1 obserwujący
28 notek
22k odsłony
  333   0

Wojna to pokój. Język neoliberalizmu.

Jak wmówić odbiorcom wiadomości, czy ktoś jest dobry, ktoś jest zły ? Wystarczy powtórzyć to kilkadziesiąt razy. Kiedyś wystarczało dziesięć, ale przy takim zalewie informacji dziesięć już nie wystarcza. Dzień po dniu odbiorcy liberalnych mediów bombardowani są sprzecznymi z rzeczywistością informacjami, które są tak ujęte, że można przyjąć je jako prawdę. Są tak skontruowane, takimi poparte argumentami, że można przyjąć je bezrefleksyjnie. Jest to kierowanie emocjami, nie faktami - wszystko na bazie niestety kłamstw i półprawd.

Bardziej globalny przykład, wychodzacy poza nasze podwórko, stosunek do Rosji i Putina.

Kto jest według mediów liberalnych największym wrogiem Rosji i Putina. Liberalni politycy. Przykład - Niemcy pod przewodnictwem Angeli Merkel do Rosji trzymają medialny dystans. Kto jednak realnie robi z Rosją i Putinem najbardziej intratne interesy? Liberalni politycy. W zaciszu podpisują umowy typu NordStream, NordStream II ....oddają interesy swoich gospodarczych teoretycznych sojuszników jak kraje Europy Środkowo-Wschodniej pod nadzór tej właśnie Rosji, której podobno są nieprzychylni, wręcz są jej wrogami. 

Na pewno wiele osób pamięta, gdy w kluczowym momencie kryzysu migracyjnego w Niemczech, gdy notowania kanclerz Niemiec zaczęły gwałtownie spadać nagle pojawiła się w mediach informacja, że jest ona jedynym gwarantem, swoistą przeciwwagą dla niecnych, zaborczych działań Putina w Europie ... A w tle, poza kamerami, interesy uzależniające dużą część Europy od Rosji pod przewodnictwem tej właśnie osoby są kontynuowane.

Przykładów można mnożyć. I duże i małe kłamstwa i półprawdy. Cel jest jeden, neoliberalny worzec świata ma trwać. PKB musi wzrastać. Na czele krajów ustanawiane są marionetkowe rządy. Może to będzie poprzez jawne nawoływanie do demonstracji , może bitwa z ciemnogrodem o prawa mniejszości, może fotografia wiewiórki w pniu drzewa. I nie, nie chodzi tutaj bynajmniej tylko o Polskę, która jest elementem większej układanki, i która okazuje się ostatnio, że jest dość ważna w Europie.

Żyjąc w tym właśnie zakłamanym medialnie świecie jakie decyzje podejmiemy i na jakiej podstawie? Czy zostaniemy w domu, czy wyjdziemy na ulice? Jesteśmy skazani na swoisty dualizm w mediach. Więc jak wybrać mądrze w tym zgiełku ? Czym się kierować ? Medialne hucpy mijają, prawda broni się sama i wychodzi na jaw obojętnie ile wysiłku jest włożone w produkowanie kłamstw. Liberalne media liczą na bezrefleksyjność w odbieraniu ich przekazu, wykorzystują wszystkie możliwe środki, aby zakłamać istniejący świat. Pora skonfrontować medialne fakty z rzeczywistością.

Proponuję takie ćwiczenie, taki swoisty społeczny eksperyment. Przerzucenie się z głównego wydania wiadomości jednej stacji telewizyjnej, na przykład TVN, na TVP na powiedzmy miesiąc, ale tak naprawdę, nie będzie wciągu tego miesiąca powrotu do poprzedniego serwisu informacyjnego. Nie proponuję zmiany TVN na przykład na TV Trwam, bo mogłoby to spowodować zbyt duży dysonans poznawczy. Ciekawy jestem, czy wraz ze zmianą mediów zmieniłoby się myślenie o świecie osoby poddanej eksperymentowi ?

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka