24 obserwujących
425 notek
221k odsłon
  433   1

Jaki jest cel rosyjskiej karnej ekspedycji na Ukrainie?

Andrzej Owsiński

Jaki jest cel rosyjskiej karnej ekspedycji na Ukrainie?

Spotkałem się ze zdaniem że Rosja współczesna nie może przetrwać bez Ukrainy. Jej brak w strefie całkowitej zależności od Kremla ma powodować skutki w postaci wycofania Rosji z Europy i przemianę jej w państwo azjatyckie ze wszystkimi tego konsekwencjami, a przede wszystkim pozbawieniem rosyjskiej tożsamości.

Nie kwestionując tendencji można jednak wnieść zastrzeżenie, że to nieco za daleko idąca prognoza, przynajmniej w obecnej połowie stulecia.

Rosja, poza ogólnym wyludnianiem wynikającym z ujemnego bilansu urodzeń rzędu 1,2 - 1,5 mln rocznie i zgonów ponad 2 mln oraz stałej emigracji, ma jeszcze dodatkowy kłopot ze zmniejszaniem się udziału etnicznych Rosjan. Stan zaludnienia utrzymujący się od lat na poziomie nieco ponad 140 mln ratuje imigracja z Azji i to rzeczywiście grozi stopniowym stawaniem się państwem azjatyckim. Ukraina, sama przeżywająca intensywny proces wymierania, nie może Rosji pomóc w powstrzymaniu tej tendencji.

Oceniając rosyjskie działania w tym przedmiocie należy wyraźnie rozróżnić pojęcie interesów narodu rosyjskiego od interesów Putina tak jak on sam je formułuje. Z przeszło dwudziestoletniego jego władztwa na Kremlu wyłania się obraz tego wszystkiego, o co mu naprawdę chodzi, mając ma względzie również zadania jakie powierzyła mu kagebowska mafia, obsadzając na wszechwładnym fotelu prezydenta Rosji.

Pierwszym zadaniem jest utrzymanie władzy i umacnianie reżymu.

Trzeba przyznać że to mu, jak dotąd, znakomicie wychodzi, rośnie tylko przepaść między treścią propagandy, a rzeczywistością. Czy i kiedy do niej wpadnie? – Nie wiemy.

Ten reżym jest, według jego oceny, niezbędny dla wykonania podstawowego zadania: odtworzenia imperium carsko sowieckiego. W tym celu łączy oba ustroje w rozbudowanym splendorze Kremla. Mimo wielkich wysiłków rezultaty tych działań są mizerne na wszystkich podjętych kierunkach z kompromitacją militarną na Ukrainie na czele.

W skali światowej ma jednak do odnotowania niekwestionowany sukces w postaci traktowania Rosji jako ciągle mocarstwa, o którego łaskawość, a przynajmniej dobre stosunki warto zabiegać. Co dziwniejsze, ten sukces nie wynika z siły Rosji, ale tylko z bezczelnej hucpy, na którą jedni dają się nabierać, a inni jeszcze podszczuwają, licząc na własne korzyści osiągnięte przy okazji sztucznie wydętego znaczenia putinowskiej Rosji.

W przeciwieństwie do wielkomocarstwowych planów, sprawy wewnętrznego rozwoju Rosji, poprawy warunków bytu, rozbudowy gospodarki, uzdrowienia życia społecznego, w tym szczególnie umocnienia pozycji rodziny i zapewnienie przyrostu naturalnego – są w znacznej mierze zaniedbane. Ponadto ciągle niska efektywność pracy powoduje, że nawet duże inwestycje w unowocześnienie gospodarki nie przynoszą spodziewanych rezultatów. Wobec tego Rosja pozostaje niezmiennie dostawcą surowców.

Mimo wszystkich braków i niedociągnięć Rosja ciągle jest traktowana jako pierwszoplanowy gracz na światowej giełdzie politycznej. Putin chciałby wykorzystać tę pozycję dla odzyskania na ile się da usytuowania w Europie mając poparcie niemieckie, a w ślad za tym i francuskie.

Zachodzi jednak pytanie: czy niemieckie rządy, niezależnie od tego czy CDU czy SPD są aż tak niemądre, że dopuszczają do ponownego usadowienia się Rosji w sercu Europy?

Skąd zatem bezwarunkowe poparcie rosyjskiej agresji?

Może jednak warto spojrzeć na bieg spraw z innej, szczególnie niemieckiej strony. Sam fakt powstania niemiecko-rosyjskiego porozumienia, a raczej spisku, jest wyraźnie efektem inicjatywy niemieckiej. Również pieniądze, tak jak i koncepcja, są niemieckie. Wskazuje na to zarówno organizacja jak i drogi rosyjskiego eksportu surowców. Główną rolę odgrywają rurociągi prowadzące bezpośrednio i pośrednio do Niemiec.

Rosja w chwili wyjścia z Sowietów znalazła się w katastrofalnej sytuacji gospodarczej z czego natychmiast skorzystały Niemcy, udzielając różnorakiej pomocy, a przede wszystkim kupując sobie przychylność czynników decydujących na Kremlu. W tych okolicznościach nie bez kozery u władzy pojawił się Putin, powiązany wieloletnią współpracą z niemieckim środowiskiem bezpieki i wywiadu. Dla równowagi w Niemczech zjawia się również posiadająca odpowiednie koneksje Angela Merkel.

Ich współpraca stworzyła układ, w którym żyjemy, ale przecież oni są tylko wykonawcami właściwych decydentów, czerpiących z niego wielomiliardowe zyski.

Z całą pewnością Putin potrafił na pełnionych funkcjach dorobić się własnej, silnej pozycji, obok majątku, co nie zmienia stanu jego faktycznych zależności. Jego kariera przypomina nieco osiągnięcia Hitlera, który nawet po klęsce puczu monachijskiego nie odstępował od idei zdobycia siłą władzy. W tym kierunku były szykowane milionowe zastępy SA z Roehmem na czele. Jednakże hojni sponsorzy z niemieckich kół, zarówno plutokracji jak i nawet arystokracji, nie życzyli sobie tej drogi, obawiając się zamachu na ich stan posiadania, a nawet osobiste bezpieczeństwo. Celem ich działania była likwidacja niebezpieczeństwa komunistycznego i odrodzenie wielkich rządowych zamówień, głównie zbrojeniowych, które stworzyły za cesarstwa potęgę niemieckiego przemysłu i finansów. Droga do tego musiała jednak prowadzić przez legalne zwycięstwo parlamentarne w celu zapewnienia środowisku kapitalistycznemu możliwości kontroli procesu.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka