Administracja Salonu24, by jakoś zareagować na mój tekst opisujący PRL okiem kogoś, kto żyje w Polsce naszych marzeń i czuje, że z tymi marzeniami coś nie wyszło, postanowiła wypromować dziś na głównej stronie tekst blogerki Ufki, pozornie będący polemiką z moją dzisiejszą notką, a w rzeczywistości stanowiący jednak okazję dla tych, którzy mnie nie lubią, by się nade mną poznęcać. Osiągniętego poziomu agresji i niewybrednego zbydlęcenia, jaki został osiągnięty w dyskusji pod tekstem Ufki, mogłem spodziewać się o tyle, że nawet nie bardzo mnie zdziwił komentarz, w którym blogerka Eska – przy pełnej akceptacji Administracji – uznała za stosowne szydzić z mojego zmarłego Ojca. Bez powodu, bez sensu, bez potrzeby. Z czystej, bezradnej i pełnej rozżalenia niemocy. Nie szkodzi. Ja mam twardą skórę, a ludzkie słabości rozumiem i wybaczam.



Komentarze
Pokaż komentarze (49)