Outsider Outsider
109
BLOG

All that she want is another baby

Outsider Outsider Polityka Obserwuj notkę 10

Parę dni temu usłyszałem znowu w radio ten stary (z 1993) przebój grupy Ace of Base. A pierwszy raz go usłyszałem, jadąc autostradą przez dzikie prerie Wyoming razem z moim bratem, który tam mieszka od 26 lat. Był rok 1999 .

To fajna piosenka do jazdy, nie da się przy niej zasnąć. Ale jak tu zasnąć skoro dookoła takie piękne krajobrazy, bo właśnie wjeżdżamy w skalisty kanion.

Po lewej stronie, kilkadziesiąt metrów poniżej szosy widać dziką, rwącą rzekę a przed nami żółtawe i brązowawe skały kanionu.

No i jest piękny czerwcowy poranek. Jedziemy na północ w kierunku Termopolis, miejsca obfitującego w ciepłe i gorące źródła. W niektórych woda jest tak gorąca, że można ugotować jajko !

Z głośników samochodowego stereo słyszę mocny dziewczęcy alt :

- She leads a lonely life

- She leads a lonely life ...

- Ona prowadzi samotne życie - tłumaczę sobie dość luźno...

 

Potem kilka słów, których chyba nie zrozumiałem do końca:

- że ona budzi się późnym rankiem ,

- i myśli , ach co za ranek (chyba piękny - dodaję sobie w myślach)

- to nie jest dzień do pracy

- to jest dzień do łapania opalenizny

 

I ten często powtarzany refren:

- All that she want is another baby

 

I dalej tak jakoś leci w moim wolnym tłumaczeniu:

Ta dziewczyna jest samotna i wszystko, czego chce, to mieć (jeszcze jedno) dziecko.

I chce upolować chłopaka, który Jej to dziecko zrobi, jak ona tylko będzie gotowa, ale jak on jej już to dziecko zrobi, to ona tego chłopaka rzuci.

Bo ona przecież prowadzi samotne życie.

 

No i jak ona się już obudzi, otworzy oczy i pomyśli trochę, to dochodzi do wniosku, że trzeba jakoś tego przyszłego tatusia odpowiednio zachęcić, aby jej to dziecko zrobił.

W tym celu dziewczyna musi ładnie wyglądać i udaje się na plażę, aby złapać trochę opalenizny.

A potem będzie tego chłopaka kusić niskim (chyba trochę drżącym z podniecenia głosem), aż on zrobi to, czego ona pragnie.

 

A wszystko, czego ona chce, to mieć dziecko...

 

Nagle wyjechaliśmy na otwartą przestrzeń i zrobiło mi się jakoś smutno.

 

- Słuchaj Jacek, pytam się brata,

- Ona tu śpiewa: all that she wants is another baby

- Jak to rozumieć, czyżby ona już miała jakieś dziecko ?

- I chce mieć następne ?

 

Braciszek uśmiechnął się zza kierownicy:

 

- No nie wiem, może to się lepiej śpiewa z tym "another" ?

- No wiesz, ten rytm, czy jakoś tam...

- Ale tak tu mają te wyzwolone single...

- Po co jej chłop na głowie, one chyba tak rozumieją wolność...

 

Znowu wjechaliśmy w kanion i zrobiło się całkiem ponuro.

 

- No dobra, mówię

- Ale co z dzieckiem, przecież ono nie będzie miało ojca...

 

Braciszek westchnął, a moja, siedząca po jego prawej stronie, anglojęzyczna szwagierka, zaczęła coś mruczeć pod nosem, żeby mówić po angielsku, bo jej ten polski za bardzo szeleści.

 

No i dojechaliśmy do tych Termopolis, a pluskając się w basenach z ciepłą wodą, przestałem się przejmować wyborami życiowymi singli na własne życzenie.

Ale tych dzieci bez ojca, to mi po prostu żal...

 

A już za tydzień mój braciszek przyjeżdża do Krakowa w odwiedziny i będziemy gadać tylko po polsku, bo tutaj, jak na razie, nikomu nie przeszkadza szelest naszego języka...

 

 

Outsider
O mnie Outsider

Rocznik 1949, żonaty, dzieci, wnuki. Szanuję mądrych i cichych, unikam napastliwych, nie wierzę politykom. ===================================================== Dziennikarz ma prawo zbliżać się do polityka tylko na taką odległość, żeby go nie spuścić z muszki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka