Outsider Outsider
86
BLOG

Zrządzenie losu

Outsider Outsider Polityka Obserwuj notkę 2
Mój śp. ojciec miał przyjaciela Bolka,młodszego o jakieś 15 lat.

Mój staruszek był lwowiakiem z urodzenia a Bolek też z kresów pochodził i jak się spotykali u nas w domu, to często gadali z tym swoim lwowskim zaśpiewem, co pasjami lubiłem słuchać.

Byli razem jak ten Pat i Pataszon. Mój tata "mały, krępy, niewywrotny" a Bolek wysoki i chudy. I kiedy tak siedzieli razem przez pół dnia nad jedną ćwiartką wódki wspominając dawne czasy ,to ja to wszystko chłonąłem jak gąbka wodę.

I kiedyś, już po latach, kiedy ożeniłem się i w jakiejś rozmowie z moją teściową wymieniłem nazwisko Bolka, który już od paru lat nie żył, ta nagle zbladła i oznajmiła, że ona z tym Bolkiem mieszkała w tej samej wsi na Syberii, bo tam ich Sowieci zesłali po 17 września 1939 roku.

Oboje mieli wtedy po około 11-12 lat.

Okazało się, że moja śp. teściowa znała całą rodzinę Bolka. I udało się jeszcze mojej teściowej odszukać siostrę Bolka i aż do śmierci korespondowały ze sobą wspominając Sybir.

I co tu gadać, gdybym ja nie spotkał na swojej drodze mojej żony, to moja teściowa nigdy by nie poznała dalszych losów Bolka i Jego rodziny, z którymi dzielili dole i niedole gdzieś tam w jurtach Kirgizji...

Zrządzenie losu ?
Outsider
O mnie Outsider

Rocznik 1949, żonaty, dzieci, wnuki. Szanuję mądrych i cichych, unikam napastliwych, nie wierzę politykom. ===================================================== Dziennikarz ma prawo zbliżać się do polityka tylko na taką odległość, żeby go nie spuścić z muszki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka