu, płyną następujące wnioski:
  1. Koncyliacyjna strategia współpracy z PSL-em, przyjęta przez Platformę, może okazać się zgubna. Wygląda na to, że ludowcy już na starcie są zdecydowani do bezwzględnej walki o "swoje". Owa niecierpliwość dziwi tym bardziej, że PO podziela zdanie, że sytuacja, w której osoby nie płacące podatku dochodowego nie mają prawa do takich przywilejów, jest niesprawiedliwa. Rolnicy powinni być objęci podatkiem dochodowym - wtedy i im należałyby się zasiłki. PSL nie godzi się na podatek, jednocześnie walcząc zajadle o te zasiłki.
  2. W trakcie kampanii i bezpośrednio po wyborach wydawało się, że PSL postawił na diametralnie inny styl uprawiania polityki od tego, jaki prezentował w ostatnich kilkunastu latach. Miałem wrażenie, że Pawlak ma długofalowy plan zbudowania umiarkowanej partii ludowej, przyjmującej pozycję koalicyjnego partnera dystansującego się od kontrowersyjnych decyzji gospodarczych PO i jednocześnie zbierającego pozytywne skutki ożywienia gospodarczego i znacznej poprawy sytuacji na wsi w ostatnich latach. Myślałem też, że PSL będzie próbował zagarniać mniej narodowo-katolicki, a bardziej socjalny, małomiasteczkowy elektorat PiS-owski.
  3. Do pewnego stopnia jestem w stanie zrozumieć takie postępowanie PSL-u. Jest to, o czym wielu zapomina, największa partia polityczna w Polsce, biorąc pod uwagę ilość członków. Za Pawlakiem stoi armia ludzi, potężny "teren", który za pracę podczas kampanii oczekuje realnych profitów. Dlatego prezes PSL musi godzić interesy "dołów" z własnymi planami i ambicjami dotyczącymi partii. Wydaje się, że rozbieżność pomiędzy jednym a drugim jest wielka i wiele wody jeszcze upłynie w rzekach, zanim PSL stanie się nowoczesną partią.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka