11 obserwujących
218 notek
96k odsłon
254 odsłony

Ilu Polaków...?

Wykop Skomentuj3

Andrzej Owsiński 

 

Ilu Polaków powinno być w Polsce? 

 

Spotkałem się z publikacją głoszącą że w sumie Polaków na świecie jest niemal dwukrotnie więcej aniżeli w Polsce. 

 Myślę że polemika na ten temat nie ma sensu, ważne jest ilu Polaków w Polsce i poza nią działa na rzecz naszego wspólnego, ojczystego  dobra.  

Sięgnę do moich osobistych wspomnień.  

Zacznę od historycznego Beresteczka, które ma ciekawą historię nie tylko z racji bitwy z roku 1651 i z roku 1920, nie licząc walk rosyjsko-austriackich w czasie I wojny światowej. 

Przywilej założycielski miasta nadał Wk Książę Litewski Zygmunt August noszący ten kołpak wraz z polską koroną „vivente rege”. W archiwum parafii beresteckiej oglądałem ten dokument pisany w staroruskim / cerkiewnym/ języku. 

Adresatem był książę Fryderyk Proński / Fiedor/pochodzący z rodziny uciekinierów z księstwa moskiewskiego. 

 Prawdopodobnie udało im się wywieźć jakieś większe zasoby bowiem zbudował miasto z dużym rozmachem, nie wykluczone też ze uzyskał wsparcie z wielkoksiążęcej kasy, Litwa bowiem cierpiała na brak miast nie tylko ze względu na niedostatki ludności, ale też i z powodu tradycyjnej niechęci Litwinów do budowania trwałych osiedli traktowanych zazwyczaj jako podzamcza przeznaczone do spalenia w razie niebezpieczeństwa oblężenia. 

W przypadku Beresteczka całe miasto zostało zaprojektowane jako obiekt obronny. Wykorzystano rzekę Styr budując na niej groblę z trzema przepustami z których dwa skrajne służyły młynom. Wokół miasta poprowadzono odnogę Styru umieszczając na jej początku most i zaporę wykorzystaną dla następnego młyna. Powstała w ten sposób wyspa została podzielona dodatkowym kanałem na część miejską i zamkową. 

Miasto i zamek były otoczone murami z trzema wjazdami mostowymi. 

Starano się żeby budynki w mieście były murowane w celu zabezpieczenia przed pożarami. 

Książę Proński był z urodzenia prawosławny, musiał jednak przejść na katolicyzm, 

gdyż w mieście nie było cerkwi, a pierwszy kościół św. Andrzeja został zbudowany  

za jego życia. 

 

Największy rozwój miasto przeżyło za jego syna Aleksandra, który przystąpił do Braci Polskich i kościół zamienił na zbór ariański, pobudował ponadto Akademię ariańską w której rektorem był sam Wiszowaty czołowy przywódca polskiego arianizmu. Kiedy książę Proński zmarł mieszczanie postawili mu na polach beresteckich potężny grobowiec do dziś będący rzadkim reliktem tego typu budowli. 

Jako Arianie nie uznający wojny na ten pomnik zużyli cegłę z rozebranych murów miasta. 

Ciekawe jest kto to byli ci ariańscy mieszczanie, otóż byli to sprowadzeni do Beresteczka Polacy, którzy z czasem powrócili na łono kościoła katolickiego. 

Większość z nich stanowiła drobna szlachta zamieszkująca jurydyki wokół miasta poza terenem miejskiej wyspy. 

Nazwiska i ocalałe dokumenty nobilitacji najlepiej o tym świadczą:  

Tabińscy, Domańscy, Polańscy, Czerwińscy, Żukowscy, Hukowscy, Sadowscy, Markowscy i wiele innych, a Wilczyńscy pochwalili mi się dokumentami szlacheckimi z XVI wieku. 

Wszyscy oni oprócz zajęć typowo miejskich byli posiadaczami gruntów rolnych. 

 Niestety zarządzony przez cara Mikołaja I spis szlachty pozbawiał ich szlachectwa, zastosowano przy tym groźbę że mogą zachować status wolnych mieszczan, ale pod warunkiem przejścia na prawosławie. Inaczej zostaną zaliczeni do klasy pańszczyźnianego chłopstwa. 

Wielu uległo temu szantażowi, ale też byli i tacy którzy pozostali przy wierze katolickiej i polskości, a mimo to pozostawiono ich w spokoju pozbawiając jedynie praw szlacheckich.  

Podobnie było i w innych miastach kresowych, w Horochowie pamiętam Nieburzyńskich, Krysztalskich Szumskich i innych. To samo działo się w Kisielinie, Łokaczach, Porycku – miastach powiatu horochowskiego, a i na zaściankach szlacheckich też. 

W Beresteczku pojawił się natychmiast problem braku cerkwi dla nowych prawosławnych, carskie władze miały na to prosty sposób - przebudowy wspaniałego kościoła barokowego, wotum po bitwie beresteckiej – na cerkiew. 

Kościół ocalili ówcześni właściciele Beresteczka – Witosławscy, którzy własnym sumptem wybudowali na przedmieściu Piaski cerkiew. 

Przejście na prawosławie oznaczało automatyczne przyjęcie narodowości ruskiej, obojętne czy w wydaniu wielko czy małoruskim, władze carskie nie uznawały ukraińskiej, lub rusińskiej odrębności narodowej. W ten sposób powstały liczące z czasem nawet setki tysięcy masy poddanych całkiem nowych „ruskich” na całym obszarze rosyjskiego zaboru. Wyróżniały ich tylko polskie nazwiska i groby przodków na katolickich / polskich/ cmentarzach. 

Dla niektórych były to całkiem świeże wspomnienia, albowiem mieli dziadków na polskim cmentarzu. 

Po powrocie do Polski części ziem kresowych nie zrobiono niczego żeby dla polskości odzyskać tych ludzi. 

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale