Radek Oryszczyszyn Radek Oryszczyszyn
28
BLOG

Co zamiast instrumentalnej moralności?

Radek Oryszczyszyn Radek Oryszczyszyn Polityka Obserwuj notkę 0

Ostatnie lata w polskiej polityce to przede wszystkim fascynująca walka moralności z pragmatyzmem. Obie siły obierały różne strategie, nie wahając się ani przed wchodzeniem ze sobą w tymczasowe koalicje, ani przed bezprecedensową walką wszelkimi dostępnymi sposobami.

Rządy Prawa i Sprawiedliwości to czas, gdy moralność służyła polityce. Moralność została zabsolutyzowana do tego stopnia, że w zamierzeniach ideologów IV RP, miała przesłonić wszystko to, co instrumentalne, pragmatyczne. Prawo i Sprawiedliwość nie uprawiało polityki, lecz wprowadzało nowy ład moralny za pomocą zupełnie nowych, "nie z tego świata", środków. Wszelkie dotychczasowe projekty zmiany ładu społecznego oparte były na brudnych fundamentach moralnych. Należało więc zbudować nowe fundamenty. To, czy Kaczyńscy mieli pomysł na to, jak uprawiać politykę po rewolucji, pozostaje pytaniem bez rozstrzygnięcia. Niewykluczone jednak, że mielibyśmy do czynienia z permanentną rewolucją, ciągłym moralnym oczyszczaniem, nieustannym ustanawianiem "nowego ładu". Byłoby tak dlatego, że PiS uprawiając politykę, niesłychanie się jej obawia, traktując ją z definicji nieufnie. Polityka IV RP polegała na instrumentalizowaniu moralnośći. Projekt ów przejściowo upadł, choć niewykluczone, że już niedługo się odrodzi, bo prymat moralności nad polityką wyznaje wielu Polaków.

Pojawia się pytanie, co ma do zaproponowania Platforma Obywatelska, czym wypełni pustkę w miejscu usuniętego projektu aksjonormatywnego IV RP? Co ma do zaoferowania Polakom w tej ważnej, bo dotykającej wartości, warstwie życia duchowego narodu polskiego? Co zamiast instrumentalnej moralności?

Wydaje się, że na poziomie moralnych wykładników ładu społecznego Platforma ma do powiedzenia niewiele, poza gładkimi hasłami powszechnego miłowania się i głaskania po plecach. Widoczny jest brak pewnej niezłomności, konsekwencji, czy wręcz bezczelności w realizacji działań wynikających z głębokiego poczucia i pewności co do tego, co jest potrzebne Polakom.

Nie wiem, co jest lepsze: czy instrumentalna moralność Kaczyńskich, czy pragmatyczna, wizerunkowa postpolityka Tuska. Zmęczeni permanentną rewolucją moralną PiS, Polacy wybrali dobrotliwy uśmiech Tuska. Pozostaje jednak próżnia, której Tusk nie będzie w stanie wypełnić nawet najpiękniejszym uśmiechem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka